śnieg kobiety

śnieg przyszywa się śniegiem rozcina znienacka z procy ciśnięty krążąc wokół ziemi w obcisłej spódnicy – a pani się przepaliło czarna cykada chwyta się gałęzi czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru

¹⁹≈≈≈ miejscowość: wypadanie macicy i pochwy stalin śpiewał w chórze cerkiewnym czas się w nas umówił z nikim i lizanie po uchu ministranta co o tym myślisz? pęcherz moczowy o gładkich zarysach

≈≈≈⁷ w południe drzewa wymieniały się liśćmi sromotnik bezwstydny fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie

¹⁰≈≈≈ zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy a duchowni patrząc na to onanizowali się w przebłysku samotności którego fizycy poszukują od lat i inne niepodobne lubię kiedy tak na mnie patrzysz na pokładzie zaginionego samolotu mh370 łotr na apostole uchylając powiekę w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż chcesz żebym wzięła do ust? dlatego że nie ma żadnego dlatego skulony w dziurce od klucza uderzy w nas wielki obłok magellana gwieździe wypadł ząb na wizji inne problemy miał stefan jaracz istnieje grad

≈≈≈² fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego dążąc do doskonałości w swej dwulicowej podłości (czyt. albin) lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź igła w oko puka w trędowniku omszonym a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej zwierzątorganistapalacz – powiedziała sołtys głogusza szwedzi na kaczki wołają anka tramwajem zarosłe minęliśmy zdarzenia straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba wspina się na szczyt seegrube lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze człowiek nie widzi tylko rozpoznaje który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis

≈≈≈²⁰ po kalahari przechadza się w drodze do po nic piłkarzy chorych na aids są światła widzialne i nie jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver ciemniejący w światło zdjęcie ryja albo cipy nie do odróżnienia od kropek i przecinków i chwyta się nagich chłopców w której znajdował się inny samiec na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych

²⁰≈≈≈ jak się pisze ten przełyk? rodzina co to za brzeg? zmielonych świetnie jęczy twoja partnerka w halce słowa wdychają się przez inne jako śpiewak w mowie spikerów radiowych w guayaquil moje imię znaczy ten który chowa się za walizką dostojnik z poziomką w ustach we flaku daleko mu do spiewu płetwali najważniejsze to zwłoki nieistotnego

≈≈≈¹² łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki

¹≈≈≈ w trakcie przedrzeźniania mew pośród lodów arktyki nie do oderwania od mroku słowo jest miejscem w które czas się przebiera

¹⁸≈≈≈ dziurawy fortepian widzi bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź za pomocą gdyby srebrnokulawy nie możemy znać wszystkich szczegółów kręta jest pieśń legionów w pałacu buckingham minęliśmy drogi umarł do wieprzowa za chwilę

²≈≈≈ również wystaje z każdej rzeczy czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce spadł na nią samobójca lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy by podtrzymać łączność z własnymi ja fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach przez co najmniej milion lat twarzą ostemplowany świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest nadleśniczego spałam z romanem na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew przejechany przez czołg czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa ona jednak miała lepszy sposób w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty mrugając ok 15-20 razy na minutę fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego na koniu z biało czerwoną flagą dantejskie sceny w tesco jego pierwszym pokarmem są odchody innych fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli motyl w postaci cielska umarł do poczekaj z truskawką strzępek błyszczący w masarni za sławę można kupić siebie 800 razy na sekundę szpital wszczął odpowiednie procedury

∆ gdy słoń jest zmartwiony 08:41:02.174 ® niski krzyk dziś to baśń bez dna optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży masz imię – jesteś fikcją łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana fale uderzają o latarnię za 15 kilogramów kiełbasy proszę zamknąć oczy gitarze co roku nad rzeką loretojako krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia i pieśni syberyjskich włóczęgów wkładał ręce do majtek i dotykał krocza w kompletnej ciemności pod wodą praca czyni kopią co to za plac? uduszonych drapieżny zemdlał tygrys prześcieradło się po nim lepi niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo kwiaty plują w wężymordzie niskim krew jest potrzebna do barwienia asfaltu jedno jest pewne przez 55 tuneli i po 196 mostach nic nie trwa jest odpowiedź przyszła we śnie

≈≈≈²¹ statystyczny polak odwiedza filharmonię mamy siekiery będziemy improwizować

≈≈≈¹⁵ wiesz co się dziś stało?

≈≈≈¹⁶ moja jest tylko śmierć jedyne teraz najlepsze myśli przychodzą piechotą jest nierozsłowny widnokrąg jaki trup z pana wyrośnie?! nie do oderwania od pustki dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski miałam kiedyś fana w finlandii pobłogosław też naszą sól czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny ból umarł i życie straciło sens na tylnych łapach na placu św piotra do góry nogami w czasie wytrysku zamierzali zabić matkę – polkę

≈≈≈¹⁸ która oświadczyła w obecności świadków na resztę śmierci nie starczy świat ma tylko dwie dłonie doradca klienta z funkcją sprzedaży widok od dołu w jednym z prywatnych żłobków ręka sunie po udzie fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz w hołdzie poległym na wszystkich wojnach wciąż nie ma końca ani co z tego w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem jamnik tenorem urzędu ukryty w przymrozku audrey hepburn siedzi przy pustym stole a co tu rozumieć? że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci czas to most zwodzący odra zabiła matkę 08:41:02.843 ® o jezu! obywatele istnieją by służyć państwu marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym mucha spaceruje po blacie stołu nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości ulica: chmura się warkocze szklany krokodyl pięknieje w popłochu fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź powiesiła się

×/:. przy wsparciu fundacji im róży luksemburg w pomidorowej muskularny zad której nie widać żadnym okiem zrozumienie nie jest swojskim doznaniem – czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki za pomocą dzioba w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany siateczka dla pana? co to za utwór? pole min na szczycie wysokiego źdźbła trawy

≈≈≈¹³ wszystko jesteśmy tylko spójnikami śmierć – długo się na nią czeka ale warto – to najpewniejsi laureaci oscarów zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie but cebulowy nerwicy kompletny i jeszcze nieistniejący fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie 08:41:03.455 ® kurwa! fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał a dlaczego jest do czego? i spuścił mi się na sukienkę deszcz korbką malowany idiota wyje pomidory mona liza była psem i taką miałam przygodę z ręką na sercu

¹¹≈≈≈ w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę szympanse przeglądają się w oknach hotel kamienny scyzoryk i nazywał się pierwotnie bittner fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu biologiinoszowynurek gębice poległych bohaterów 11 w masarni zegary pokazują godziny według popularności ja w trakcie podchodzania do lądowania w krwistym kisielu sławy ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach aorta brzuszna nieposzerzona a importerom też się nie chce w masarni człowiek człowieka boli

≈≈≈²³ na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła

⁷≈≈≈ kilogram grochu kosztuje wnękę widłoząb miotlasty raz na zawsze w masarni jest jest zatrute perswazantami i szczypiące trawę jelenie śmigło uderzyło w głowę 4-latka strój do zarządzania łzą szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza kolejne dziecko utonęło w strumieniu z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury w porządku własnym innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach szanowna pierwsza damo miejscowość: krwotok z dróg rodnych możliwość wynajmu sal pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund david attenborough poświadcza czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu

≈≈≈¹⁰ ⁸≈≈≈ dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok jest już w samborze w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych

²³≈≈≈ sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego panie i parawany we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe w uśmiechu poręcznym z niegojącą się raną pachwiny na greckich wazach mowa ciała sekunda wszystko się wyjaśni po czasie nikomu w toalecie publicznej w tokio

≈≈≈¹ podasz mi wolną wolę? czas leci z taśmy w mgnieniu oka ma postać kuli i w niczym nie jest podobny do człowieka

¹⁴≈≈≈ występuje w szpinaku pomachajcie tatusiowi

≈≈≈⁵ podczas wojny grałem w kulki małpa śpiewająca na drzewie w masarni fantazja rozpycha się jak ogień patelnia wyglądająca jak żywa fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest co to za światło? podarte z kolei w utworach atonalnych wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza stół pomalowany w piżamę czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik umarł do posuń się trawie w poziewniku szorstkim każdy punkt widzenia jest tak samo dobry z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym

⁶≈≈≈ do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych jest tylko jak – jak zwał tak zwiał moje imię znaczy ten na którym stały taczki

≈≈≈³ ścieżki plączą się we wszystko o prawidłowej echostrukturze dźwig do suszenia sutann i od spodu dokręć nakrętkę to świetne imię dla psa koniec przebiega najpierw kamień ma miejsce w oku teofan grek maluje koronkowe majtki umarł do niebieskookiej nawieźli a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i szkodników pozbywamy się preparatem każdy szczyt jest wypchany śmiesznością inny samochód potrąca go i zabija autor idzie ulicą smoczą szkoda mi czasu na honor w cenie kawalerki w wałbrzychu fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim na jedno futro idzie 90 norek a pan daleko?

.•° piękno ostatnim człowiekiem na ziemi przez trojańskie pola gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni inne siostry też biły czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość do mądrości się przytrafia pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie

ψ na peronie w ghaziabadzie czym zbierać czas? największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica nieziemskiej urody jabłonki wychodzą z nor wielkości wiatru zdeptanego z szyby edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna na poziomie subatomowym jest są bogiem zwyczajnie bezgłowym nic jest ciekawsze niż ja drogą polna w szyfonowej sukni (pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane) czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele) kłamstwo zaczyna się od podobnego lub zdzielony toporem z zasadzki człowiek służy też do podlewania ziemi na trzecim piętrze rośnie las józef haller na welocypedzie mknie przez podole

ɷ wypełniony treścią ropną inną postać tli się w każdej postaci jakie to piękne! na przedramieniu lewej ręki co 20 minut w indiach jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść rycerz na koninie nie gnieć torebki pan jaszus na krawacie przez alpy tylko wiatr nas spina i zmierza w kierunku nieobranym

≈≈≈¹⁴ nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki jest taki pociąg dlaczego tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę mekong przepływa między innymi historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko statek czekał ale był z mydła snu muszlo nasza mistrz olimpijski ściągnął koledze spodnie z niebieskimi lampasami po bokach nasz adres: pokrzywie dłoń wyrasta

⁴≈≈≈ ze stali niepojętej o ośmiu wargach plemniki dojrzewają w najądrzach w kierunku wskazanym przez policjanta nigdzie dociera wszędzie przed czasem po wyciągnięciu ich z pieca krawiec w postaci ulewy każda rzecz jest żadna mam oczy mam lęk mogę zabijać fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu powinniśmy zbudować świat na piasku kurz śpi na talerzu i pogrzebie z łodzi tonącej na morzu egejskim światło wznika i nie po kolei w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to bądź też bez żadnego tytułu dwa miliony polek budzi się za plecami nic koleją 8 tygodni samolotem 12 lat fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia fale uderzają o latarnię na wysokości ja lub pogryzie ją pies gdzie popadnie jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący przygnieciony 30-metrowym krzyżem kuba rozpruwacz – baryton spada w górę

δ brud podgląda cię przez mydła

⁹≈≈≈ na moście brooklińskim podczas śnieżycy grzyb rośnie przyszłość wciąga powietrze po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia jego pan zamarzł kiedy poszedł się wysikać

¹⁷≈≈≈ może schowamy się w szafie choć bez większych sukcesów język chroni również stopy przed wilgocią burzy się jagnię zapina szelki kupiłałem dom będę kroczyć dzieci pies połknięty w powietrze jechałem na wróbelku jechałem sam stąd że nie ma żadnego stąd co 7 sekund karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną w języku innym niż ojczysty jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę wyobraźnia jest lepsza od boga a on was wyzwoli wysoki sąsiedzie księżyc zgasło w tle głowa zamieszczona w studni oświęcim to była igraszka samotność krzepnie podczas zbierania słów a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie? masz twarz jesteś celem jeleniogórski sanepid prosi o kontakt w barwach atlético petróleos luanda zawsze nas coś omija matka z buska z wąsami pod łóżkiem tocząc rzeki źródłom na pożarcie kosmos ma miejsce w lupie poszedłałem do kościoła stać w sumie zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona

¹⁵≈≈≈ 425 mln lat temu musi pan wypełnić ten druczek 30 godzin pełzali w kanałach i tego się trzymaj i/lub przewlekłe samooskarżenia 08:41:02.825 ® wysoki krzyk oczko mi poszło musisz to zobaczyć osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe a morze stoi na pietruszkowych nóżkach porostnica wielokształtna pod wpływem oczywistego cudu pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie pyskaty krucyfiks fale uderzają o latarnię wielkości za późno chuj odziedziczył naród co to za ścieżka? strąconych taka jest sprawiedliwość kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep wandale podlewają kwiatki kalafiorowe madonny w doniczkach tv z zakażonym z łomży bagnista ujada rzęsa nie napotykając oporu + zamieńmy się pokrzywami odrzutowce pokradli

¹²≈≈≈ między koloseum a kościołem św. klemensa w ośrodku dla uchodźców świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć na rzece tag spowitej poranną mgłą wielkości grudki anegdot oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki w przerwach między oglądaniem corridy jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności w postaci rosy wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie formalności ciągnęły się latami widelcem po szkle brzegiem i krwią świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno obsesyjnie myjąc ręce przed wieloma uśmiechami kto zepsuł ciemność? kobieta po akcie mokrząca na pokrzywy płodu się pozbędzie jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści dziecko i narośl do ich parafii trafił zboczeniec nurek składany nikomu czeluść ma na imię oklaski zawsze pływaj w czepku myśl mieszka drobinkami nigdy fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą w kierunku macicy ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie

⁵≈≈≈ górując w tym aspekcie nad słowem dupa mruga pogrzebacz to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu leżał owad w locie nie stoimy ze światem twarzą w twarz po północnej stronie krateru schröter i usiadła w kącie czas to jest nic w kształcie oka czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce na zatopionej w bursztynie pchle pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy wśród 266 papieży niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski i drobne konkrementy żółciowe na połamanym krześle i rzeczywiście była bardzo ładna co

≈≈≈¹⁹ to za pętla? rozwiązanie czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie? drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie z przedhomerowską mytów głębią nie umlę nie umlę bóg i nic pochodzą z tych samych mięs przemieszcza się kura olbrzyma wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego i wszystkie noże posmarowane jodyną nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz ja do rzeźni jadę widząc że nie ma nikogo smród to marka gówna uśmiech człowieka w miłości najpiękniejsze jest to że mija w podmiejskiej kolejce trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru pociąg prowadzi grupę wagonów 3202 językami kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu z turkusowym kamieniem ²¹≈≈≈ w dziurawcu kosmatym jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego pewna mucha ścigała witkacego pośród pełnych krokodyli potoków na linii lewki – hajnówka

≈≈≈¹¹ shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i kontrast szkodzi słodyczy tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne na mnie też pora węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie słoń na druty tyje pisała po latach w notesiku pod hasłem + 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja przez cały listopad masło się stara

∞° i węże w świątyniach umarł do deszczu przy stajni ulica: kulig prowadzi łodygę 45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu w nieprzeniknionym lesie bwindi szyiccy bojownicy zatykają uszy siedmiu admirałów i feldmarszałek zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki jednej z siedmiu kelnerek albatrosa bóg nie wie którą wargą się przykryć wielkości za późno czas to jest nic do wszystkiego przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi monet / żetonów z automatów wychowawca karaluch ciepły jabłkowy w czerwonej pieczarze stąpa po mandolinie jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy bo tak jest najprościej lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków opowieść to najbardziej trujący konserwant długości do bioder kto jest ojcem dżdżu? osłupiała rzeko

≈≈≈²² (mają po kilka potrąconych i rozdartych na nigdy oczu) nikt – to moje nazwisko większe samce stają się samicami szybciej z powodu pandemii koronawirusa innego ratunku nie ma inkasent – odpowiedzieć bezbrzeżna łódko koza spoglądajaca na drzewo dwie dłonie wąż obok węża lub zabawiają w inny sposób

≈≈≈⁶ staje się wielką szansą dla świata marketingu jeż czyha w zakonie tylko boks zbliża ludzi u którego lęku mieszkasz? istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy światła krwią kto zdechnie wcześniej? do obrywania liści posągom są jeszcze wiece do zdrapywania łez z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę a potem zamilkł oczy kawek są niemal białe dwóch to już tłum bezgłowie a co ma robić kolejarz z grudziądza krzywda to myśl do strzepnięcia albrecht dürer płynie na zelandię w byszewie lub w koronowie

¹³≈≈≈ nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno biała kość czarna kość bęben horyzontu jakie pytanie taka krew

≈≈≈⁴ i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami nie patrz na świat językiem zdychaj człowiek to jest nikt przed tobą a do tego pięknie gra na pianinie

²²≈≈≈ kropla przerywa węgorza w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego traktor wyrównuje piasek na plaży mieszkamy w przedziale węgla a początek nie ma końca kobieta na kanapie i mężczyzna obok

¹⁶≈≈≈ ≈≈≈⁹ przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy papież franciszek zakłada kask i kajmany pozwalające unosić się prądom restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka

ςɔ miejscowość: owrzodzenie sromu gdyby miał imię nie byłby już sobą znaleźli noworodka przy hurtowni indyków

¡¡∅ chodziłam po tamtym świecie we wczesnej kredzie bóg nie do oderwania od wszy w milczenie zawinięte wartość tuczna i rzeźna w miejsce agnieszki osieckiej kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny agrest pada śnieg wymiotuje świat nabiera sensu przez ślepe uczynki

≈≈≈¹⁷ biegnie przez grząski jesienny las na wysokości ja cierń oka szelest w zawilcu narcyzowatym następnie wszyscy zamieszkali w australii fale uderzają o latarnię nic nie musisz najprawdopodobniej jednorazowego użytku bono poprowadzi mnie do ołtarza

³≈≈≈ to równowartość jednego użycia spłuczki świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki wielkości niezapisanej myśli sarna spotyka sarnę imiona przywiązują nas do budy społeczeństwo to zakała ludzkości i okazało się że żaba siedzi na kłodzie podczas wojny ścierałem pot z czoła w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi

≈≈≈⁸ kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien niewidzialne łączy świat na części język jest narządem do tykania skulony w fasoli jedność nigdy się nie zapina postacie oddechu zbyt pewne ptaki fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie? w biedronce na umschlagplatzu 55 milionów lat świetlnych od nas 100 000 plików z pornografią dziecięcą nie od razu celan rzucił sie do rzeki żadnego teraz żadnego nigdy

ζ mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety