medytacje i dociekania

dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
światło wznika i nie po kolei
niewidzialne łączy świat na części

przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
prawda jest tak szybka że
nigdzie dociera wszędzie przed czasem

zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
obserwuje teren z ukrycia

najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
którego fizycy poszukują od lat
na wysokości ja

nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
dwóch to już tłum bezgłowie

łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
w ośrodku dla uchodźców
na zatopionej w bursztynie pchle

minęliśmy drogi
zawsze ludzie tego nie pojmują
lub zabawiają w inny sposób

świat ma tylko dwie dłonie
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
i/lub przewlekłe samooskarżenia

gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
mrugając ok 15-20 razy na minutę
nie do odróżnienia od kropek i przecinków

we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
ścieżki plączą się we wszystko
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci

kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
człowiek służy też do podlewania ziemi

jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
spada w górę
czas się w nas umówił z nikim

piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
wyobraźnia jest lepsza od boga

nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
bóg nie wie którą wargą się przykryć
i nazywał się pierwotnie bittner

albo