agrest żon

agrest pada
w innej sprawie
zsiada z roweru
strawi lwów
lub 1 listopada 1880 w kutnie
odbija się w kałuży
w jednym z prywatnych żłobków
w kompletnej ciemności pod wodą
na sofie śpi całkowicie naga kobieta
dwie dłonie wąż obok węża
klamka do bzu
szyiccy bojownicy zatykają uszy
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
człowiek służy też do podlewania ziemi
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
szwedzi na kaczki wołają anka
ale nigdy tego nie robią
przez 55 tuneli i po 196 mostach
co 7 sekund
szanowna pierwsza damo
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
w treści jelitowej
istnieje grad
na peronie w ghaziabadzie
powinniśmy zbudować świat na piasku
myśl mieszka drobinkami nigdy
i usiadła w kącie
z niebieskimi lampasami po bokach
stąpa po mandolinie
tak nadchodzi nigdy
żmije ślepiami wyciągają z niego moc
który przemyślał wszystko (ma rękaw)
– powąchaj mnie
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
za 15 kilogramów kiełbasy
początek świata jest wszędzie
za pomocą gdyby
doradca klienta z funkcją sprzedaży
brud podgląda cię przez mydła
gębice poległych bohaterów 11
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
czerpie moc z tysiącleci
i chwyta się nagich chłopców
jako śpiewak
na resztę śmierci nie starczy
wszędzie nikogo pełno
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
wykonaną z lisa
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
skulony w lufie
płynie crawlem
i od spodu dokręć nakrętkę
język jest narządem do tykania
i ważył 100 ton
nie ma go wszędzie
wyobraźnia jest lepsza od boga
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
a potem zamilkł
oczko mi poszło
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
ma postać kuli i w niczym nie jest podobny do człowieka
wielbłąd na koniu 22
wrzuca kostkę do szklanki
inne problemy miał stefan jaracz
znienacka z procy ciśnięty
pobłogosław też naszą sól
wysoki sąsiedzie
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
z łodzi tonącej na morzu egejskim
nic nie trwa jest
i tego się trzymaj
dążąc do doskonałości
możliwość wynajmu sal
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
i/lub przewlekłe samooskarżenia
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
poszedłałem do kościoła stać w sumie
nie umlę nie umlę
czas się w nas umówił z nikim
co o tym myślisz?
w tle głowa zamieszczona w studni
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
cieniów poutrącanych – 4
zamyka okno
i zawadził łapą o cyngiel
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
na wysokości ja
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
los się do nikogo uśmiecha
bo tak jest najprościej
miejscowość: owrzodzenie sromu
w poziewniku szorstkim
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
w miejsce agnieszki osieckiej
wydziergał ją własnoręcznie naczelnik kościuszko
przejechany przez czołg
może jednak dorastać do 3 metrów
co to za utwór? pole min
który przeszedł wiele rzek (ma glinianą łapę)
łóżko nietknięte
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
obaj jeździli na czołgach
biologiinoszowynurek
choć bez większych sukcesów
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
w którym statki pływają po trawie
z którego nic się patrzy
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
i taką miałam przygodę
oddaj mi kota
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
przebiega przez odludzie w tłumie
następnie wszyscy zamieszkali w australii
w pomidorowej
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
za pomocą dzioba
pośród pełnych krokodyli potoków
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
oczy kawek są niemal białe
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
który biegł polami (ciemność go rozpoznała)
w którą schwytano niezwykle zimne atomy
z wilczurami w blokach
pies połknięty w powietrze
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
ona jednak miała lepszy sposób
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
formalności ciągnęły się latami
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
imiona przywiązują nas do budy
na zatopionej w bursztynie pchle
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
gwieździe wypadł ząb na wizji
krzesło płynie drogą zanim kończy się nos
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
czerwone drzwi
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
ludzie plotą sobie świat
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
czas to most zwodzący
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
pan jaszus na krawacie przez alpy
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
występuje w szpinaku
w swej dwulicowej podłości
świetnie jęczy twoja partnerka
spada w górę
kłamstwo zaczyna się od podobnego
jednak coś musiało być nie tak –
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
pisała po latach w notesiku pod hasłem
nie mamy pojęcia jak się sprawy mają – tłumaczy
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
strój do wypatrywania ani śladu
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
tak działa nasz organizm
jakie pytanie taka krew
matki bożej trzykroć przedziwnej
na półmisku z rybami
ładniejszy trup wygląda mądrzej
gdyby miał imię nie byłby już sobą
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
a ludzie przeciętnie myją ręce zaledwie 5 sekund
na samoa – pępek
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
do mądrości się przytrafia
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
by uniknąć drapieżników
na greckich wazach
prawda jest tak szybka że
na mnie też pora
co roku nad rzeką loretojako
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
nigdy nie wraca na swoje miejsce
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
i lizanie po uchu ministranta
nazwy świń zawierają trzy następujące komedie kreteńskie
kupimy wagon łez zalesimy drzwi
jestem dziś mistrzem wszech wag kl auschwitz
przynajmniej jeden stosunek dopochwowy
panie i parawany
w świecie pełnym wieloznaczności
renttowa leonora żona inżyniera z drohobycza
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
spadł na nią samobójca
krew miała odcień ciemnowiśniowy
w masarni za sławę można kupić siebie
że jakiś polityk oddał swoje trampki do składu gumy
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
każdy rodzi się i umiera na własnym zboczu
w przerwach między oglądaniem corridy
z tych wybrano jednego który zabił pozostałych i wreszcie popełnił samobójstwo
zakładają kartaginę
i każdy z nich robi całkiem inną kupę
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
nic jest tempem świata
idzie wzdłuż płotu
nikt – to moje nazwisko
inne siostry też biły
który najadł się strachu (podzielił z robakami)
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
ostatecznie prawe oko stało się lewym
minęliśmy drogi
wieść zaginęła o nikim
co to za światło? podarte
mgła przykryta patykami
umarł do wieprzowa za chwilę
co 20 minut w indiach
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
potem krzyk się osiedli
bynajmniej nie po to
– a pani się przepaliło
z przedhomerowską mytów głębią
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
bezludne oko chmur w przejściu
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
i jest siłą napędową ludzkości
państwowy zakład ubojowy
czerwona noc
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
i znoszą 562 miliardy jaj rocznie
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
od której prowadzi kabel + śpiewaj
którego śmiałość budziła entuzjazm
przez co najmniej milion lat
na trzecim piętrze rośnie las
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
po wyciągnięciu ich z pieca
struktura wszechświata i prawa rządzące jego rozszerzaniem się są podobne
a dlaczego jest do czego?
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
umarł do niebieskookiej nawieźli
nigdzie są reszta bywa
po kalahari przechadza się
w trędowniku omszonym
kulki srebrne w obu policzkach oraz kolczyk kółko w prawej dziurce
podczas wojny grałem w kulki
na poziomie subatomowym
narobiłam krzyku
ale restauratorzy nie załamują rąk
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
biała kość czarna kość bęben horyzontu
staje się wielką szansą dla świata marketingu
w kierunku wskazanym przez policjanta
zdjęcie ryja albo cipy
kto zepsuł ciemność?
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
będąc biedronką siedmiokropką
ścieżki plączą się we wszystko
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
masz kształt – jesteś wersją
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
na przykład banany
do ich parafii trafił zboczeniec
rośliny nie są głupie
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
w cyrku jako asystentka miotacza noży
bóg to przypadek nieskończenie bezimienny
a do tego pięknie gra na pianinie
podczas czyszczenia szamba
ukrzyżowany po raz 12
który nie zjadł makaronu (poderżnął gardło)
który wspiął się na palce (zostawił kamień na kamieniu)
umarł do powieś się w odcinkach
w kongo widziałem węże obgryzające dzieciom makówki
pobiegłam za nim
jeśli nieznajomy zaskoczony kobietę podczas kąpieli
by podtrzymać łączność z własnymi ja
co to za ścieżka? strąconych
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
20-karatowy diamentowy pierścionek marki
w biedronce na umschlagplatzu
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
jest nierozsłowny widnokrąg
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
– to najpewniejsi laureaci oscarów
niebo ma ptaki na głowie
co helmholtz stara się objaśnić w następujący sposób
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
który zgubił dłoń (pozdrawia tłum)
który rozkręcił zegarek (skradł mrok)
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
w wężymordzie niskim
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
który zasłonił się plecami (poddał się nadziei)
i dzień oddechu (29 maja)
wśród 266 papieży
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
tylko wiatr nas spina
08:41:02.843 ® o jezu!
dokładnie mówiąc – z około 80 milisekundowym opóźnieniem
truchleją wagony
nadleśniczego
monet / żetonów z automatów wychowawca
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
sumerowie grają na lirze
fabuła to opium dla mas
kompletny i jeszcze nieistniejący
obecnie do dobrego tonu należy
umarł do monter miał klapki
nie możemy znać wszystkich szczegółów
miało to miejsce w altyerrenge
z czystym sumieniem
zostawił klucz w drzwiach
którego fizycy poszukują od lat
ale jest snem
a on was wyzwoli
podnieś go to ptak
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
resztę niszcz
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
widziałeś mój beret
na rzece tag spowitej poranną mgłą
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
lub zdzielony toporem z zasadzki
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
zwierzątorganistapalacz
język chroni również stopy przed wilgocią
wiesz co się dziś stało?
którędy na pocztę
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
może schowamy się w szafie
żadnego teraz żadnego nigdy
obserwuje teren z ukrycia
który przewrócił kartkę (stał na dachu)
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
zawsze ludzie tego nie pojmują
(dziś szczecin)
na tym listku spały epoki
zamierzali zabić matkę – polkę
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
odrzutowce pokradli
kręta jest pieśń legionów
i kajmany pozwalające unosić się prądom
odpowiedź przyszła we śnie
w której znajdował się inny samiec
alberto errera fotografuje
z nozdrzy rozdartemi
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
i spuścił mi się na sukienkę
a gdyby chciała pani kupić sobie tasiemkę?
w tajlandii widziałem trampki z trąbą po pas
droga do piękna jest niemożliwa
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
mona liza była psem
większe samce stają się samicami szybciej
a co tu rozumieć?
zgon mieszkanki żołędowa i odjechała
której nie widać żadnym okiem
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
we wczesnej kredzie
raz na mrowie pustych kroków nagle się spełnia ja
widelcem po szkle
w masarni człowiek człowieka boli
dwóch to już tłum bezgłowie
społeczeństwo to zakała ludzkości
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
oświęcim to była igraszka
przypadek błogosławi nieważne
dwa miliony polek budzi się
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
lecz istnieje tylko mieszanie i rozdział
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
a importerom też się nie chce
czas to jest nic w kształcie oka
wdziewana pod ornat
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
nic nie musisz
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
kto jest ojcem dżdżu?
wypłynęli z libii na 36 łodziach i pontonach
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
bóg nie wie którą wargą się przykryć
czas to jest nic do wszystkiego
statek czekał ale był z mydła
autor idzie ulicą smoczą
osłupiała rzeko
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
inna wersja śmierci empedoklesa wygląda tak
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
co to za pętla? rozwiązanie
w cenie kawalerki w wałbrzychu
w byszewie lub w koronowie
bezbrzeżna łódko
umrę 22 lutego w wieku 53 dni
podczas wojny pływałem na okrętach
podczas wojny ścierałem pot z czoła
kuba rozpruwacz – baryton
który odkrył że fikcja zabija (podchodzi do telefonu)
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
w paryżu dziewczyny mają subtelniejszy styl
mekong przepływa między innymi
minęliśmy zdarzenia
ślina inne wiosny
siedmiu admirałów i feldmarszałek
wielkości grudki anegdot
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
nie patrz na świat językiem zdychaj
100 000 plików z pornografią dziecięcą
daje on męzki ogień i polot patrjotyczny
niewidzialne łączy świat na części
w pałacu buckingham
jechałem na wróbelku jechałem sam
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
to świetne imię dla psa
kobieta siedząca na kolanach mężczyzny
na koniu z biało czerwoną flagą
– w cieniu drzew stoi cerkiew i stara obok niej dzwonnica
stąd że nie ma żadnego stąd
bezkrągłe zapadnie
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
ma skórkę w środku
i pieśni syberyjskich włóczęgów
pobił zwierzę ze skutkiem śmiertelnym
którym poruszał wiatr (zmył zęby)
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
światło wznika i nie po kolei
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
a co ma robić kolejarz z grudziądza
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
mrugnięcie okiem zajmuje nam 2-3 razy więcej czasu
lub pogryzie ją pies
miejscowość: pęknięcie krocza
w ośrodku dla uchodźców
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
dantejskie sceny w tesco
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
czas jest z nikim
tylko boks zbliża ludzi
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
opowieści są dobre dla krów
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
masz twarz jesteś celem
08:41:02.174 ® niski krzyk
w tym nastanie nocy
obsesyjnie myjąc ręce
ja nie ma ze mną nic wspólnego
miałam kiedyś fana w finlandii
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
samotność krzepnie podczas zbierania słów
o nic nie prosi
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
najlepsze myśli przychodzą piechotą
następnie grupa zamaskowanych mężczyzn zaczęła obrzucać głowę kobiety kamieniami
mężczyzna całujący kobietę w obnażone ramię
miesza się z tłumem
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
ciała w wazonie
10 dag marchwi
w nieprzeniknionym lesie bwindi
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
który miał trąbkę (stąpał po ziemi)
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
jezusa z krótkimi włosami
na przedramieniu lewej ręki
w dziurawcu kosmatym
w chinach – stopy
którego imię przysypał gruz (żadne tam go nie pokonało)
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
jej ciało wbiło się w wystające pręty ogrodzenia
śródlądowyrzeźbiarz
słowa wdychają się przez inne
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
często kolczaste
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
będą ludzie z nikogo
wille stoją puste
człowiek to jest nikt przed tobą
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
w wilkomleczu obrotnym
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
który złapał ospę (miał imię)
kilogram grochu kosztuje wnękę
nie dorasta nędzy do gardła
umarł do poczekaj z truskawką
tak mówią persowie
przed wieloma uśmiechami
ulica: ucięło nogi metalom
co to za brzeg? zmielonych
w zakresie dzwonienia dzwonkami podczas przeistoczenia
mrugając ok 15-20 razy na minutę
dlaczego istnieje raczej coś niż nic? przez nieuwagę
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
i nazywał się pierwotnie bittner
musi pan wypełnić ten druczek
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
– powiedziała sołtys głogusza
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
przykryj sanki
ze wschodu nadciąga trzech mężczyzn w kominiarkach
statki płyną albo się wywracają
są zabijane dla kłów
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
i zmierza w kierunku nieobranym
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
umarł do spisu treści
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
która oświadczyła w obecności świadków
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
opis przedmiotu jest źródłem czasu
bono poprowadzi mnie do ołtarza
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
ulica: chmura się warkocze
stół pomalowany w piżamę
w tle głowa heblowana na urząd
08:41:03.455 ® kurwa!
co to za plac? uduszonych
mucha spaceruje po blacie stołu
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
jest bogaty w azot
chyba spadł z balkonu
siateczka dla pana?
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
skulony w dziurce od klucza
oraz aligator
z ręką na sercu
jak się pisze ten przełyk? rodzina
chory i niedożywiony
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
nigdy nie stanie się ciałem
umarł do posuń się trawie
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć nieobecny
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
a duchowni patrząc na to onanizowali się
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
pochodzą z dupy maryny
gdy słoń jest zmartwiony
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
w barwach atlético petróleos luanda
w tajlandii widziałem słonie w trampkach na głowie
i innych owadów biegających
który w nieinwazyjny sposób skutecznie liftinguje skórę
w kongo widziałem dzieci zlizujące wężom jądra
drewnanauczyciel
w programie ewy drzyzgi
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
lub zabawiają w inny sposób
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
koniec przebiega najpierw
umarł do deszczu przy stajni
rozpina bluzkę
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
– to jest wolność!
który szedł ze wzgórza (gdzieś tu był)
glemp każe mnie zamurować
więc człowiek się rodzi i wtedy
w głąb czasu nie wchodzi się przez zdarzenia

a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w zawilcu narcyzowatym
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
z rękoma wzniesionymi ku niebu
wielkości niezapisanej myśli
(u.s. patent no. 1108484)
dźwig do suszenia sutann
zawsze zaczyna się od środka
dlatego że nie ma żadnego dlatego
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
który świetnie uruchomił rafała grzyba
fale uderzają o latarnię
śmierć o niej zapomniała
jego pan zamarzł kiedy poszedł się wysikać
nieraz mają po kilka żon
inny samochód potrąca go i zabija
zachodzi w ciążę
na jedno futro idzie 90 norek
to równowartość jednego użycia spłuczki
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
mieszkamy w przedziale węgla
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
+ zamieńmy się pokrzywami
celem jest nie mieć celu
statystyczny polak odwiedza filharmonię
krzywda to myśl do strzepnięcia
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
który nadepnął na gałąź (zdarł koleje)
30 godzin pełzali w kanałach
3202 językami
jedność nigdy się nie zapina
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
koc do przewracania miast
który zeskrobał tynk ze ściany (zapina płaszcz)
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
nie krzyczy gdy płonie
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
łąka do podparcia krzesłem
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
który odbił się w szybie (odesłali go do kraju)
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
ulica: krzywe rozwiewa kąpiele
piorun uderza
buddyjski logik nagarjuna pisał
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
wpada pod koła
w laosie – piersi
postacie oddechu zbyt pewne ptaki
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
stosuje prostą sztuczkę
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
obłoki łajna
i węże w świątyniach
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
legendarny brazylijski pisarz pelé
szkoda mi czasu na honor
człowiek rozwija się z fałdy w fałdę
z kolei w utworach atonalnych
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
między koloseum a kościołem św. klemensa
w języku innym niż ojczysty
w końcu zdechł
włosagięciarz
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
nic jest ciekawsze niż ja
a mniejsze wchodzą do środka
rurdocieracz
nie gnieć torebki
znane ze swego zamiłowania do epickich wędrówek po lodzie
krew się gotuje w nikim
kwitł mikrokrzyk
ulica: kulig prowadzi łodygę
jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
w masarni jest jest zatrute perswazantami
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
skulony w fasoli
jest już w samborze
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
może patrzeć we wszystkich kierunkach naraz
o jaskrawym żółto-czarno-niebieskim ubarwieniu
potem dyskretnie wypluć lub przełknąć
biła go parasolką
stratunku!
ze zdjęciami ofiar zatopionego promu
masz imię – jesteś fikcją
w toalecie publicznej w tokio
chcesz żebym wzięła do ust?
świat ma tylko dwie dłonie
wciąż nie ma końca ani co z tego
spałam z romanem
wspina się na szczyt seegrube
któremu śnieg spadł na kombinezon (idzie wzdłuż płotu)
inkasent – odpowiedzieć
chwila jest żadną cząstką czasu
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
uderzy w nas wielki obłok magellana
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
(czyt. albin)
którego ugryzł drut (patrzył na ptaki)
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
który miał sklep z wagonikami (wyginał usta)
fale uderzają o latarnię fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
strój do zarządzania łzą
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
traktor wyrównuje piasek na plaży
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
pocałuj mnie
plan ucieczki jest taki
wchodzi do wanny
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
dostojnik z poziomką w ustach we flaku
dlaczego jednak koty nie pożerają myszy?
nie wiadomo dokładnie na jakie cechy działa dobór naturalny w wylęgarniach
nie macamy dyktafonu
jaki trup z pana wyrośnie?!
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
który zamalował sobie twarz (spotkał się z kuzynem)
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
mam oczy mam lęk mogę zabijać
kontrast szkodzi słodyczy
w wielki piątek roku 695
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
musiałby pracować 244 lata
posolimy męża siekierą
800 razy na sekundę
człowiek widzi tylko to co potrafi nazywać
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
papież franciszek zakłada kask
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
prawda to to czego nie da się poprawić
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
i rzeczywiście była bardzo ładna
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
i słowa piosenek często opowiadają o koniach
na wysokości ja
prawda jest tak szybka że
inne problemy miał stefan jaracz
miejscowość: owrzodzenie sromu
jedność nigdy się nie zapina
i/lub przewlekłe samooskarżenia
miałam kiedyś fana w finlandii
w której znajdował się inny samiec
30 godzin pełzali w kanałach
we wczesnej kredzie
dźwig do suszenia sutann
wydziergał ją własnoręcznie naczelnik kościuszko
i słowa piosenek często opowiadają o koniach
mucha spaceruje po blacie stołu
z którego nic się patrzy
w laosie – piersi
los się do nikogo uśmiecha
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
a on was wyzwoli
z ręką na sercu
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
co 7 sekund
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
tak działa nasz organizm
społeczeństwo to zakała ludzkości
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
– powąchaj mnie
niebo ma ptaki na głowie
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
skulony w dziurce od klucza
występuje w szpinaku
ulica: krzywe rozwiewa kąpiele
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
zawsze zaczyna się od środka
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
fabuła to opium dla mas
biologiinoszowynurek
jako śpiewak
pobłogosław też naszą sól
na tym listku spały epoki
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
statystyczny polak odwiedza filharmonię
którego ugryzł drut (patrzył na ptaki)
dążąc do doskonałości
na rzece tag spowitej poranną mgłą
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
i kajmany pozwalające unosić się prądom
inny samochód potrąca go i zabija
a do tego pięknie gra na pianinie
i tego się trzymaj
jednak coś musiało być nie tak –
alberto errera fotografuje
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
w pałacu buckingham
lub zabawiają w inny sposób
minęliśmy drogi
agrest pada
ciała w wazonie
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
koc do przewracania miast
– to jest wolność!
rurdocieracz
krzywda to myśl do strzepnięcia
08:41:02.843 ® o jezu!
dlatego że nie ma żadnego dlatego
co to za pętla? rozwiązanie
pies połknięty w powietrze
opowieści są dobre dla krów
miało to miejsce w altyerrenge
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
który nie zjadł makaronu (poderżnął gardło)
jego pan zamarzł kiedy poszedł się wysikać
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
strawi lwów
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
stąd że nie ma żadnego stąd
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
dlaczego istnieje raczej coś niż nic? przez nieuwagę
na poziomie subatomowym
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
zawsze ludzie tego nie pojmują
w zawilcu narcyzowatym
wszędzie nikogo pełno
miejscowość: pęknięcie krocza
człowiek rozwija się z fałdy w fałdę
umarł do powieś się w odcinkach
mrugnięcie okiem zajmuje nam 2-3 razy więcej czasu
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
czas to jest nic w kształcie oka
autor idzie ulicą smoczą
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
nikt – to moje nazwisko
przynajmniej jeden stosunek dopochwowy
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
kręta jest pieśń legionów
włosagięciarz
w swej dwulicowej podłości
i dzień oddechu (29 maja)
doradca klienta z funkcją sprzedaży
– a pani się przepaliło
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
w przerwach między oglądaniem corridy
w kongo widziałem dzieci zlizujące wężom jądra
a duchowni patrząc na to onanizowali się
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
który złapał ospę (miał imię)
wielkości grudki anegdot
08:41:02.174 ® niski krzyk
opis przedmiotu jest źródłem czasu
jej ciało wbiło się w wystające pręty ogrodzenia
gębice poległych bohaterów 11
obserwuje teren z ukrycia
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
w cyrku jako asystentka miotacza noży
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
mrugając ok 15-20 razy na minutę
pan jaszus na krawacie przez alpy
żmije ślepiami wyciągają z niego moc
nie gnieć torebki
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
ja nie ma ze mną nic wspólnego
czas to most zwodzący
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
przykryj sanki
krew miała odcień ciemnowiśniowy
masz twarz jesteś celem
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
celem jest nie mieć celu
koniec przebiega najpierw
renttowa leonora żona inżyniera z drohobycza
którego imię przysypał gruz (żadne tam go nie pokonało)
nie mamy pojęcia jak się sprawy mają – tłumaczy
którędy na pocztę
gdy słoń jest zmartwiony
masz imię – jesteś fikcją
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
w innej sprawie
podnieś go to ptak
którego fizycy poszukują od lat
czerpie moc z tysiącleci
i innych owadów biegających
od której prowadzi kabel + śpiewaj
powinniśmy zbudować świat na piasku
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
z kolei w utworach atonalnych
w barwach atlético petróleos luanda
w ośrodku dla uchodźców
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza
jezusa z krótkimi włosami
co helmholtz stara się objaśnić w następujący sposób
człowiek widzi tylko to co potrafi nazywać
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
chyba spadł z balkonu
w pomidorowej
skulony w lufie
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
umrę 22 lutego w wieku 53 dni
kto zepsuł ciemność?
wdziewana pod ornat
której nie widać żadnym okiem
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
ludzie plotą sobie świat
po wyciągnięciu ich z pieca
w kongo widziałem węże obgryzające dzieciom makówki
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
spadł na nią samobójca
10 dag marchwi
inkasent – odpowiedzieć
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
z niebieskimi lampasami po bokach
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
uderzy w nas wielki obłok magellana
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
z tych wybrano jednego który zabił pozostałych i wreszcie popełnił samobójstwo
a ludzie przeciętnie myją ręce zaledwie 5 sekund
w dziurawcu kosmatym
– to najpewniejsi laureaci oscarów
nadleśniczego
brud podgląda cię przez mydła
szanowna pierwsza damo
+ zamieńmy się pokrzywami
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
stąpa po mandolinie
do mądrości się przytrafia
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
potem krzyk się osiedli
który zgubił dłoń (pozdrawia tłum)
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
w świecie pełnym wieloznaczności
truchleją wagony
jest bogaty w azot
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
biła go parasolką
oraz aligator
na przykład banany
następnie wszyscy zamieszkali w australii
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
tylko wiatr nas spina
ale jest snem
z czystym sumieniem
kontrast szkodzi słodyczy
(czyt. albin)
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
z łodzi tonącej na morzu egejskim
nic jest ciekawsze niż ja
pisała po latach w notesiku pod hasłem
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
czerwone drzwi
a co tu rozumieć?
pobił zwierzę ze skutkiem śmiertelnym
i od spodu dokręć nakrętkę
krew się gotuje w nikim
widziałeś mój beret
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
i każdy z nich robi całkiem inną kupę
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
istnieje grad
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
i spuścił mi się na sukienkę
wieść zaginęła o nikim
chwila jest żadną cząstką czasu
za pomocą dzioba
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
człowiek to jest nikt przed tobą
która oświadczyła w obecności świadków
statek czekał ale był z mydła
jaki trup z pana wyrośnie?!
przez co najmniej milion lat
język chroni również stopy przed wilgocią
a importerom też się nie chce
wchodzi do wanny
(u.s. patent no. 1108484)
między koloseum a kościołem św. klemensa
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
który biegł polami (ciemność go rozpoznała)
pocałuj mnie
nic nie musisz
masz kształt – jesteś wersją
w chinach – stopy
i lizanie po uchu ministranta
podczas wojny ścierałem pot z czoła
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
ona jednak miała lepszy sposób
w biedronce na umschlagplatzu
bo tak jest najprościej
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
płynie crawlem
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
w wilkomleczu obrotnym
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
do ich parafii trafił zboczeniec
lub pogryzie ją pies
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
słowa wdychają się przez inne
glemp każe mnie zamurować
następnie grupa zamaskowanych mężczyzn zaczęła obrzucać głowę kobiety kamieniami
a mniejsze wchodzą do środka
strój do zarządzania łzą
w tajlandii widziałem słonie w trampkach na głowie
skulony w fasoli
wśród 266 papieży
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
o nic nie prosi
wiesz co się dziś stało?
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
droga do piękna jest niemożliwa
staje się wielką szansą dla świata marketingu
nie krzyczy gdy płonie
w zakresie dzwonienia dzwonkami podczas przeistoczenia
na jedno futro idzie 90 norek
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
a dlaczego jest do czego
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
umarł do wieprzowa za chwilę
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
klamka do bzu
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
siateczka dla pana?
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
przez 55 tuneli i po 196 mostach
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
ale restauratorzy nie załamują rąk
człowiek służy też do podlewania ziemi
strój do wypatrywania ani śladu
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
podczas wojny pływałem na okrętach
stół pomalowany w piżamę
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
bono poprowadzi mnie do ołtarza
sumerowie grają na lirze
choć bez większych sukcesów
widelcem po szkle
w końcu zdechł
i rzeczywiście była bardzo ładna
może schowamy się w szafie
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
daje on męzki ogień i polot patrjotyczny
oświęcim to była igraszka
przed wieloma uśmiechami
raz na mrowie pustych kroków nagle się spełnia ja
na zatopionej w bursztynie pchle
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
że jakiś polityk oddał swoje trampki do składu gumy
poszedłałem do kościoła stać w sumie
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
i chwyta się nagich chłopców
w byszewie lub w koronowie
kulki srebrne w obu policzkach oraz kolczyk kółko w prawej dziurce
podczas czyszczenia szamba
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
ostatecznie prawe oko stało się lewym
mężczyzna całujący kobietę w obnażone ramię
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
matki bożej trzykroć przedziwnej
dwóch to już tłum bezgłowie
obaj jeździli na czołgach
który przemyślał wszystko (ma rękaw)
drewnanauczyciel
którego śmiałość budziła entuzjazm
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
na samoa – pępek
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
struktura wszechświata i prawa rządzące jego rozszerzaniem się są podobne
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
na przedramieniu lewej ręki
obsesyjnie myjąc ręce
na resztę śmierci nie starczy
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
nie wiadomo dokładnie na jakie cechy działa dobór naturalny w wylęgarniach
wrzuca kostkę do szklanki
śmierć o niej zapomniała
siedmiu admirałów i feldmarszałek
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
któremu śnieg spadł na kombinezon (idzie wzdłuż płotu)
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
i węże w świątyniach
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
cieniów poutrącanych – 4
wysoki sąsiedzie
nie umlę nie umlę
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
imiona przywiązują nas do budy
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
w nieprzeniknionym lesie bwindi
który rozkręcił zegarek (skradł mrok)
wciąż nie ma końca ani co z tego
który odkrył że fikcja zabija (podchodzi do telefonu)
wpada pod koła
samotność krzepnie podczas zbierania słów
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
w masarni człowiek człowieka boli
nie patrz na świat językiem zdychaj
pochodzą z dupy maryny
ale nigdy tego nie robią
który szedł ze wzgórza (gdzieś tu był)
w którą schwytano niezwykle zimne atomy
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
kuba rozpruwacz – baryton
obecnie do dobrego tonu należy
stratunku!
ulica: kulig prowadzi łodygę
który miał trąbkę (stąpał po ziemi)
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
na mnie też pora
jeśli nieznajomy zaskoczony kobietę podczas kąpieli
dwie dłonie wąż obok węża
bezkrągłe zapadnie
szwedzi na kaczki wołają anka
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
wspina się na szczyt seegrube
na trzecim piętrze rośnie las
co to za światło? podarte
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
dokładnie mówiąc – z około 80 milisekundowym opóźnieniem
z rękoma wzniesionymi ku niebu
najlepsze myśli przychodzą piechotą
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
przejechany przez czołg
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
stosuje prostą sztuczkę
który najadł się strachu (podzielił z robakami)
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
lub 1 listopada 1880 w kutnie
jestem dziś mistrzem wszech wag kl auschwitz
na peronie w ghaziabadzie
bynajmniej nie po to
w tle głowa zamieszczona w studni
w kierunku wskazanym przez policjanta
z wilczurami w blokach
tak mówią persowie
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
lecz istnieje tylko mieszanie i rozdział
co to za brzeg? zmielonych
wielbłąd na koniu 22
biała kość czarna kość bęben horyzontu
plan ucieczki jest taki
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
papież franciszek zakłada kask
którym poruszał wiatr (zmył zęby)
umarł do posuń się trawie
ze zdjęciami ofiar zatopionego promu
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
odpowiedź przyszła we śnie
każdy rodzi się i umiera na własnym zboczu
resztę niszcz
świat ma tylko dwie dłonie
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
myśl mieszka drobinkami nigdy
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
i znoszą 562 miliardy jaj rocznie
zsiada z roweru
znienacka z procy ciśnięty
nigdzie są reszta bywa
nigdy nie stanie się ciałem
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
krzesło płynie drogą zanim kończy się nos
mieszkamy w przedziale węgla
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
to świetne imię dla psa
o jaskrawym żółto-czarno-niebieskim ubarwieniu
mgła przykryta patykami
traktor wyrównuje piasek na plaży
a co ma robić kolejarz z grudziądza
prawda to to czego nie da się poprawić
narobiłam krzyku
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
umarł do niebieskookiej nawieźli
umarł do spisu treści
nigdy nie wraca na swoje miejsce
monet / żetonów z automatów wychowawca
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
oczy kawek są niemal białe
buddyjski logik nagarjuna pisał
w masarni za sławę można kupić siebie
świetnie jęczy twoja partnerka
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
wyobraźnia jest lepsza od boga
to równowartość jednego użycia spłuczki
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
i jest siłą napędową ludzkości
musi pan wypełnić ten druczek
musiałby pracować 244 lata
kobieta siedząca na kolanach mężczyzny
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
zamierzali zabić matkę – polkę
obłoki łajna
idzie wzdłuż płotu
oddaj mi kota
zachodzi w ciążę
może jednak dorastać do 3 metrów
i pieśni syberyjskich włóczęgów
by uniknąć drapieżników
w paryżu dziewczyny mają subtelniejszy styl
który świetnie uruchomił rafała grzyba
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć nieobecny
w wężymordzie niskim
oczko mi poszło
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
kilogram grochu kosztuje wnękę
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
jakie pytanie taka krew
łóżko nietknięte
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
w kompletnej ciemności pod wodą
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w jednym z prywatnych żłobków
pośród pełnych krokodyli potoków
nie macamy dyktafonu
znane ze swego zamiłowania do epickich wędrówek po lodzie
będą ludzie z nikogo
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
możliwość wynajmu sal
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
który nadepnął na gałąź (zdarł koleje)
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
20-karatowy diamentowy pierścionek marki

fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
by podtrzymać łączność z własnymi ja
– w cieniu drzew stoi cerkiew i stara obok niej dzwonnica
państwowy zakład ubojowy
08:41:03.455 ® kurwa!
z nozdrzy rozdartemi
nic jest tempem świata
kupimy wagon łez zalesimy drzwi
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
w głąb czasu nie wchodzi się przez zdarzenia
kłamstwo zaczyna się od podobnego
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
który przewrócił kartkę (stał na dachu)
większe samce stają się samicami szybciej
podczas wojny grałem w kulki
3202 językami
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
w języku innym niż ojczysty
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
język jest narządem do tykania
fale uderzają o latarnię fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
zamyka okno
gdyby miał imię nie byłby już sobą
jest nierozsłowny widnokrąg
miesza się z tłumem
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
wielkości niezapisanej myśli
który odbił się w szybie (odesłali go do kraju)
co to za plac? uduszonych
bóg to przypadek nieskończenie bezimienny
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
kompletny i jeszcze nieistniejący
jest już w samborze
– powiedziała sołtys głogusza
tylko boks zbliża ludzi
rośliny nie są głupie
czas to jest nic do wszystkiego
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
przypadek błogosławi nieważne
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
na półmisku z rybami
umarł do deszczu przy stajni
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
który zeskrobał tynk ze ściany (zapina płaszcz)
nie możemy znać wszystkich szczegółów
żadnego teraz żadnego nigdy
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
w toalecie publicznej w tokio
w programie ewy drzyzgi
śródlądowyrzeźbiarz
pewna mucha ścigała witkacego
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
potem dyskretnie wypluć lub przełknąć
formalności ciągnęły się latami
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
mam oczy mam lęk mogę zabijać
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
w cenie kawalerki w wałbrzychu
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
czerwona noc
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
zakładają kartaginę
może patrzeć we wszystkich kierunkach naraz
i usiadła w kącie
umarł do poczekaj z truskawką
w treści jelitowej
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
ma skórkę w środku
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
umarł do monter miał klapki
za 15 kilogramów kiełbasy
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
lub zdzielony toporem z zasadzki
szkoda mi czasu na honor
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
początek świata jest wszędzie
więc człowiek się rodzi i wtedy
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
i taką miałam przygodę
800 razy na sekundę
co 20 minut w indiach
ukrzyżowany po raz 12
światło wznika i nie po kolei
po kalahari przechadza się
i zmierza w kierunku nieobranym
nieraz mają po kilka żon
dantejskie sceny w tesco
który w nieinwazyjny sposób skutecznie liftinguje skórę
wykonaną z lisa
odbija się w kałuży
chcesz żebym wzięła do ust?
piorun uderza
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
w poziewniku szorstkim
w którym statki pływają po trawie
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
tak nadchodzi nigdy
kwitł mikrokrzyk
spałam z romanem
co roku nad rzeką loretojako
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
zgon mieszkanki żołędowa i odjechała
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
bezludne oko chmur w przejściu
osłupiała rzeko
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
pobiegłam za nim
bóg nie wie którą wargą się przykryć
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
jak się pisze ten przełyk? rodzina
inne siostry też biły
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
legendarny brazylijski pisarz pelé
inna wersja śmierci empedoklesa wygląda tak
wypłynęli z libii na 36 łodziach i pontonach
za pomocą gdyby
dlaczego jednak koty nie pożerają myszy?
wille stoją puste
będąc biedronką siedmiokropką
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
czas jest z nikim
a gdyby chciała pani kupić sobie tasiemkę?
i nazywał się pierwotnie bittner
minęliśmy zdarzenia
dwa miliony polek budzi się
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
jechałem na wróbelku jechałem sam
spada w górę
i ważył 100 ton
gwieździe wypadł ząb na wizji
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
są zabijane dla kłów
który przeszedł wiele rzek (ma glinianą łapę)
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
ulica: ucięło nogi metalom
w miejsce agnieszki osieckiej
odrzutowce pokradli
niewidzialne łączy świat na części
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym

08:41:02.825 ® wysoki krzyk
rozpina bluzkę
ma postać kuli i w niczym nie jest podobny do człowieka
w tym nastanie nocy
łąka do podparcia krzesłem
kto jest ojcem dżdżu?
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
przebiega przez odludzie w tłumie
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
ślina inne wiosny
w trędowniku omszonym
który miał sklep z wagonikami (wyginał usta)
z przedhomerowską mytów głębią
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
co to za utwór? pole min
ładniejszy trup wygląda mądrzej
mona liza była psem
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
co o tym myślisz?
na koniu z biało czerwoną flagą
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
(dziś szczecin)
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
panie i parawany
100 000 plików z pornografią dziecięcą
zwierzątorganistapalacz
w tajlandii widziałem trampki z trąbą po pas
często kolczaste
fale uderzają o latarnię
mekong przepływa między innymi
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
w masarni jest jest zatrute perswazantami
ścieżki plączą się we wszystko
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
czas się w nas umówił z nikim
zdjęcie ryja albo cipy
bezbrzeżna łódko
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
ze wschodu nadciąga trzech mężczyzn w kominiarkach
i zawadził łapą o cyngiel
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
co to za ścieżka? strąconych
nie ma go wszędzie
postacie oddechu zbyt pewne ptaki
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
nie dorasta nędzy do gardła
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
który zamalował sobie twarz (spotkał się z kuzynem)
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
na greckich wazach
w wielki piątek roku 695
statki płyną albo się wywracają
który zasłonił się plecami (poddał się nadziei)
posolimy męża siekierą
dostojnik z poziomką w ustach we flaku
na sofie śpi całkowicie naga kobieta
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
który wspiął się na palce (zostawił kamień na kamieniu)
nazwy świń zawierają trzy następujące komedie kreteńskie
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
ulica: chmura się warkocze
chory i niedożywiony
a potem zamilkł
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
zostawił klucz w drzwiach
nic nie trwa jest
w tle głowa heblowana na urząd
umarł do powieś się w odcinkach
wieść zaginęła o nikim
i spuścił mi się na sukienkę
inkasent – odpowiedzieć
jest bogaty w azot
w kierunku wskazanym przez policjanta
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
o jaskrawym żółto-czarno-niebieskim ubarwieniu
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
3202 językami
wciąż nie ma końca ani co z tego
wdziewana pod ornat
wrzuca kostkę do szklanki
żmije ślepiami wyciągają z niego moc
z którego nic się patrzy
na przedramieniu lewej ręki
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
który przemyślał wszystko (ma rękaw)
wszędzie nikogo pełno
który biegł polami (ciemność go rozpoznała)
państwowy zakład ubojowy
są zabijane dla kłów
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
narobiłam krzyku
ale jest snem
skulony w dziurce od klucza
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
resztę niszcz
mrugając ok 15-20 razy na minutę
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
w wężymordzie niskim
który rozkręcił zegarek (skradł mrok)
ona jednak miała lepszy sposób
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
i słowa piosenek często opowiadają o koniach
i każdy z nich robi całkiem inną kupę
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
jechałem na wróbelku jechałem sam
tylko boks zbliża ludzi
początek świata jest wszędzie
bezkrągłe zapadnie
mieszkamy w przedziale węgla
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
nic jest ciekawsze niż ja
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
krzywda to myśl do strzepnięcia
w kongo widziałem węże obgryzające dzieciom makówki
masz twarz jesteś celem
obaj jeździli na czołgach
bezludne oko chmur w przejściu
w przerwach między oglądaniem corridy
mgła przykryta patykami
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
posolimy męża siekierą
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
czerwona noc
w wielki piątek roku 695
chory i niedożywiony
miejscowość: pęknięcie krocza
nie macamy dyktafonu
podczas wojny grałem w kulki
w zawilcu narcyzowatym
który złapał ospę (miał imię)
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
masz kształt – jesteś wersją
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
dlatego że nie ma żadnego dlatego
celem jest nie mieć celu
inne siostry też biły
a mniejsze wchodzą do środka
mężczyzna całujący kobietę w obnażone ramię
każdy rodzi się i umiera na własnym zboczu
jak się pisze ten przełyk? rodzina
na greckich wazach
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
na sofie śpi całkowicie naga kobieta
który zasłonił się plecami (poddał się nadziei)
struktura wszechświata i prawa rządzące jego rozszerzaniem się są podobne
gdy słoń jest zmartwiony
dwie dłonie wąż obok węża
a dlaczego jest do czego?
i chwyta się nagich chłopców
zakładają kartaginę
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
w świecie pełnym wieloznaczności
z wilczurami w blokach
którego imię przysypał gruz (żadne tam go nie pokonało)
ale nigdy tego nie robią
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
szwedzi na kaczki wołają anka
w wilkomleczu obrotnym
wielkości grudki anegdot
mam oczy mam lęk mogę zabijać
jezusa z krótkimi włosami
gdyby miał imię nie byłby już sobą
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
którego ugryzł drut (patrzył na ptaki)
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć nieobecny
który odkrył że fikcja zabija (podchodzi do telefonu)
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
jest nierozsłowny widnokrąg
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
przebiega przez odludzie w tłumie
siedmiu admirałów i feldmarszałek
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
który zeskrobał tynk ze ściany (zapina płaszcz)
na jedno futro idzie 90 norek
nie gnieć torebki
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
stosuje prostą sztuczkę
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
i jest siłą napędową ludzkości
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
biologiinoszowynurek
zamierzali zabić matkę – polkę
prawda to to czego nie da się poprawić
nie umlę nie umlę
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
agrest pada
zachodzi w ciążę
który w nieinwazyjny sposób skutecznie liftinguje skórę
czas jest z nikim
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
ze wschodu nadciąga trzech mężczyzn w kominiarkach
to równowartość jednego użycia spłuczki
co to za ścieżka? strąconych
ostatecznie prawe oko stało się lewym
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
stąd że nie ma żadnego stąd
idzie wzdłuż płotu
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
wśród 266 papieży
widziałeś mój beret
w tle głowa heblowana na urząd
i lizanie po uchu ministranta
jestem dziś mistrzem wszech wag kl auschwitz
na wysokości ja
gębice poległych bohaterów 11
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
potem krzyk się osiedli
kompletny i jeszcze nieistniejący
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
stąpa po mandolinie
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
który zgubił dłoń (pozdrawia tłum)
i nazywał się pierwotnie bittner
i pieśni syberyjskich włóczęgów
podczas wojny pływałem na okrętach
z czystym sumieniem
tylko wiatr nas spina
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
ale restauratorzy nie załamują rąk
co to za utwór? pole min
koc do przewracania miast
masz imię – jesteś fikcją
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
do mądrości się przytrafia
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
miejscowość: owrzodzenie sromu
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
inna wersja śmierci empedoklesa wygląda tak
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
w swej dwulicowej podłości
nazwy świń zawierają trzy następujące komedie kreteńskie
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
w głąb czasu nie wchodzi się przez zdarzenia
w ośrodku dla uchodźców
wydziergał ją własnoręcznie naczelnik kościuszko
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
i zawadził łapą o cyngiel
legendarny brazylijski pisarz pelé
a on was wyzwoli
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
którędy na pocztę
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
w tajlandii widziałem trampki z trąbą po pas
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
papież franciszek zakłada kask
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
pies połknięty w powietrze
w miejsce agnieszki osieckiej
na resztę śmierci nie starczy
nadleśniczego
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
a gdyby chciała pani kupić sobie tasiemkę?
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
ma postać kuli i w niczym nie jest podobny do człowieka
w masarni za sławę można kupić siebie
obłoki łajna
i innych owadów biegających
ciała w wazonie
nie patrz na świat językiem zdychaj
ma skórkę w środku
która oświadczyła w obecności świadków
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
kilogram grochu kosztuje wnękę
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
odrzutowce pokradli
– a pani się przepaliło
pobiegłam za nim
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
piorun uderza
poszedłałem do kościoła stać w sumie
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
co 7 sekund
– powąchaj mnie
krew miała odcień ciemnowiśniowy
umarł do poczekaj z truskawką
nigdy nie wraca na swoje miejsce
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
lub zdzielony toporem z zasadzki
nie krzyczy gdy płonie
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
tak działa nasz organizm
zawsze zaczyna się od środka
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
na rzece tag spowitej poranną mgłą
wielbłąd na koniu 22
800 razy na sekundę
śródlądowyrzeźbiarz
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
więc człowiek się rodzi i wtedy
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
który przewrócił kartkę (stał na dachu)
musi pan wypełnić ten druczek
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
co to za światło? podarte
społeczeństwo to zakała ludzkości
na mnie też pora
rurdocieracz
ukrzyżowany po raz 12
plan ucieczki jest taki
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
umarł do niebieskookiej nawieźli
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
pewna mucha ścigała witkacego
możliwość wynajmu sal
wiesz co się dziś stało?
brud podgląda cię przez mydła
na samoa – pępek
– to najpewniejsi laureaci oscarów
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
rozpina bluzkę
wysoki sąsiedzie
z rękoma wzniesionymi ku niebu
i ważył 100 ton
krew się gotuje w nikim
stół pomalowany w piżamę
w jednym z prywatnych żłobków
nieraz mają po kilka żon
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
przejechany przez czołg
w kompletnej ciemności pod wodą
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
umarł do deszczu przy stajni
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
w treści jelitowej
na trzecim piętrze rośnie las
bo tak jest najprościej
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
często kolczaste
co o tym myślisz?
skulony w fasoli
dążąc do doskonałości
(u.s. patent no. 1108484)
fabuła to opium dla mas
najlepsze myśli przychodzą piechotą
w której znajdował się inny samiec
autor idzie ulicą smoczą
kwitł mikrokrzyk
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
statki płyną albo się wywracają
w tle głowa zamieszczona w studni
minęliśmy drogi
w innej sprawie
przykryj sanki
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
powinniśmy zbudować świat na piasku
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
który nadepnął na gałąź (zdarł koleje)
10 dag marchwi
a importerom też się nie chce
i tego się trzymaj
na półmisku z rybami
tak nadchodzi nigdy
a co ma robić kolejarz z grudziądza
inny samochód potrąca go i zabija
pobłogosław też naszą sól
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
obsesyjnie myjąc ręce
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
tak mówią persowie
opis przedmiotu jest źródłem czasu
oświęcim to była igraszka
stratunku!
i zmierza w kierunku nieobranym
jednak coś musiało być nie tak –
cieniów poutrącanych – 4
przez co najmniej milion lat

między koloseum a kościołem św. klemensa
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
którego fizycy poszukują od lat
a co tu rozumieć?
koniec przebiega najpierw
o nic nie prosi
miałam kiedyś fana w finlandii
w końcu zdechł
i usiadła w kącie
renttowa leonora żona inżyniera z drohobycza
przez 55 tuneli i po 196 mostach
zgon mieszkanki żołędowa i odjechała
w cenie kawalerki w wałbrzychu
uderzy w nas wielki obłok magellana
pocałuj mnie
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
i rzeczywiście była bardzo ładna
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
los się do nikogo uśmiecha
a ludzie przeciętnie myją ręce zaledwie 5 sekund
strój do wypatrywania ani śladu
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
pan jaszus na krawacie przez alpy
czas to jest nic w kształcie oka
a potem zamilkł
alberto errera fotografuje
który przeszedł wiele rzek (ma glinianą łapę)
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
po wyciągnięciu ich z pieca
matki bożej trzykroć przedziwnej
człowiek rozwija się z fałdy w fałdę
ulica: krzywe rozwiewa kąpiele
dźwig do suszenia sutann
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
za pomocą gdyby
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
zdjęcie ryja albo cipy
któremu śnieg spadł na kombinezon (idzie wzdłuż płotu)
wpada pod koła
czerwone drzwi
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
w pomidorowej
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
wypłynęli z libii na 36 łodziach i pontonach
umarł do monter miał klapki
znane ze swego zamiłowania do epickich wędrówek po lodzie
którego śmiałość budziła entuzjazm
umarł do posuń się trawie
oczko mi poszło
od której prowadzi kabel + śpiewaj
że jakiś polityk oddał swoje trampki do składu gumy
w którym statki pływają po trawie
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
występuje w szpinaku
nie ma go wszędzie
i kajmany pozwalające unosić się prądom
w biedronce na umschlagplatzu
osłupiała rzeko
nic nie musisz
skulony w lufie
kupimy wagon łez zalesimy drzwi
w pałacu buckingham
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
w języku innym niż ojczysty
może jednak dorastać do 3 metrów
pośród pełnych krokodyli potoków
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
w barwach atlético petróleos luanda
spałam z romanem
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
umrę 22 lutego w wieku 53 dni
w kongo widziałem dzieci zlizujące wężom jądra
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
dwóch to już tłum bezgłowie
szkoda mi czasu na honor
świat ma tylko dwie dłonie
buddyjski logik nagarjuna pisał
ludzie plotą sobie świat
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
fale uderzają o latarnię fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
oraz aligator
zwierzątorganistapalacz
by uniknąć drapieżników
statystyczny polak odwiedza filharmonię
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
pisała po latach w notesiku pod hasłem
imiona przywiązują nas do budy
przypadek błogosławi nieważne
na poziomie subatomowym
za pomocą dzioba
lecz istnieje tylko mieszanie i rozdział
który odbił się w szybie (odesłali go do kraju)
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
szanowna pierwsza damo
której nie widać żadnym okiem
co to za pętla? rozwiązanie
w masarni człowiek człowieka boli
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
oddaj mi kota
strój do zarządzania łzą
fale uderzają o latarnię
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
glemp każe mnie zamurować
postacie oddechu zbyt pewne ptaki
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
20-karatowy diamentowy pierścionek marki
100 000 plików z pornografią dziecięcą
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
który szedł ze wzgórza (gdzieś tu był)
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
staje się wielką szansą dla świata marketingu
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
który nie zjadł makaronu (poderżnął gardło)
co 20 minut w indiach
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
kobieta siedząca na kolanach mężczyzny
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
to świetne imię dla psa
jako śpiewak
samotność krzepnie podczas zbierania słów
mrugnięcie okiem zajmuje nam 2-3 razy więcej czasu
nie możemy znać wszystkich szczegółów
nic nie trwa jest
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
bono poprowadzi mnie do ołtarza
jej ciało wbiło się w wystające pręty ogrodzenia
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
podczas wojny ścierałem pot z czoła
i od spodu dokręć nakrętkę
następnie grupa zamaskowanych mężczyzn zaczęła obrzucać głowę kobiety kamieniami
w którą schwytano niezwykle zimne atomy
08:41:03.455 ® kurwa!
śmierć o niej zapomniała
inne problemy miał stefan jaracz
zostawił klucz w drzwiach
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
czas się w nas umówił z nikim
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
na przykład banany
08:41:02.843 ® o jezu!
chcesz żebym wzięła do ust?
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
a duchowni patrząc na to onanizowali się
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
ścieżki plączą się we wszystko
który wspiął się na palce (zostawił kamień na kamieniu)
przynajmniej jeden stosunek dopochwowy
w trędowniku omszonym
– w cieniu drzew stoi cerkiew i stara obok niej dzwonnica
obserwuje teren z ukrycia
30 godzin pełzali w kanałach
jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
raz na mrowie pustych kroków nagle się spełnia ja
klamka do bzu
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
jakie pytanie taka krew
biła go parasolką
wykonaną z lisa
płynie crawlem
siateczka dla pana?
czas to most zwodzący
który świetnie uruchomił rafała grzyba
człowiek widzi tylko to co potrafi nazywać
krzesło płynie drogą zanim kończy się nos
nic jest tempem świata
wyobraźnia jest lepsza od boga
po kalahari przechadza się
z ręką na sercu
którym poruszał wiatr (zmył zęby)
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
zamyka okno
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
z kolei w utworach atonalnych
może schowamy się w szafie
mekong przepływa między innymi
widelcem po szkle
dostojnik z poziomką w ustach we flaku
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
następnie wszyscy zamieszkali w australii
za 15 kilogramów kiełbasy
co to za plac? uduszonych
miało to miejsce w altyerrenge
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
który miał sklep z wagonikami (wyginał usta)
czas to jest nic do wszystkiego
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
jedność nigdy się nie zapina
na koniu z biało czerwoną flagą
oczy kawek są niemal białe
panie i parawany
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
ulica: ucięło nogi metalom
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
co helmholtz stara się objaśnić w następujący sposób
na tym listku spały epoki
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
w poziewniku szorstkim
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
jego pan zamarzł kiedy poszedł się wysikać
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
drewnanauczyciel
08:41:02.174 ® niski krzyk
prawda jest tak szybka że
w dziurawcu kosmatym
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
i taką miałam przygodę
człowiek to jest nikt przed tobą
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
w cyrku jako asystentka miotacza noży
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
w masarni jest jest zatrute perswazantami
chyba spadł z balkonu
kulki srebrne w obu policzkach oraz kolczyk kółko w prawej dziurce
bynajmniej nie po to
truchleją wagony
nigdy nie stanie się ciałem
lub 1 listopada 1880 w kutnie
bóg to przypadek nieskończenie bezimienny
odbija się w kałuży
na peronie w ghaziabadzie
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
łóżko nietknięte
w nieprzeniknionym lesie bwindi
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
znienacka z procy ciśnięty
będąc biedronką siedmiokropką
na zatopionej w bursztynie pchle
nikt – to moje nazwisko
i węże w świątyniach
dlaczego istnieje raczej coś niż nic? przez nieuwagę
z niebieskimi lampasami po bokach
umarł do wieprzowa za chwilę
monet / żetonów z automatów wychowawca
spada w górę
lub zabawiają w inny sposób
ulica: kulig prowadzi łodygę
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
formalności ciągnęły się latami
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
język chroni również stopy przed wilgocią
opowieści są dobre dla krów
ślina inne wiosny
+ zamieńmy się pokrzywami
jaki trup z pana wyrośnie?!
ja nie ma ze mną nic wspólnego
daje on męzki ogień i polot patrjotyczny
dantejskie sceny w tesco
w laosie – piersi
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
dwa miliony polek budzi się
jeśli nieznajomy zaskoczony kobietę podczas kąpieli
nie dorasta nędzy do gardła
potem dyskretnie wypluć lub przełknąć
– powiedziała sołtys głogusza
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
wspina się na szczyt seegrube
i dzień oddechu (29 maja)
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
który najadł się strachu (podzielił z robakami)
czerpie moc z tysiącleci
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
kręta jest pieśń legionów
droga do piękna jest niemożliwa
strawi lwów
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
słowa wdychają się przez inne
miesza się z tłumem
w tym nastanie nocy
podnieś go to ptak
w toalecie publicznej w tokio
będą ludzie z nikogo
sumerowie grają na lirze
i znoszą 562 miliardy jaj rocznie
z przedhomerowską mytów głębią
i/lub przewlekłe samooskarżenia
w zakresie dzwonienia dzwonkami podczas przeistoczenia
musiałby pracować 244 lata
umarł do spisu treści
myśl mieszka drobinkami nigdy
wille stoją puste
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
bezbrzeżna łódko
obecnie do dobrego tonu należy
dokładnie mówiąc – z około 80 milisekundowym opóźnieniem
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
z łodzi tonącej na morzu egejskim
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
doradca klienta z funkcją sprzedaży
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
ulica: chmura się warkocze
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
może patrzeć we wszystkich kierunkach naraz
spadł na nią samobójca
– to jest wolność!
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
do ich parafii trafił zboczeniec
podczas czyszczenia szamba
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
w programie ewy drzyzgi
kłamstwo zaczyna się od podobnego
w chinach – stopy
kto jest ojcem dżdżu?
gwieździe wypadł ząb na wizji
zsiada z roweru
istnieje grad
mucha spaceruje po blacie stołu
ze zdjęciami ofiar zatopionego promu
nie mamy pojęcia jak się sprawy mają – tłumaczy
(czyt. albin)
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
rośliny nie są głupie
we wczesnej kredzie
wchodzi do wanny
z nozdrzy rozdartemi
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
biała kość czarna kość bęben horyzontu
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
niewidzialne łączy świat na części
by podtrzymać łączność z własnymi ja
kontrast szkodzi słodyczy
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
nie wiadomo dokładnie na jakie cechy działa dobór naturalny w wylęgarniach
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
ładniejszy trup wygląda mądrzej
co roku nad rzeką loretojako
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
niebo ma ptaki na głowie
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
minęliśmy zdarzenia
zawsze ludzie tego nie pojmują
pochodzą z dupy maryny
w tajlandii widziałem słonie w trampkach na głowie
w paryżu dziewczyny mają subtelniejszy styl
w byszewie lub w koronowie
mona liza była psem
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
świetnie jęczy twoja partnerka
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
który miał trąbkę (stąpał po ziemi)
nigdzie są reszta bywa
lub pogryzie ją pies
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
żadnego teraz żadnego nigdy
jest już w samborze
statek czekał ale był z mydła
wielkości niezapisanej myśli
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
chwila jest żadną cząstką czasu
co to za brzeg? zmielonych
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
włosagięciarz
przed wieloma uśmiechami
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
pobił zwierzę ze skutkiem śmiertelnym
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
większe samce stają się samicami szybciej
język jest narządem do tykania
dlaczego jednak koty nie pożerają myszy?
a do tego pięknie gra na pianinie
człowiek służy też do podlewania ziemi
szyiccy bojownicy zatykają uszy
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
kto zepsuł ciemność?
odpowiedź przyszła we śnie
choć bez większych sukcesów
kuba rozpruwacz – baryton
z tych wybrano jednego który zabił pozostałych i wreszcie popełnił samobójstwo
światło wznika i nie po kolei
łąka do podparcia krzesłem
który zamalował sobie twarz (spotkał się z kuzynem)
traktor wyrównuje piasek na plaży
bóg nie wie którą wargą się przykryć
(dziś szczecin)
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
dążąc do doskonałości
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
a ludzie przeciętnie myją ręce zaledwie 5 sekund
mgła przykryta patykami
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
płynie crawlem
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
człowiek to jest nikt przed tobą
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
alberto errera fotografuje
światło wznika i nie po kolei
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
widziałeś mój beret
nie macamy dyktafonu
umrę 22 lutego w wieku 53 dni
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
doradca klienta z funkcją sprzedaży
podczas wojny pływałem na okrętach
krew się gotuje w nikim
w masarni za sławę można kupić siebie
są zabijane dla kłów
w tajlandii widziałem słonie w trampkach na głowie
08:41:02.174 ® niski krzyk
która oświadczyła w obecności świadków
obserwuje teren z ukrycia
agrest pada
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
tylko boks zbliża ludzi
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
widelcem po szkle
szwedzi na kaczki wołają anka
jednak coś musiało być nie tak –
w miejsce agnieszki osieckiej
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
wszędzie nikogo pełno
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
czas to jest nic w kształcie oka
podnieś go to ptak
zwierzątorganistapalacz
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
szkoda mi czasu na honor
pisała po latach w notesiku pod hasłem
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
jedność nigdy się nie zapina
występuje w szpinaku
i każdy z nich robi całkiem inną kupę
na greckich wazach
nie dorasta nędzy do gardła
w ośrodku dla uchodźców
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
w chinach – stopy
zawsze zaczyna się od środka
co 20 minut w indiach
dwa miliony polek budzi się
czas jest z nikim
w zawilcu narcyzowatym
zachodzi w ciążę
który w nieinwazyjny sposób skutecznie liftinguje skórę
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
jest nierozsłowny widnokrąg
pocałuj mnie
pośród pełnych krokodyli potoków
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
pies połknięty w powietrze
stąd że nie ma żadnego stąd
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
bóg to przypadek nieskończenie bezimienny
jej ciało wbiło się w wystające pręty ogrodzenia
którego ugryzł drut (patrzył na ptaki)
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
bynajmniej nie po to
może jednak dorastać do 3 metrów
umarł do deszczu przy stajni
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
rurdocieracz
pewna mucha ścigała witkacego
nikt – to moje nazwisko
podczas czyszczenia szamba
monet / żetonów z automatów wychowawca
fale uderzają o latarnię
gwieździe wypadł ząb na wizji
– to jest wolność!
miejscowość: owrzodzenie sromu
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
staje się wielką szansą dla świata marketingu
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
inny samochód potrąca go i zabija
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
obecnie do dobrego tonu należy
kuba rozpruwacz – baryton
a on was wyzwoli
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
traktor wyrównuje piasek na plaży
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
strój do wypatrywania ani śladu
obaj jeździli na czołgach
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
posolimy męża siekierą
i pieśni syberyjskich włóczęgów
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć nieobecny
statki płyną albo się wywracają
a duchowni patrząc na to onanizowali się
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
wielkości niezapisanej myśli
czas się w nas umówił z nikim
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
by uniknąć drapieżników
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w programie ewy drzyzgi
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
ma postać kuli i w niczym nie jest podobny do człowieka
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
ulica: kulig prowadzi łodygę
który rozkręcił zegarek (skradł mrok)
co to za pętla? rozwiązanie
bóg nie wie którą wargą się przykryć
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
od której prowadzi kabel + śpiewaj
co o tym myślisz?
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
umarł do wieprzowa za chwilę
za 15 kilogramów kiełbasy
jestem dziś mistrzem wszech wag kl auschwitz
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
niebo ma ptaki na głowie
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
a do tego pięknie gra na pianinie
zdjęcie ryja albo cipy
kulki srebrne w obu policzkach oraz kolczyk kółko w prawej dziurce
– a pani się przepaliło
800 razy na sekundę
nic nie trwa jest
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
klamka do bzu
i rzeczywiście była bardzo ładna
kto zepsuł ciemność?
wspina się na szczyt seegrube
nic jest tempem świata
wykonaną z lisa
który odbił się w szybie (odesłali go do kraju)
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
chwila jest żadną cząstką czasu
musi pan wypełnić ten druczek
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
co 7 sekund
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
co to za brzeg? zmielonych
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
lub pogryzie ją pies
większe samce stają się samicami szybciej
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
w trędowniku omszonym
podczas wojny ścierałem pot z czoła
w tajlandii widziałem trampki z trąbą po pas
nie gnieć torebki
osłupiała rzeko
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
dwóch to już tłum bezgłowie

kto jest ojcem dżdżu?
w laosie – piersi
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
który zeskrobał tynk ze ściany (zapina płaszcz)
i węże w świątyniach
statystyczny polak odwiedza filharmonię
ukrzyżowany po raz 12
za pomocą gdyby
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
ciała w wazonie
biologiinoszowynurek
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
na trzecim piętrze rośnie las
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
ulica: ucięło nogi metalom
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
zamyka okno
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
umarł do poczekaj z truskawką
skulony w fasoli
język jest narządem do tykania
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
zamierzali zabić matkę – polkę
skulony w lufie
nie patrz na świat językiem zdychaj
między koloseum a kościołem św. klemensa
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
nigdy nie wraca na swoje miejsce
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
chory i niedożywiony
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
bezkrągłe zapadnie
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
spałam z romanem
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
inne siostry też biły
raz na mrowie pustych kroków nagle się spełnia ja
w wielki piątek roku 695
potem krzyk się osiedli
wysoki sąsiedzie
na sofie śpi całkowicie naga kobieta
stratunku!
mrugając ok 15-20 razy na minutę
– w cieniu drzew stoi cerkiew i stara obok niej dzwonnica
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
niewidzialne łączy świat na części
nie mamy pojęcia jak się sprawy mają – tłumaczy
minęliśmy drogi
śródlądowyrzeźbiarz
początek świata jest wszędzie
dantejskie sceny w tesco
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
w pałacu buckingham
30 godzin pełzali w kanałach
cieniów poutrącanych – 4
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
z niebieskimi lampasami po bokach
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
dostojnik z poziomką w ustach we flaku
człowiek rozwija się z fałdy w fałdę
na resztę śmierci nie starczy
bezludne oko chmur w przejściu
i zmierza w kierunku nieobranym
w której znajdował się inny samiec
masz imię – jesteś fikcją
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
obłoki łajna
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
choć bez większych sukcesów
nazwy świń zawierają trzy następujące komedie kreteńskie
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
dlatego że nie ma żadnego dlatego
i/lub przewlekłe samooskarżenia
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
resztę niszcz
08:41:03.455 ® kurwa!
08:41:02.843 ® o jezu!
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
na przedramieniu lewej ręki
i kajmany pozwalające unosić się prądom
co roku nad rzeką loretojako
przebiega przez odludzie w tłumie
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
będąc biedronką siedmiokropką
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
w głąb czasu nie wchodzi się przez zdarzenia
nigdy nie stanie się ciałem
lub 1 listopada 1880 w kutnie
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
prawda jest tak szybka że
kwitł mikrokrzyk
i jest siłą napędową ludzkości
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
statek czekał ale był z mydła
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
szyiccy bojownicy zatykają uszy
plan ucieczki jest taki
siedmiu admirałów i feldmarszałek
w świecie pełnym wieloznaczności
daje on męzki ogień i polot patrjotyczny
wielkości grudki anegdot
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
przykryj sanki
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
w cyrku jako asystentka miotacza noży
we wczesnej kredzie
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
to świetne imię dla psa
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
który złapał ospę (miał imię)
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
łóżko nietknięte
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
glemp każe mnie zamurować
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
pan jaszus na krawacie przez alpy
fabuła to opium dla mas
z nozdrzy rozdartemi
i zawadził łapą o cyngiel
inkasent – odpowiedzieć
czas to jest nic do wszystkiego
obsesyjnie myjąc ręce
na zatopionej w bursztynie pchle
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
o jaskrawym żółto-czarno-niebieskim ubarwieniu
pobił zwierzę ze skutkiem śmiertelnym
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
sumerowie grają na lirze
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
po wyciągnięciu ich z pieca
w cenie kawalerki w wałbrzychu
społeczeństwo to zakała ludzkości
bo tak jest najprościej
w którą schwytano niezwykle zimne atomy
znienacka z procy ciśnięty
i nazywał się pierwotnie bittner
w języku innym niż ojczysty
20-karatowy diamentowy pierścionek marki
dźwig do suszenia sutann
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
w nieprzeniknionym lesie bwindi
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
zakładają kartaginę
w masarni jest jest zatrute perswazantami
tylko wiatr nas spina
powinniśmy zbudować świat na piasku
lub zabawiają w inny sposób
uderzy w nas wielki obłok magellana
jezusa z krótkimi włosami
który miał sklep z wagonikami (wyginał usta)
nie wiadomo dokładnie na jakie cechy działa dobór naturalny w wylęgarniach
w kongo widziałem węże obgryzające dzieciom makówki
i od spodu dokręć nakrętkę
nie umlę nie umlę
więc człowiek się rodzi i wtedy
masz kształt – jesteś wersją
papież franciszek zakłada kask
gdy słoń jest zmartwiony
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
na półmisku z rybami
gdyby miał imię nie byłby już sobą
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
w innej sprawie
który miał trąbkę (stąpał po ziemi)
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
w tle głowa heblowana na urząd
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
co to za ścieżka? strąconych
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
z którego nic się patrzy
siateczka dla pana?
ludzie plotą sobie świat
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
i dzień oddechu (29 maja)
krzesło płynie drogą zanim kończy się nos
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
kilogram grochu kosztuje wnękę
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
ale restauratorzy nie załamują rąk
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
co to za utwór? pole min
i innych owadów biegających
stąpa po mandolinie
i ważył 100 ton
legendarny brazylijski pisarz pelé
buddyjski logik nagarjuna pisał
czerwone drzwi
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
który szedł ze wzgórza (gdzieś tu był)
państwowy zakład ubojowy
z wilczurami w blokach
musiałby pracować 244 lata
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
bezbrzeżna łódko
tak mówią persowie
oświęcim to była igraszka
w tym nastanie nocy
w kierunku wskazanym przez policjanta
słowa wdychają się przez inne
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
który przeszedł wiele rzek (ma glinianą łapę)
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
który zamalował sobie twarz (spotkał się z kuzynem)
miałam kiedyś fana w finlandii
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
zostawił klucz w drzwiach
minęliśmy zdarzenia
przypadek błogosławi nieważne
na wysokości ja
umarł do posuń się trawie
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
w biedronce na umschlagplatzu
na peronie w ghaziabadzie
będą ludzie z nikogo
– powiedziała sołtys głogusza
i słowa piosenek często opowiadają o koniach
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
bono poprowadzi mnie do ołtarza
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
myśl mieszka drobinkami nigdy
jechałem na wróbelku jechałem sam
który świetnie uruchomił rafała grzyba
opowieści są dobre dla krów
język chroni również stopy przed wilgocią
pochodzą z dupy maryny
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
jest bogaty w azot
biała kość czarna kość bęben horyzontu
renttowa leonora żona inżyniera z drohobycza
10 dag marchwi
najlepsze myśli przychodzą piechotą
że jakiś polityk oddał swoje trampki do składu gumy
i taką miałam przygodę
który przemyślał wszystko (ma rękaw)
szanowna pierwsza damo
dlaczego jednak koty nie pożerają myszy?
z czystym sumieniem
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
rozpina bluzkę
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
krew miała odcień ciemnowiśniowy
kupimy wagon łez zalesimy drzwi
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
prawda to to czego nie da się poprawić
odbija się w kałuży
wrzuca kostkę do szklanki
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
znane ze swego zamiłowania do epickich wędrówek po lodzie
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
los się do nikogo uśmiecha
wieść zaginęła o nikim
imiona przywiązują nas do budy
kompletny i jeszcze nieistniejący
droga do piękna jest niemożliwa
ze zdjęciami ofiar zatopionego promu
i znoszą 562 miliardy jaj rocznie
z kolei w utworach atonalnych
nie krzyczy gdy płonie
inne problemy miał stefan jaracz
którędy na pocztę
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
ze wschodu nadciąga trzech mężczyzn w kominiarkach
autor idzie ulicą smoczą
miesza się z tłumem
z tych wybrano jednego który zabił pozostałych i wreszcie popełnił samobójstwo
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
może schowamy się w szafie
wśród 266 papieży
na poziomie subatomowym
stosuje prostą sztuczkę
wpada pod koła
który nadepnął na gałąź (zdarł koleje)
umarł do monter miał klapki
i lizanie po uchu ministranta
ulica: krzywe rozwiewa kąpiele
na przykład banany
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
ja nie ma ze mną nic wspólnego
mężczyzna całujący kobietę w obnażone ramię
– powąchaj mnie
umarł do powieś się w odcinkach
do ich parafii trafił zboczeniec
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
jaki trup z pana wyrośnie?!
– to najpewniejsi laureaci oscarów
mam oczy mam lęk mogę zabijać
możliwość wynajmu sal
w którym statki pływają po trawie
nie możemy znać wszystkich szczegółów
żmije ślepiami wyciągają z niego moc
inna wersja śmierci empedoklesa wygląda tak
i usiadła w kącie
często kolczaste
wciąż nie ma końca ani co z tego
jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza
oczko mi poszło
w poziewniku szorstkim
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
truchleją wagony
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
w przerwach między oglądaniem corridy
co helmholtz stara się objaśnić w następujący sposób
mekong przepływa między innymi
lecz istnieje tylko mieszanie i rozdział
samotność krzepnie podczas zbierania słów
którego śmiałość budziła entuzjazm
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
z przedhomerowską mytów głębią
potem dyskretnie wypluć lub przełknąć
czerpie moc z tysiącleci
nic jest ciekawsze niż ja
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
brud podgląda cię przez mydła
mrugnięcie okiem zajmuje nam 2-3 razy więcej czasu
jako śpiewak
w masarni człowiek człowieka boli
żadnego teraz żadnego nigdy
przed wieloma uśmiechami
celem jest nie mieć celu
wydziergał ją własnoręcznie naczelnik kościuszko
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
ślina inne wiosny
czerwona noc
po kalahari przechadza się
umarł do niebieskookiej nawieźli
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
wchodzi do wanny
człowiek widzi tylko to co potrafi nazywać
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
ostatecznie prawe oko stało się lewym
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
o nic nie prosi
zsiada z roweru
czas to most zwodzący
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
spadł na nią samobójca
zgon mieszkanki żołędowa i odjechała
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
kontrast szkodzi słodyczy
koc do przewracania miast
i chwyta się nagich chłopców
pobiegłam za nim
jeśli nieznajomy zaskoczony kobietę podczas kąpieli
dlaczego istnieje raczej coś niż nic? przez nieuwagę
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
mucha spaceruje po blacie stołu
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
a potem zamilkł
w jednym z prywatnych żłobków
biła go parasolką
świetnie jęczy twoja partnerka
której nie widać żadnym okiem
nadleśniczego
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
wiesz co się dziś stało?
kobieta siedząca na kolanach mężczyzny
piorun uderza
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
w kompletnej ciemności pod wodą
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
rośliny nie są głupie
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
ale nigdy tego nie robią
nie ma go wszędzie
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
nigdzie są reszta bywa
który przewrócił kartkę (stał na dachu)
włosagięciarz
ładniejszy trup wygląda mądrzej
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
jest już w samborze
zawsze ludzie tego nie pojmują
w swej dwulicowej podłości
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
w paryżu dziewczyny mają subtelniejszy styl
wielbłąd na koniu 22
wille stoją puste
na koniu z biało czerwoną flagą
fale uderzają o latarnię fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
idzie wzdłuż płotu
opis przedmiotu jest źródłem czasu
w dziurawcu kosmatym
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
skulony w dziurce od klucza
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
dwie dłonie wąż obok węża
odrzutowce pokradli
odpowiedź przyszła we śnie
co to za plac? uduszonych
oczy kawek są niemal białe
na mnie też pora
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
panie i parawany
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
istnieje grad
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
w końcu zdechł
a mniejsze wchodzą do środka
może patrzeć we wszystkich kierunkach naraz
by podtrzymać łączność z własnymi ja
a importerom też się nie chce
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
przez 55 tuneli i po 196 mostach
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
który zgubił dłoń (pozdrawia tłum)
przejechany przez czołg
który zasłonił się plecami (poddał się nadziei)
na tym listku spały epoki
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
wyobraźnia jest lepsza od boga
w byszewie lub w koronowie
w treści jelitowej
z ręką na sercu
formalności ciągnęły się latami
tak nadchodzi nigdy
+ zamieńmy się pokrzywami
kłamstwo zaczyna się od podobnego
w barwach atlético petróleos luanda
masz twarz jesteś celem
człowiek służy też do podlewania ziemi
w kongo widziałem dzieci zlizujące wężom jądra
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
a dlaczego jest do czego?
śmierć o niej zapomniała
każdy rodzi się i umiera na własnym zboczu
ulica: chmura się warkocze
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
miało to miejsce w altyerrenge
łąka do podparcia krzesłem
w toalecie publicznej w tokio
krzywda to myśl do strzepnięcia
struktura wszechświata i prawa rządzące jego rozszerzaniem się są podobne
miejscowość: pęknięcie krocza
którym poruszał wiatr (zmył zęby)
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
(u.s. patent no. 1108484)
dokładnie mówiąc – z około 80 milisekundowym opóźnieniem
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
umarł do spisu treści
podczas wojny grałem w kulki
stół pomalowany w piżamę
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
postacie oddechu zbyt pewne ptaki
który wspiął się na palce (zostawił kamień na kamieniu)
mieszkamy w przedziale węgla
nieraz mają po kilka żon
a co tu rozumieć?
ona jednak miała lepszy sposób
ma skórkę w środku
poszedłałem do kościoła stać w sumie
tak działa nasz organizm
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
świat ma tylko dwie dłonie
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
koniec przebiega najpierw
wypłynęli z libii na 36 łodziach i pontonach
i tego się trzymaj
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
(dziś szczecin)
ale jest snem
pobłogosław też naszą sól
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
(czyt. albin)
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
którego fizycy poszukują od lat
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
na jedno futro idzie 90 norek
któremu śnieg spadł na kombinezon (idzie wzdłuż płotu)
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
z łodzi tonącej na morzu egejskim
jego pan zamarzł kiedy poszedł się wysikać
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
do mądrości się przytrafia
jak się pisze ten przełyk? rodzina
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
100 000 plików z pornografią dziecięcą
następnie grupa zamaskowanych mężczyzn zaczęła obrzucać głowę kobiety kamieniami
w tle głowa zamieszczona w studni
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
3202 językami
co to za światło? podarte
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
oddaj mi kota
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
w pomidorowej
za pomocą dzioba
strawi lwów
narobiłam krzyku
drewnanauczyciel
to równowartość jednego użycia spłuczki
który odkrył że fikcja zabija (podchodzi do telefonu)
kręta jest pieśń legionów
który najadł się strachu (podzielił z robakami)
następnie wszyscy zamieszkali w australii
chcesz żebym wzięła do ust?
na samoa – pępek
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
oraz aligator
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
a co ma robić kolejarz z grudziądza
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
którego imię przysypał gruz (żadne tam go nie pokonało)
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
który biegł polami (ciemność go rozpoznała)
strój do zarządzania łzą
ścieżki plączą się we wszystko
lub zdzielony toporem z zasadzki
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
przez co najmniej milion lat
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
matki bożej trzykroć przedziwnej
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
mona liza była psem
gębice poległych bohaterów 11
na rzece tag spowitej poranną mgłą
wdziewana pod ornat
z rękoma wzniesionymi ku niebu
przynajmniej jeden stosunek dopochwowy
w wilkomleczu obrotnym
i spuścił mi się na sukienkę
jakie pytanie taka krew
nic nie musisz
a gdyby chciała pani kupić sobie tasiemkę?
chyba spadł z balkonu
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
który nie zjadł makaronu (poderżnął gardło)
w zakresie dzwonienia dzwonkami podczas przeistoczenia
w wężymordzie niskim
to równowartość jednego użycia spłuczki
nic jest tempem świata
spada w górę
statki płyną albo się wywracają
miejscowość: pęknięcie krocza
minęliśmy zdarzenia
i węże w świątyniach
i taką miałam przygodę
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
nie macamy dyktafonu
co o tym myślisz?
i od spodu dokręć nakrętkę
siedmiu admirałów i feldmarszałek
ulica: ucięło nogi metalom
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
który przeszedł wiele rzek (ma glinianą łapę)
nic nie trwa jest
masz imię – jesteś fikcją
ja nie ma ze mną nic wspólnego
biała kość czarna kość bęben horyzontu
który świetnie uruchomił rafała grzyba
o jaskrawym żółto-czarno-niebieskim ubarwieniu
z czystym sumieniem
mieszkamy w przedziale węgla
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
czerwona noc
kuba rozpruwacz – baryton
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
kłamstwo zaczyna się od podobnego
rozpina bluzkę
w którą schwytano niezwykle zimne atomy
koc do przewracania miast
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
gdyby miał imię nie byłby już sobą
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
koniec przebiega najpierw
istnieje grad
następnie grupa zamaskowanych mężczyzn zaczęła obrzucać głowę kobiety kamieniami
rośliny nie są głupie
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
nikt – to moje nazwisko
– to jest wolność!
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
w pomidorowej
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
mona liza była psem
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
który nadepnął na gałąź (zdarł koleje)
w nieprzeniknionym lesie bwindi
przebiega przez odludzie w tłumie
buddyjski logik nagarjuna pisał
(dziś szczecin)
czas jest z nikim
a gdyby chciała pani kupić sobie tasiemkę?
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
przez co najmniej milion lat
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
na jedno futro idzie 90 norek
większe samce stają się samicami szybciej
samotność krzepnie podczas zbierania słów
osłupiała rzeko
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
lub zabawiają w inny sposób
stosuje prostą sztuczkę
na rzece tag spowitej poranną mgłą
wille stoją puste
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
może schowamy się w szafie
pośród pełnych krokodyli potoków
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
bono poprowadzi mnie do ołtarza
człowiek służy też do podlewania ziemi
traktor wyrównuje piasek na plaży
jego pan zamarzł kiedy poszedł się wysikać
ludzie plotą sobie świat
czas to most zwodzący
kupimy wagon łez zalesimy drzwi
w chinach – stopy
inna wersja śmierci empedoklesa wygląda tak
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
w przerwach między oglądaniem corridy
podczas wojny pływałem na okrętach
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
w kierunku wskazanym przez policjanta
którego fizycy poszukują od lat
w języku innym niż ojczysty
wszędzie nikogo pełno
droga do piękna jest niemożliwa
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
stąd że nie ma żadnego stąd
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
miejscowość: owrzodzenie sromu
zwierzątorganistapalacz
jej ciało wbiło się w wystające pręty ogrodzenia
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
widziałeś mój beret
przykryj sanki
(u.s. patent no. 1108484)
czas to jest nic w kształcie oka
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
człowiek rozwija się z fałdy w fałdę
dźwig do suszenia sutann
w cyrku jako asystentka miotacza noży
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
formalności ciągnęły się latami
i pieśni syberyjskich włóczęgów
biła go parasolką
na peronie w ghaziabadzie
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
plan ucieczki jest taki
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
nie gnieć torebki
szyiccy bojownicy zatykają uszy
następnie wszyscy zamieszkali w australii
w pałacu buckingham
jeśli nieznajomy zaskoczony kobietę podczas kąpieli
chwila jest żadną cząstką czasu
inne problemy miał stefan jaracz
świetnie jęczy twoja partnerka
miałam kiedyś fana w finlandii
biologiinoszowynurek
którędy na pocztę
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
umarł do deszczu przy stajni
po wyciągnięciu ich z pieca
krzesło płynie drogą zanim kończy się nos
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
ona jednak miała lepszy sposób
umarł do niebieskookiej nawieźli
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
i słowa piosenek często opowiadają o koniach
śmierć o niej zapomniała
kontrast szkodzi słodyczy
celem jest nie mieć celu
za 15 kilogramów kiełbasy
wielbłąd na koniu 22
i dzień oddechu (29 maja)
podnieś go to ptak
ładniejszy trup wygląda mądrzej
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
mekong przepływa między innymi
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
panie i parawany
wysoki sąsiedzie
mucha spaceruje po blacie stołu
w ośrodku dla uchodźców
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
płynie crawlem
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
słowa wdychają się przez inne
w tym nastanie nocy
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
przynajmniej jeden stosunek dopochwowy
łóżko nietknięte
język chroni również stopy przed wilgocią
powinniśmy zbudować świat na piasku
który złapał ospę (miał imię)
który biegł polami (ciemność go rozpoznała)
dantejskie sceny w tesco
w innej sprawie
musiałby pracować 244 lata
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
i lizanie po uchu ministranta
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
nie patrz na świat językiem zdychaj
20-karatowy diamentowy pierścionek marki
oddaj mi kota
w masarni za sławę można kupić siebie
nie ma go wszędzie
we wczesnej kredzie
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
choć bez większych sukcesów
nie wiadomo dokładnie na jakie cechy działa dobór naturalny w wylęgarniach
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
gwieździe wypadł ząb na wizji
i spuścił mi się na sukienkę
na koniu z biało czerwoną flagą
lub 1 listopada 1880 w kutnie
wielkości niezapisanej myśli
glemp każe mnie zamurować
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
człowiek to jest nikt przed tobą
statystyczny polak odwiedza filharmonię
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
w zakresie dzwonienia dzwonkami podczas przeistoczenia
obaj jeździli na czołgach
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
dostojnik z poziomką w ustach we flaku
a co ma robić kolejarz z grudziądza
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
w byszewie lub w koronowie
wykonaną z lisa
jednak coś musiało być nie tak –
występuje w szpinaku
odbija się w kałuży
w biedronce na umschlagplatzu
struktura wszechświata i prawa rządzące jego rozszerzaniem się są podobne
w zawilcu narcyzowatym
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
na samoa – pępek
ze wschodu nadciąga trzech mężczyzn w kominiarkach
z ręką na sercu
nieraz mają po kilka żon
zdjęcie ryja albo cipy
nigdy nie stanie się ciałem
umrę 22 lutego w wieku 53 dni
miało to miejsce w altyerrenge
kto zepsuł ciemność?
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
nie możemy znać wszystkich szczegółów
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
ale restauratorzy nie załamują rąk
co 7 sekund
08:41:02.843 ® o jezu!
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
który odbił się w szybie (odesłali go do kraju)
pies połknięty w powietrze
często kolczaste
czerpie moc z tysiącleci
podczas wojny ścierałem pot z czoła
wrzuca kostkę do szklanki
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
może patrzeć we wszystkich kierunkach naraz
że jakiś polityk oddał swoje trampki do składu gumy
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
minęliśmy drogi
w laosie – piersi
wspina się na szczyt seegrube
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
imiona przywiązują nas do budy
i usiadła w kącie
w kongo widziałem węże obgryzające dzieciom makówki
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
potem dyskretnie wypluć lub przełknąć
monet / żetonów z automatów wychowawca
za pomocą gdyby
w treści jelitowej
idzie wzdłuż płotu
wchodzi do wanny
nigdzie są reszta bywa
włosagięciarz
w tle głowa heblowana na urząd
lub pogryzie ją pies
zgon mieszkanki żołędowa i odjechała
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
ślina inne wiosny
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
dlatego że nie ma żadnego dlatego
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
tak nadchodzi nigdy
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
a duchowni patrząc na to onanizowali się
08:41:02.174 ® niski krzyk
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
pobił zwierzę ze skutkiem śmiertelnym
ulica: kulig prowadzi łodygę
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
w programie ewy drzyzgi
w kongo widziałem dzieci zlizujące wężom jądra
fale uderzają o latarnię
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
a on was wyzwoli
który rozkręcił zegarek (skradł mrok)
legendarny brazylijski pisarz pelé
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
krew miała odcień ciemnowiśniowy
sumerowie grają na lirze
i kajmany pozwalające unosić się prądom
ma postać kuli i w niczym nie jest podobny do człowieka
za pomocą dzioba
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
zamyka okno
odrzutowce pokradli
poszedłałem do kościoła stać w sumie
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
a mniejsze wchodzą do środka
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
który zeskrobał tynk ze ściany (zapina płaszcz)
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
w którym statki pływają po trawie
potem krzyk się osiedli
ale jest snem
na trzecim piętrze rośnie las
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
strój do zarządzania łzą
strój do wypatrywania ani śladu
i znoszą 562 miliardy jaj rocznie
truchleją wagony
w wężymordzie niskim
a importerom też się nie chce
który nie zjadł makaronu (poderżnął gardło)
w masarni człowiek człowieka boli
w paryżu dziewczyny mają subtelniejszy styl
w masarni jest jest zatrute perswazantami
wielkości grudki anegdot
najlepsze myśli przychodzą piechotą
w jednym z prywatnych żłobków
wdziewana pod ornat
w kompletnej ciemności pod wodą
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
w miejsce agnieszki osieckiej
krzywda to myśl do strzepnięcia
pobiegłam za nim
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
do ich parafii trafił zboczeniec
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
chyba spadł z balkonu
ma skórkę w środku
którego śmiałość budziła entuzjazm
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
język jest narządem do tykania
zakładają kartaginę
kto jest ojcem dżdżu?
pan jaszus na krawacie przez alpy
którego ugryzł drut (patrzył na ptaki)
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
w trędowniku omszonym
jezusa z krótkimi włosami
w której znajdował się inny samiec
jako śpiewak
i innych owadów biegających
inne siostry też biły
w głąb czasu nie wchodzi się przez zdarzenia
a co tu rozumieć?
obsesyjnie myjąc ręce
mam oczy mam lęk mogę zabijać
bo tak jest najprościej
mgła przykryta patykami
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
narobiłam krzyku
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
dwie dłonie wąż obok węża
i każdy z nich robi całkiem inną kupę
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
na przedramieniu lewej ręki
podczas czyszczenia szamba
tylko wiatr nas spina
na sofie śpi całkowicie naga kobieta
autor idzie ulicą smoczą
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
umarł do wieprzowa za chwilę
renttowa leonora żona inżyniera z drohobycza
który zamalował sobie twarz (spotkał się z kuzynem)
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
– a pani się przepaliło
zawsze zaczyna się od środka
zamierzali zabić matkę – polkę
opis przedmiotu jest źródłem czasu
ze zdjęciami ofiar zatopionego promu
wpada pod koła
rurdocieracz
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
myśl mieszka drobinkami nigdy
opowieści są dobre dla krów
czas to jest nic do wszystkiego
nie dorasta nędzy do gardła
100 000 plików z pornografią dziecięcą
ukrzyżowany po raz 12
stąpa po mandolinie
dążąc do doskonałości
przed wieloma uśmiechami
w wielki piątek roku 695
możliwość wynajmu sal
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
wciąż nie ma końca ani co z tego
i zmierza w kierunku nieobranym
który miał trąbkę (stąpał po ziemi)
lub zdzielony toporem z zasadzki
podczas wojny grałem w kulki
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
który szedł ze wzgórza (gdzieś tu był)
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
musi pan wypełnić ten druczek
śródlądowyrzeźbiarz
ścieżki plączą się we wszystko
tak mówią persowie
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
który zasłonił się plecami (poddał się nadziei)
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
który odkrył że fikcja zabija (podchodzi do telefonu)
lecz istnieje tylko mieszanie i rozdział
niebo ma ptaki na głowie
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
na przykład banany
spadł na nią samobójca
pobłogosław też naszą sól
odpowiedź przyszła we śnie
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
z łodzi tonącej na morzu egejskim
stół pomalowany w piżamę
nie mamy pojęcia jak się sprawy mają – tłumaczy
w końcu zdechł
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
może jednak dorastać do 3 metrów
masz twarz jesteś celem
w cenie kawalerki w wałbrzychu
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
tylko boks zbliża ludzi
z którego nic się patrzy
prawda jest tak szybka że
bezludne oko chmur w przejściu
a potem zamilkł
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
kompletny i jeszcze nieistniejący
miesza się z tłumem
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
szanowna pierwsza damo
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
gębice poległych bohaterów 11
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
by podtrzymać łączność z własnymi ja
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
ale nigdy tego nie robią
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
kobieta siedząca na kolanach mężczyzny
siateczka dla pana?
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
znienacka z procy ciśnięty
co to za światło? podarte
między koloseum a kościołem św. klemensa
dlaczego jednak koty nie pożerają myszy?
staje się wielką szansą dla świata marketingu
co roku nad rzeką loretojako
nic jest ciekawsze niż ja
którego imię przysypał gruz (żadne tam go nie pokonało)
pisała po latach w notesiku pod hasłem
świat ma tylko dwie dłonie
inny samochód potrąca go i zabija
3202 językami
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
postacie oddechu zbyt pewne ptaki
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
przejechany przez czołg
w tle głowa zamieszczona w studni
umarł do spisu treści
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
skulony w lufie
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
co to za pętla? rozwiązanie
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
któremu śnieg spadł na kombinezon (idzie wzdłuż płotu)
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
(czyt. albin)
umarł do powieś się w odcinkach
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
co to za utwór? pole min
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
by uniknąć drapieżników
szwedzi na kaczki wołają anka
i tego się trzymaj
o nic nie prosi
przypadek błogosławi nieważne
nic nie musisz
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
żmije ślepiami wyciągają z niego moc
z niebieskimi lampasami po bokach
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
jest bogaty w azot
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
matki bożej trzykroć przedziwnej
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
jestem dziś mistrzem wszech wag kl auschwitz
spałam z romanem
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
na półmisku z rybami
bóg nie wie którą wargą się przykryć
obecnie do dobrego tonu należy
na mnie też pora
jechałem na wróbelku jechałem sam
skulony w dziurce od klucza
z nozdrzy rozdartemi
posolimy męża siekierą
uderzy w nas wielki obłok magellana
08:41:03.455 ® kurwa!
którym poruszał wiatr (zmył zęby)
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
– to najpewniejsi laureaci oscarów
co to za brzeg? zmielonych
na poziomie subatomowym
który przewrócił kartkę (stał na dachu)
a dlaczego jest do czego?
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
masz kształt – jesteś wersją
w dziurawcu kosmatym
gdy słoń jest zmartwiony
alberto errera fotografuje
nadleśniczego
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
bezbrzeżna łódko
umarł do posuń się trawie
dlaczego istnieje raczej coś niż nic? przez nieuwagę
w tajlandii widziałem trampki z trąbą po pas
jakie pytanie taka krew
800 razy na sekundę
widelcem po szkle
będąc biedronką siedmiokropką
jest już w samborze
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
jaki trup z pana wyrośnie?!
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
każdy rodzi się i umiera na własnym zboczu
brud podgląda cię przez mydła
światło wznika i nie po kolei
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
obserwuje teren z ukrycia
człowiek widzi tylko to co potrafi nazywać
obłoki łajna
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
państwowy zakład ubojowy
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
jedność nigdy się nie zapina
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
jest nierozsłowny widnokrąg
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
z tych wybrano jednego który zabił pozostałych i wreszcie popełnił samobójstwo
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
krew się gotuje w nikim
co to za plac? uduszonych
fale uderzają o latarnię fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
mężczyzna całujący kobietę w obnażone ramię
i jest siłą napędową ludzkości
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
kulki srebrne w obu policzkach oraz kolczyk kółko w prawej dziurce
od której prowadzi kabel + śpiewaj
skulony w fasoli
niewidzialne łączy świat na części
ostatecznie prawe oko stało się lewym
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
a do tego pięknie gra na pianinie
która oświadczyła w obecności świadków
społeczeństwo to zakała ludzkości
który zgubił dłoń (pozdrawia tłum)
co to za ścieżka? strąconych
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
dwóch to już tłum bezgłowie
z przedhomerowską mytów głębią
zachodzi w ciążę
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć nieobecny
po kalahari przechadza się
i/lub przewlekłe samooskarżenia
w poziewniku szorstkim
w toalecie publicznej w tokio
pocałuj mnie
strawi lwów
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
spada w górę
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
której nie widać żadnym okiem
nazwy świń zawierają trzy następujące komedie kreteńskie
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
który przemyślał wszystko (ma rękaw)
w wilkomleczu obrotnym
i nazywał się pierwotnie bittner
więc człowiek się rodzi i wtedy
dwa miliony polek budzi się
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
jak się pisze ten przełyk? rodzina
żadnego teraz żadnego nigdy
mrugnięcie okiem zajmuje nam 2-3 razy więcej czasu
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
drewnanauczyciel
nigdy nie wraca na swoje miejsce
prawda to to czego nie da się poprawić
szkoda mi czasu na honor
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
wyobraźnia jest lepsza od boga
i rzeczywiście była bardzo ładna
i ważył 100 ton
wśród 266 papieży
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
przez 55 tuneli i po 196 mostach
i zawadził łapą o cyngiel
cieniów poutrącanych – 4
na resztę śmierci nie starczy
bynajmniej nie po to
wypłynęli z libii na 36 łodziach i pontonach
który wspiął się na palce (zostawił kamień na kamieniu)
oczko mi poszło
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
nie krzyczy gdy płonie
umarł do monter miał klapki
w barwach atlético petróleos luanda
umarł do poczekaj z truskawką
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
i chwyta się nagich chłopców
agrest pada
na tym listku spały epoki
zostawił klucz w drzwiach
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
na wysokości ja
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
do mądrości się przytrafia
ulica: chmura się warkocze
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
oraz aligator
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
chory i niedożywiony
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
los się do nikogo uśmiecha
bezkrągłe zapadnie
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
czerwone drzwi
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
w tajlandii widziałem słonie w trampkach na głowie
a ludzie przeciętnie myją ręce zaledwie 5 sekund
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
łąka do podparcia krzesłem
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
co 20 minut w indiach
papież franciszek zakłada kask
wieść zaginęła o nikim
zsiada z roweru
– powąchaj mnie
który najadł się strachu (podzielił z robakami)
ulica: krzywe rozwiewa kąpiele
oświęcim to była igraszka
chcesz żebym wzięła do ust?
– w cieniu drzew stoi cerkiew i stara obok niej dzwonnica
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
zawsze ludzie tego nie pojmują
dokładnie mówiąc – z około 80 milisekundowym opóźnieniem
daje on męzki ogień i polot patrjotyczny
10 dag marchwi
co helmholtz stara się objaśnić w następujący sposób
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
piorun uderza
doradca klienta z funkcją sprzedaży
klamka do bzu
statek czekał ale był z mydła
fabuła to opium dla mas
pochodzą z dupy maryny
inkasent – odpowiedzieć
który miał sklep z wagonikami (wyginał usta)
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
w świecie pełnym wieloznaczności
początek świata jest wszędzie
kilogram grochu kosztuje wnękę
w swej dwulicowej podłości
czas się w nas umówił z nikim
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
raz na mrowie pustych kroków nagle się spełnia ja
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
są zabijane dla kłów
kwitł mikrokrzyk
z rękoma wzniesionymi ku niebu
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
resztę niszcz
z kolei w utworach atonalnych
tak działa nasz organizm
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
oczy kawek są niemal białe
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
znane ze swego zamiłowania do epickich wędrówek po lodzie
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
to świetne imię dla psa
na greckich wazach
będą ludzie z nikogo
wiesz co się dziś stało?
pewna mucha ścigała witkacego
bóg to przypadek nieskończenie bezimienny
na zatopionej w bursztynie pchle
nie umlę nie umlę
– powiedziała sołtys głogusza
który w nieinwazyjny sposób skutecznie liftinguje skórę
wydziergał ją własnoręcznie naczelnik kościuszko
ciała w wazonie
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
z wilczurami w blokach
mrugając ok 15-20 razy na minutę
stratunku!
+ zamieńmy się pokrzywami
kręta jest pieśń legionów
30 godzin pełzali w kanałach
dostojnik z poziomką w ustach we flaku
wchodzi do wanny
nic nie trwa jest
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
minęliśmy drogi
zsiada z roweru
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
zachodzi w ciążę
odpowiedź przyszła we śnie
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
lub zabawiają w inny sposób
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
który nie zjadł makaronu (poderżnął gardło)
który wspiął się na palce (zostawił kamień na kamieniu)
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
nazwy świń zawierają trzy następujące komedie kreteńskie
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
na wysokości ja
jednak coś musiało być nie tak –
kłamstwo zaczyna się od podobnego
inny samochód potrąca go i zabija
i każdy z nich robi całkiem inną kupę
jako śpiewak
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
od której prowadzi kabel + śpiewaj
który zeskrobał tynk ze ściany (zapina płaszcz)
i chwyta się nagich chłopców
w kongo widziałem dzieci zlizujące wężom jądra
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
sumerowie grają na lirze
i kajmany pozwalające unosić się prądom
w cyrku jako asystentka miotacza noży
w wielki piątek roku 695
podnieś go to ptak
i/lub przewlekłe samooskarżenia
w poziewniku szorstkim
początek świata jest wszędzie
100 000 plików z pornografią dziecięcą
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
większe samce stają się samicami szybciej
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
który odbił się w szybie (odesłali go do kraju)
który szedł ze wzgórza (gdzieś tu był)
oddaj mi kota
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
umarł do deszczu przy stajni
strawi lwów
którego ugryzł drut (patrzył na ptaki)
wielkości niezapisanej myśli
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
wille stoją puste
jeśli nieznajomy zaskoczony kobietę podczas kąpieli
samotność krzepnie podczas zbierania słów
włosagięciarz
co helmholtz stara się objaśnić w następujący sposób
krzesło płynie drogą zanim kończy się nos
w tle głowa zamieszczona w studni
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
zamyka okno
plan ucieczki jest taki
ona jednak miała lepszy sposób
nie patrz na świat językiem zdychaj
który nadepnął na gałąź (zdarł koleje)
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
na greckich wazach
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
tak działa nasz organizm
na mnie też pora
na samoa – pępek
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
nigdy nie wraca na swoje miejsce
nadleśniczego
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
czerpie moc z tysiącleci
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
ja nie ma ze mną nic wspólnego
w zakresie dzwonienia dzwonkami podczas przeistoczenia
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
podczas czyszczenia szamba
co 7 sekund
pocałuj mnie
czas jest z nikim
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
kupimy wagon łez zalesimy drzwi
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
który przemyślał wszystko (ma rękaw)
na jedno futro idzie 90 norek
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
nic nie musisz
na peronie w ghaziabadzie
monet / żetonów z automatów wychowawca
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
bynajmniej nie po to
wypłynęli z libii na 36 łodziach i pontonach
agrest pada
autor idzie ulicą smoczą
bóg to przypadek nieskończenie bezimienny
istnieje grad
w głąb czasu nie wchodzi się przez zdarzenia
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
są zabijane dla kłów
opis przedmiotu jest źródłem czasu
tak nadchodzi nigdy
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
to równowartość jednego użycia spłuczki
w treści jelitowej
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
pies połknięty w powietrze
w kongo widziałem węże obgryzające dzieciom makówki
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
możliwość wynajmu sal
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
w miejsce agnieszki osieckiej
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
umarł do posuń się trawie
by podtrzymać łączność z własnymi ja
do ich parafii trafił zboczeniec
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
jedność nigdy się nie zapina
obaj jeździli na czołgach
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
będą ludzie z nikogo
który złapał ospę (miał imię)
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
śródlądowyrzeźbiarz
narobiłam krzyku
w tajlandii widziałem słonie w trampkach na głowie
nie umlę nie umlę
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
20-karatowy diamentowy pierścionek marki
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
w toalecie publicznej w tokio
jest bogaty w azot
biologiinoszowynurek
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
bezludne oko chmur w przejściu
(dziś szczecin)
ma skórkę w środku
kontrast szkodzi słodyczy
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
musiałby pracować 244 lata
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
nic jest tempem świata
ciała w wazonie
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
siateczka dla pana?
który zamalował sobie twarz (spotkał się z kuzynem)
alberto errera fotografuje
za pomocą gdyby
dlaczego istnieje raczej coś niż nic? przez nieuwagę
kulki srebrne w obu policzkach oraz kolczyk kółko w prawej dziurce
język jest narządem do tykania
z ręką na sercu
słowa wdychają się przez inne
renttowa leonora żona inżyniera z drohobycza
wspina się na szczyt seegrube
na sofie śpi całkowicie naga kobieta
wieść zaginęła o nikim
koniec przebiega najpierw
chyba spadł z balkonu
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
nie macamy dyktafonu
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
a co ma robić kolejarz z grudziądza
świetnie jęczy twoja partnerka
pewna mucha ścigała witkacego
los się do nikogo uśmiecha
– w cieniu drzew stoi cerkiew i stara obok niej dzwonnica
w byszewie lub w koronowie
światło wznika i nie po kolei
stół pomalowany w piżamę
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
na przykład banany
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
ma postać kuli i w niczym nie jest podobny do człowieka
umarł do niebieskookiej nawieźli
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
traktor wyrównuje piasek na plaży
w swej dwulicowej podłości
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
jestem dziś mistrzem wszech wag kl auschwitz
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
dlatego że nie ma żadnego dlatego
czas to jest nic w kształcie oka
mieszkamy w przedziale węgla
obsesyjnie myjąc ręce
i węże w świątyniach
mrugnięcie okiem zajmuje nam 2-3 razy więcej czasu
lecz istnieje tylko mieszanie i rozdział
niewidzialne łączy świat na części
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
miejscowość: owrzodzenie sromu
i tego się trzymaj
ładniejszy trup wygląda mądrzej
kuba rozpruwacz – baryton
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
po kalahari przechadza się
odbija się w kałuży
pobił zwierzę ze skutkiem śmiertelnym
co 20 minut w indiach
by uniknąć drapieżników
dlaczego jednak koty nie pożerają myszy?
legendarny brazylijski pisarz pelé
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
– powąchaj mnie
a do tego pięknie gra na pianinie
za 15 kilogramów kiełbasy
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
(u.s. patent no. 1108484)
rurdocieracz
koc do przewracania miast
lub 1 listopada 1880 w kutnie
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
następnie grupa zamaskowanych mężczyzn zaczęła obrzucać głowę kobiety kamieniami
z nozdrzy rozdartemi
który najadł się strachu (podzielił z robakami)
i ważył 100 ton
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
lub pogryzie ją pies
i zmierza w kierunku nieobranym
czas to most zwodzący
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
tylko boks zbliża ludzi
nigdzie są reszta bywa
08:41:02.843 ® o jezu!
bezkrągłe zapadnie
o jaskrawym żółto-czarno-niebieskim ubarwieniu
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
wiesz co się dziś stało?
wielbłąd na koniu 22
w wężymordzie niskim
z kolei w utworach atonalnych
czas się w nas umówił z nikim
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
spałam z romanem
wielkości grudki anegdot
w ośrodku dla uchodźców
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
stratunku!
nie wiadomo dokładnie na jakie cechy działa dobór naturalny w wylęgarniach
w trędowniku omszonym
miałam kiedyś fana w finlandii
dwie dłonie wąż obok węża
o nic nie prosi
potem krzyk się osiedli
kto zepsuł ciemność?
w jednym z prywatnych żłobków
widziałeś mój beret
w kompletnej ciemności pod wodą
po wyciągnięciu ich z pieca
łóżko nietknięte
jaki trup z pana wyrośnie?!
inne problemy miał stefan jaracz
co to za plac? uduszonych
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
język chroni również stopy przed wilgocią
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
jej ciało wbiło się w wystające pręty ogrodzenia
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
umarł do monter miał klapki
występuje w szpinaku
drewnanauczyciel
gdyby miał imię nie byłby już sobą
łąka do podparcia krzesłem
co to za brzeg? zmielonych
jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
mekong przepływa między innymi
przykryj sanki
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
masz twarz jesteś celem
kompletny i jeszcze nieistniejący
bo tak jest najprościej
brud podgląda cię przez mydła
na tym listku spały epoki
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
a mniejsze wchodzą do środka
następnie wszyscy zamieszkali w australii
który przewrócił kartkę (stał na dachu)
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
musi pan wypełnić ten druczek
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
jak się pisze ten przełyk? rodzina
z wilczurami w blokach
pobiegłam za nim
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
choć bez większych sukcesów
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
co to za światło? podarte
nikt – to moje nazwisko
myśl mieszka drobinkami nigdy
czas to jest nic do wszystkiego
fabuła to opium dla mas
fale uderzają o latarnię fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
człowiek widzi tylko to co potrafi nazywać
celem jest nie mieć celu
pobłogosław też naszą sól
dwóch to już tłum bezgłowie
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
wyobraźnia jest lepsza od boga
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
że jakiś polityk oddał swoje trampki do składu gumy
a on was wyzwoli
kto jest ojcem dżdżu?
lub zdzielony toporem z zasadzki
to świetne imię dla psa
ale restauratorzy nie załamują rąk
zakładają kartaginę
zamierzali zabić matkę – polkę
przejechany przez czołg
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
tak mówią persowie
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
ze wschodu nadciąga trzech mężczyzn w kominiarkach
ścieżki plączą się we wszystko
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
szwedzi na kaczki wołają anka
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
masz kształt – jesteś wersją
co roku nad rzeką loretojako
podczas wojny grałem w kulki
– to najpewniejsi laureaci oscarów
jechałem na wróbelku jechałem sam
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
pisała po latach w notesiku pod hasłem
skulony w lufie
w której znajdował się inny samiec
każdy rodzi się i umiera na własnym zboczu
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
oczko mi poszło
stąd że nie ma żadnego stąd
człowiek to jest nikt przed tobą
i innych owadów biegających
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
30 godzin pełzali w kanałach
na przedramieniu lewej ręki
a importerom też się nie chce
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
wdziewana pod ornat
dantejskie sceny w tesco
w którym statki pływają po trawie
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
ulica: krzywe rozwiewa kąpiele
w masarni za sławę można kupić siebie
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
znienacka z procy ciśnięty
i usiadła w kącie
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
gdy słoń jest zmartwiony
3202 językami
najlepsze myśli przychodzą piechotą
nigdy nie stanie się ciałem
może patrzeć we wszystkich kierunkach naraz
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
dokładnie mówiąc – z około 80 milisekundowym opóźnieniem
ostatecznie prawe oko stało się lewym
z niebieskimi lampasami po bokach
z czystym sumieniem
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
w wilkomleczu obrotnym
gębice poległych bohaterów 11
jakie pytanie taka krew
niebo ma ptaki na głowie
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
glemp każe mnie zamurować
chcesz żebym wzięła do ust?
dwa miliony polek budzi się
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
spada w górę
dążąc do doskonałości
statek czekał ale był z mydła
co to za utwór? pole min
często kolczaste
a dlaczego jest do czego?
a ludzie przeciętnie myją ręce zaledwie 5 sekund
żadnego teraz żadnego nigdy
pośród pełnych krokodyli potoków
wrzuca kostkę do szklanki
fale uderzają o latarnię
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
(czyt. albin)
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
szyiccy bojownicy zatykają uszy
żmije ślepiami wyciągają z niego moc
na resztę śmierci nie starczy
doradca klienta z funkcją sprzedaży
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
i taką miałam przygodę
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
w masarni jest jest zatrute perswazantami
stosuje prostą sztuczkę
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
oraz aligator
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
za pomocą dzioba
jest już w samborze
08:41:02.174 ® niski krzyk
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
śmierć o niej zapomniała
nie możemy znać wszystkich szczegółów
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
tylko wiatr nas spina
którego fizycy poszukują od lat
zawsze ludzie tego nie pojmują
i jest siłą napędową ludzkości
ale nigdy tego nie robią
z przedhomerowską mytów głębią
na półmisku z rybami
na zatopionej w bursztynie pchle
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
umarł do poczekaj z truskawką
siedmiu admirałów i feldmarszałek
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
i rzeczywiście była bardzo ładna
klamka do bzu
potem dyskretnie wypluć lub przełknąć
przez 55 tuneli i po 196 mostach
nieraz mają po kilka żon
i spuścił mi się na sukienkę
wydziergał ją własnoręcznie naczelnik kościuszko
człowiek służy też do podlewania ziemi
człowiek rozwija się z fałdy w fałdę
umarł do powieś się w odcinkach
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
kwitł mikrokrzyk
a gdyby chciała pani kupić sobie tasiemkę?
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
wykonaną z lisa
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
a duchowni patrząc na to onanizowali się
rozpina bluzkę
którego śmiałość budziła entuzjazm
przynajmniej jeden stosunek dopochwowy
w nieprzeniknionym lesie bwindi
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
której nie widać żadnym okiem
pan jaszus na krawacie przez alpy
oświęcim to była igraszka
w barwach atlético petróleos luanda
świat ma tylko dwie dłonie
wśród 266 papieży
w pomidorowej
gwieździe wypadł ząb na wizji
masz imię – jesteś fikcją
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
ulica: kulig prowadzi łodygę
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
który biegł polami (ciemność go rozpoznała)
która oświadczyła w obecności świadków
08:41:03.455 ® kurwa!
który przeszedł wiele rzek (ma glinianą łapę)
w programie ewy drzyzgi
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
nie dorasta nędzy do gardła
w którą schwytano niezwykle zimne atomy
inne siostry też biły
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
truchleją wagony
skulony w dziurce od klucza
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
w przerwach między oglądaniem corridy
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
– powiedziała sołtys głogusza
który świetnie uruchomił rafała grzyba
i lizanie po uchu ministranta
ulica: chmura się warkocze
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
jezusa z krótkimi włosami
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
chwila jest żadną cząstką czasu
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
skulony w fasoli
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć nieobecny
obecnie do dobrego tonu należy
w dziurawcu kosmatym
szkoda mi czasu na honor
imiona przywiązują nas do budy
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
w paryżu dziewczyny mają subtelniejszy styl
w masarni człowiek człowieka boli
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
ze zdjęciami ofiar zatopionego promu
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
miało to miejsce w altyerrenge
podczas wojny ścierałem pot z czoła
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
kręta jest pieśń legionów
droga do piękna jest niemożliwa
mucha spaceruje po blacie stołu
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
papież franciszek zakłada kask
kobieta siedząca na kolanach mężczyzny
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
rośliny nie są głupie
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
stąpa po mandolinie
na poziomie subatomowym
biła go parasolką
więc człowiek się rodzi i wtedy
statystyczny polak odwiedza filharmonię
krew miała odcień ciemnowiśniowy
bezbrzeżna łódko
krzywda to myśl do strzepnięcia
z rękoma wzniesionymi ku niebu
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
strój do wypatrywania ani śladu
miejscowość: pęknięcie krocza
przypadek błogosławi nieważne
co to za pętla? rozwiązanie
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
prawda to to czego nie da się poprawić
daje on męzki ogień i polot patrjotyczny
z łodzi tonącej na morzu egejskim
piorun uderza
800 razy na sekundę
który w nieinwazyjny sposób skutecznie liftinguje skórę
może jednak dorastać do 3 metrów
osłupiała rzeko
10 dag marchwi
a potem zamilkł
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
widelcem po szkle
posolimy męża siekierą
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
ślina inne wiosny
czerwona noc
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
matki bożej trzykroć przedziwnej
cieniów poutrącanych – 4
w zawilcu narcyzowatym
nie ma go wszędzie
państwowy zakład ubojowy
przez co najmniej milion lat
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
biała kość czarna kość bęben horyzontu
w języku innym niż ojczysty
obserwuje teren z ukrycia
i zawadził łapą o cyngiel
strój do zarządzania łzą
podczas wojny pływałem na okrętach
inna wersja śmierci empedoklesa wygląda tak
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
w biedronce na umschlagplatzu
struktura wszechświata i prawa rządzące jego rozszerzaniem się są podobne
w pałacu buckingham
chory i niedożywiony
ludzie plotą sobie świat
płynie crawlem
a co tu rozumieć?
co o tym myślisz?
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
i od spodu dokręć nakrętkę
statki płyną albo się wywracają
nie gnieć torebki
miesza się z tłumem
z którego nic się patrzy
społeczeństwo to zakała ludzkości
na rzece tag spowitej poranną mgłą
w końcu zdechł
i słowa piosenek często opowiadają o koniach
wpada pod koła
odrzutowce pokradli
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
prawda jest tak szybka że
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
dźwig do suszenia sutann
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
zostawił klucz w drzwiach
bóg nie wie którą wargą się przykryć
i nazywał się pierwotnie bittner
wysoki sąsiedzie
spadł na nią samobójca
krew się gotuje w nikim
który zgubił dłoń (pozdrawia tłum)
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
staje się wielką szansą dla świata marketingu
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
który miał sklep z wagonikami (wyginał usta)
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
formalności ciągnęły się latami
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
którego imię przysypał gruz (żadne tam go nie pokonało)
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
obłoki łajna
szanowna pierwsza damo
buddyjski logik nagarjuna pisał
mgła przykryta patykami
kilogram grochu kosztuje wnękę
oczy kawek są niemal białe
zwierzątorganistapalacz
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
w laosie – piersi
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
postacie oddechu zbyt pewne ptaki
umrę 22 lutego w wieku 53 dni
i znoszą 562 miliardy jaj rocznie
bono poprowadzi mnie do ołtarza
nie krzyczy gdy płonie
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
przed wieloma uśmiechami
w cenie kawalerki w wałbrzychu
umarł do spisu treści
uderzy w nas wielki obłok magellana
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
jego pan zamarzł kiedy poszedł się wysikać
na koniu z biało czerwoną flagą
który miał trąbkę (stąpał po ziemi)
którędy na pocztę
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
i dzień oddechu (29 maja)
wciąż nie ma końca ani co z tego
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
jest nierozsłowny widnokrąg
w tym nastanie nocy
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w tajlandii widziałem trampki z trąbą po pas
+ zamieńmy się pokrzywami
nie mamy pojęcia jak się sprawy mają – tłumaczy
który rozkręcił zegarek (skradł mrok)
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
znane ze swego zamiłowania do epickich wędrówek po lodzie
mona liza była psem
z tych wybrano jednego który zabił pozostałych i wreszcie popełnił samobójstwo
ale jest snem
mam oczy mam lęk mogę zabijać
którym poruszał wiatr (zmył zęby)
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
w innej sprawie
będąc biedronką siedmiokropką
nic jest ciekawsze niż ja
powinniśmy zbudować świat na piasku
czerwone drzwi
co to za ścieżka? strąconych
panie i parawany
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
który zasłonił się plecami (poddał się nadziei)
inkasent – odpowiedzieć
poszedłałem do kościoła stać w sumie
mrugając ok 15-20 razy na minutę
w tle głowa heblowana na urząd
minęliśmy zdarzenia
zdjęcie ryja albo cipy
w chinach – stopy
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
zgon mieszkanki żołędowa i odjechała
idzie wzdłuż płotu
zawsze zaczyna się od środka
do mądrości się przytrafia
któremu śnieg spadł na kombinezon (idzie wzdłuż płotu)
w kierunku wskazanym przez policjanta
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
w świecie pełnym wieloznaczności
raz na mrowie pustych kroków nagle się spełnia ja
we wczesnej kredzie
opowieści są dobre dla krów
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
wszędzie nikogo pełno
który odkrył że fikcja zabija (podchodzi do telefonu)
między koloseum a kościołem św. klemensa
i pieśni syberyjskich włóczęgów
pochodzą z dupy maryny
umarł do wieprzowa za chwilę
– a pani się przepaliło
mężczyzna całujący kobietę w obnażone ramię
ukrzyżowany po raz 12
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
na trzecim piętrze rośnie las
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
– to jest wolność!
może schowamy się w szafie
przebiega przez odludzie w tłumie
resztę niszcz
ulica: ucięło nogi metalom
żadnego teraz żadnego nigdy
i dzień oddechu (29 maja)
bóg to przypadek nieskończenie bezimienny
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
chwila jest żadną cząstką czasu
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
na jedno futro idzie 90 norek
inna wersja śmierci empedoklesa wygląda tak
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
i innych owadów biegających
która oświadczyła w obecności świadków
nigdzie są reszta bywa
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
może jednak dorastać do 3 metrów
którego imię przysypał gruz (żadne tam go nie pokonało)
którego fizycy poszukują od lat
na półmisku z rybami
a do tego pięknie gra na pianinie
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
lub 1 listopada 1880 w kutnie
podczas wojny pływałem na okrętach
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
który zeskrobał tynk ze ściany (zapina płaszcz)
a duchowni patrząc na to onanizowali się
z tych wybrano jednego który zabił pozostałych i wreszcie popełnił samobójstwo
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć nieobecny
mekong przepływa między innymi
obserwuje teren z ukrycia
w kongo widziałem węże obgryzające dzieciom makówki
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
tylko boks zbliża ludzi
to świetne imię dla psa
odbija się w kałuży
zostawił klucz w drzwiach
na samoa – pępek
kontrast szkodzi słodyczy
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
który odkrył że fikcja zabija (podchodzi do telefonu)
– powiedziała sołtys głogusza
skulony w lufie
chory i niedożywiony
na koniu z biało czerwoną flagą
tak mówią persowie
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
biologiinoszowynurek
jestem dziś mistrzem wszech wag kl auschwitz
z kolei w utworach atonalnych
do ich parafii trafił zboczeniec
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
ulica: ucięło nogi metalom
i lizanie po uchu ministranta
dostojnik z poziomką w ustach we flaku
przypadek błogosławi nieważne
imiona przywiązują nas do budy
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
między koloseum a kościołem św. klemensa
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
w której znajdował się inny samiec
truchleją wagony
na zatopionej w bursztynie pchle
czerpie moc z tysiącleci
masz kształt – jesteś wersją
po kalahari przechadza się
którędy na pocztę
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
i każdy z nich robi całkiem inną kupę
08:41:02.174 ® niski krzyk
strawi lwów
dwóch to już tłum bezgłowie
i jest siłą napędową ludzkości
droga do piękna jest niemożliwa
drewnanauczyciel
obaj jeździli na czołgach
biła go parasolką
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
3202 językami
kulki srebrne w obu policzkach oraz kolczyk kółko w prawej dziurce
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
a on was wyzwoli
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
choć bez większych sukcesów
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
skulony w dziurce od klucza
w masarni za sławę można kupić siebie
w dziurawcu kosmatym
kto zepsuł ciemność?
na rzece tag spowitej poranną mgłą
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
postacie oddechu zbyt pewne ptaki
wśród 266 papieży
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
– a pani się przepaliło
w wilkomleczu obrotnym
szkoda mi czasu na honor
(dziś szczecin)
zawsze zaczyna się od środka
wrzuca kostkę do szklanki
w nieprzeniknionym lesie bwindi
po wyciągnięciu ich z pieca
ze zdjęciami ofiar zatopionego promu
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
w końcu zdechł
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
inkasent – odpowiedzieć
miejscowość: owrzodzenie sromu
– w cieniu drzew stoi cerkiew i stara obok niej dzwonnica
powinniśmy zbudować świat na piasku
śmierć o niej zapomniała
w zawilcu narcyzowatym
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
a ludzie przeciętnie myją ręce zaledwie 5 sekund
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
nic nie trwa jest
chcesz żebym wzięła do ust?
w cyrku jako asystentka miotacza noży
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
agrest pada
staje się wielką szansą dla świata marketingu
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
i kajmany pozwalające unosić się prądom
znane ze swego zamiłowania do epickich wędrówek po lodzie
w innej sprawie
w którą schwytano niezwykle zimne atomy
w laosie – piersi
co to za brzeg? zmielonych
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
nigdy nie wraca na swoje miejsce
800 razy na sekundę
monet / żetonów z automatów wychowawca
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
+ zamieńmy się pokrzywami
i znoszą 562 miliardy jaj rocznie
krzywda to myśl do strzepnięcia
mgła przykryta patykami
w tym nastanie nocy
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
08:41:02.843 ® o jezu!
– powąchaj mnie
dokładnie mówiąc – z około 80 milisekundowym opóźnieniem
nazwy świń zawierają trzy następujące komedie kreteńskie
który miał trąbkę (stąpał po ziemi)
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
lub zabawiają w inny sposób
zgon mieszkanki żołędowa i odjechała
z którego nic się patrzy
jej ciało wbiło się w wystające pręty ogrodzenia
umarł do wieprzowa za chwilę
czas się w nas umówił z nikim
w barwach atlético petróleos luanda
dwa miliony polek budzi się
narobiłam krzyku
spałam z romanem
renttowa leonora żona inżyniera z drohobycza
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
w ośrodku dla uchodźców
nieraz mają po kilka żon
i/lub przewlekłe samooskarżenia
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
istnieje grad
w wielki piątek roku 695
nic jest ciekawsze niż ja
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
mrugnięcie okiem zajmuje nam 2-3 razy więcej czasu
od której prowadzi kabel + śpiewaj
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
początek świata jest wszędzie
szyiccy bojownicy zatykają uszy
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
co to za plac? uduszonych
musiałby pracować 244 lata
plan ucieczki jest taki
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
uderzy w nas wielki obłok magellana
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
pobłogosław też naszą sól
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
mam oczy mam lęk mogę zabijać
bóg nie wie którą wargą się przykryć
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
wypłynęli z libii na 36 łodziach i pontonach
do mądrości się przytrafia
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
dlaczego istnieje raczej coś niż nic? przez nieuwagę
bezbrzeżna łódko
w swej dwulicowej podłości
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
ale jest snem
przed wieloma uśmiechami
w kierunku wskazanym przez policjanta
umarł do deszczu przy stajni
inne problemy miał stefan jaracz
lecz istnieje tylko mieszanie i rozdział
podczas wojny ścierałem pot z czoła
umarł do spisu treści
siedmiu admirałów i feldmarszałek
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
wieść zaginęła o nikim
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
wielbłąd na koniu 22
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
jest nierozsłowny widnokrąg
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
traktor wyrównuje piasek na plaży
los się do nikogo uśmiecha
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
pewna mucha ścigała witkacego
rośliny nie są głupie
w tajlandii widziałem słonie w trampkach na głowie
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
płynie crawlem
którego śmiałość budziła entuzjazm
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
dantejskie sceny w tesco
z łodzi tonącej na morzu egejskim
statystyczny polak odwiedza filharmonię
w pomidorowej
krew miała odcień ciemnowiśniowy
i usiadła w kącie
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
umrę 22 lutego w wieku 53 dni
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
potem krzyk się osiedli
rozpina bluzkę
przykryj sanki
nie mamy pojęcia jak się sprawy mają – tłumaczy
ładniejszy trup wygląda mądrzej
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
co to za pętla? rozwiązanie
wielkości grudki anegdot
ja nie ma ze mną nic wspólnego
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
który przemyślał wszystko (ma rękaw)
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
większe samce stają się samicami szybciej
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
i tego się trzymaj
ulica: kulig prowadzi łodygę
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
na przedramieniu lewej ręki
brud podgląda cię przez mydła
matki bożej trzykroć przedziwnej
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
raz na mrowie pustych kroków nagle się spełnia ja
samotność krzepnie podczas zbierania słów
mieszkamy w przedziale węgla
bezludne oko chmur w przejściu
nie krzyczy gdy płonie
której nie widać żadnym okiem
w zakresie dzwonienia dzwonkami podczas przeistoczenia
obsesyjnie myjąc ręce
na trzecim piętrze rośnie las
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
a potem zamilkł
gdyby miał imię nie byłby już sobą
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
w którym statki pływają po trawie
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
w toalecie publicznej w tokio
którego ugryzł drut (patrzył na ptaki)
strój do zarządzania łzą
idzie wzdłuż płotu
tak działa nasz organizm
mrugając ok 15-20 razy na minutę
w treści jelitowej
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
struktura wszechświata i prawa rządzące jego rozszerzaniem się są podobne
nie umlę nie umlę
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
piorun uderza
którym poruszał wiatr (zmył zęby)
na mnie też pora
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
tak nadchodzi nigdy
wydziergał ją własnoręcznie naczelnik kościuszko
wszędzie nikogo pełno
nic nie musisz
odrzutowce pokradli
z niebieskimi lampasami po bokach
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
osłupiała rzeko
formalności ciągnęły się latami
stąd że nie ma żadnego stąd
jakie pytanie taka krew
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
gwieździe wypadł ząb na wizji
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
nie macamy dyktafonu
i taką miałam przygodę
zawsze ludzie tego nie pojmują
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
który zasłonił się plecami (poddał się nadziei)
zamierzali zabić matkę – polkę
który biegł polami (ciemność go rozpoznała)
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
świat ma tylko dwie dłonie
obłoki łajna
ślina inne wiosny
dźwig do suszenia sutann
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
czas jest z nikim
świetnie jęczy twoja partnerka
są zabijane dla kłów
z ręką na sercu
kompletny i jeszcze nieistniejący
bezkrągłe zapadnie
któremu śnieg spadł na kombinezon (idzie wzdłuż płotu)
nie ma go wszędzie
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza
fale uderzają o latarnię
poszedłałem do kościoła stać w sumie
i zawadził łapą o cyngiel
chyba spadł z balkonu
miesza się z tłumem
pies połknięty w powietrze
prawda to to czego nie da się poprawić
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
niewidzialne łączy świat na części
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
za pomocą gdyby
opis przedmiotu jest źródłem czasu
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
w jednym z prywatnych żłobków
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
w kompletnej ciemności pod wodą
który szedł ze wzgórza (gdzieś tu był)
czas to jest nic do wszystkiego
stąpa po mandolinie
(u.s. patent no. 1108484)
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
umarł do niebieskookiej nawieźli
który świetnie uruchomił rafała grzyba
w przerwach między oglądaniem corridy
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
który zgubił dłoń (pozdrawia tłum)
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
kupimy wagon łez zalesimy drzwi
co helmholtz stara się objaśnić w następujący sposób
nie dorasta nędzy do gardła
następnie grupa zamaskowanych mężczyzn zaczęła obrzucać głowę kobiety kamieniami
jedność nigdy się nie zapina
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
nigdy nie stanie się ciałem
w miejsce agnieszki osieckiej
przebiega przez odludzie w tłumie
z czystym sumieniem
kręta jest pieśń legionów
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
ze wschodu nadciąga trzech mężczyzn w kominiarkach
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
odpowiedź przyszła we śnie
przez 55 tuneli i po 196 mostach
a co ma robić kolejarz z grudziądza
widelcem po szkle
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
ostatecznie prawe oko stało się lewym
statek czekał ale był z mydła
podnieś go to ptak
co o tym myślisz?
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
by uniknąć drapieżników
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
z przedhomerowską mytów głębią
nikt – to moje nazwisko
w pałacu buckingham
słowa wdychają się przez inne
stratunku!
czerwona noc
rurdocieracz
w języku innym niż ojczysty
w biedronce na umschlagplatzu
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
ma postać kuli i w niczym nie jest podobny do człowieka
może patrzeć we wszystkich kierunkach naraz
we wczesnej kredzie
pisała po latach w notesiku pod hasłem
wille stoją puste
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
mona liza była psem
prawda jest tak szybka że
statki płyną albo się wywracają
lub pogryzie ją pies
który rozkręcił zegarek (skradł mrok)
legendarny brazylijski pisarz pelé
czas to jest nic w kształcie oka
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
i rzeczywiście była bardzo ładna
bo tak jest najprościej
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
występuje w szpinaku
potem dyskretnie wypluć lub przełknąć
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
dążąc do doskonałości
buddyjski logik nagarjuna pisał
w byszewie lub w koronowie
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
na sofie śpi całkowicie naga kobieta
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
który nie zjadł makaronu (poderżnął gardło)
który w nieinwazyjny sposób skutecznie liftinguje skórę
na wysokości ja
na greckich wazach
następnie wszyscy zamieszkali w australii
co to za światło? podarte
jaki trup z pana wyrośnie?!
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
wdziewana pod ornat
w programie ewy drzyzgi
ma skórkę w środku
zdjęcie ryja albo cipy
umarł do posuń się trawie
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
by podtrzymać łączność z własnymi ja
i zmierza w kierunku nieobranym
człowiek rozwija się z fałdy w fałdę
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
co 20 minut w indiach
ciała w wazonie
minęliśmy drogi
koc do przewracania miast
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
jest już w samborze
szanowna pierwsza damo
celem jest nie mieć celu
nie patrz na świat językiem zdychaj
wpada pod koła
pan jaszus na krawacie przez alpy
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
pochodzą z dupy maryny
obecnie do dobrego tonu należy
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
w paryżu dziewczyny mają subtelniejszy styl
czas to most zwodzący
bono poprowadzi mnie do ołtarza
kłamstwo zaczyna się od podobnego
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
myśl mieszka drobinkami nigdy
żmije ślepiami wyciągają z niego moc
kuba rozpruwacz – baryton
przez co najmniej milion lat
oczko mi poszło
który zamalował sobie twarz (spotkał się z kuzynem)
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
masz imię – jesteś fikcją
opowieści są dobre dla krów
a importerom też się nie chce
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
fabuła to opium dla mas
kobieta siedząca na kolanach mężczyzny
a gdyby chciała pani kupić sobie tasiemkę?
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
z wilczurami w blokach
który najadł się strachu (podzielił z robakami)
to równowartość jednego użycia spłuczki
co 7 sekund
i nazywał się pierwotnie bittner
w masarni jest jest zatrute perswazantami
gębice poległych bohaterów 11
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
wciąż nie ma końca ani co z tego
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
glemp każe mnie zamurować
miejscowość: pęknięcie krocza
co roku nad rzeką loretojako
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
z rękoma wzniesionymi ku niebu
ona jednak miała lepszy sposób
przynajmniej jeden stosunek dopochwowy
w wężymordzie niskim
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
na przykład banany
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
tylko wiatr nas spina
zachodzi w ciążę
minęliśmy zdarzenia
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
dlaczego jednak koty nie pożerają myszy?
możliwość wynajmu sal
jednak coś musiało być nie tak –
umarł do poczekaj z truskawką
w tajlandii widziałem trampki z trąbą po pas
o jaskrawym żółto-czarno-niebieskim ubarwieniu
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
20-karatowy diamentowy pierścionek marki
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
co to za utwór? pole min
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
ukrzyżowany po raz 12
zsiada z roweru
krzesło płynie drogą zanim kończy się nos
inne siostry też biły
lub zdzielony toporem z zasadzki
łąka do podparcia krzesłem
dwie dłonie wąż obok węża
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
a co tu rozumieć?
na peronie w ghaziabadzie
nic jest tempem świata
posolimy męża siekierą
nie możemy znać wszystkich szczegółów
który przeszedł wiele rzek (ma glinianą łapę)
ulica: chmura się warkocze
kwitł mikrokrzyk
nie wiadomo dokładnie na jakie cechy działa dobór naturalny w wylęgarniach
jako śpiewak
jest bogaty w azot
pośród pełnych krokodyli potoków
stół pomalowany w piżamę
wykonaną z lisa
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
spada w górę
społeczeństwo to zakała ludzkości
człowiek to jest nikt przed tobą
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
człowiek służy też do podlewania ziemi
krew się gotuje w nikim
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
biała kość czarna kość bęben horyzontu
pobiegłam za nim
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
światło wznika i nie po kolei
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
kilogram grochu kosztuje wnękę
resztę niszcz
umarł do powieś się w odcinkach
siateczka dla pana?
nie gnieć torebki
sumerowie grają na lirze
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
w tle głowa zamieszczona w studni
ludzie plotą sobie świat
strój do wypatrywania ani śladu
pobił zwierzę ze skutkiem śmiertelnym
za 15 kilogramów kiełbasy
oświęcim to była igraszka
koniec przebiega najpierw
kto jest ojcem dżdżu?
umarł do monter miał klapki
podczas wojny grałem w kulki
co to za ścieżka? strąconych
który miał sklep z wagonikami (wyginał usta)
mężczyzna całujący kobietę w obnażone ramię
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
wspina się na szczyt seegrube
podczas czyszczenia szamba
nadleśniczego
o nic nie prosi
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
jechałem na wróbelku jechałem sam
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
zakładają kartaginę
ścieżki plączą się we wszystko
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
spadł na nią samobójca
alberto errera fotografuje
najlepsze myśli przychodzą piechotą
w tle głowa heblowana na urząd
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
w cenie kawalerki w wałbrzychu
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
w chinach – stopy
za pomocą dzioba
doradca klienta z funkcją sprzedaży
ulica: krzywe rozwiewa kąpiele
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
wielkości niezapisanej myśli
przejechany przez czołg
niebo ma ptaki na głowie
jego pan zamarzł kiedy poszedł się wysikać
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
zamyka okno
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
czerwone drzwi
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
więc człowiek się rodzi i wtedy
w trędowniku omszonym
i chwyta się nagich chłopców
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
i od spodu dokręć nakrętkę
autor idzie ulicą smoczą
oczy kawek są niemal białe
a dlaczego jest do czego?
miałam kiedyś fana w finlandii
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
ale restauratorzy nie załamują rąk
wyobraźnia jest lepsza od boga
i spuścił mi się na sukienkę
oraz aligator
jezusa z krótkimi włosami
w świecie pełnym wieloznaczności
człowiek widzi tylko to co potrafi nazywać
na tym listku spały epoki
często kolczaste
musi pan wypełnić ten druczek
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
gdy słoń jest zmartwiony
że jakiś polityk oddał swoje trampki do składu gumy
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
będą ludzie z nikogo
– to jest wolność!
który złapał ospę (miał imię)
skulony w fasoli
może schowamy się w szafie
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
oddaj mi kota
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
ale nigdy tego nie robią
w poziewniku szorstkim
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
w kongo widziałem dzieci zlizujące wężom jądra
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
wiesz co się dziś stało?
w masarni człowiek człowieka boli
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
język chroni również stopy przed wilgocią
który nadepnął na gałąź (zdarł koleje)
w głąb czasu nie wchodzi się przez zdarzenia
śródlądowyrzeźbiarz
na poziomie subatomowym
panie i parawany
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
inny samochód potrąca go i zabija
stosuje prostą sztuczkę
fale uderzają o latarnię fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
z nozdrzy rozdartemi
10 dag marchwi
na resztę śmierci nie starczy
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
cieniów poutrącanych – 4
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
jak się pisze ten przełyk? rodzina
(czyt. albin)
widziałeś mój beret
włosagięciarz
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
i słowa piosenek często opowiadają o koniach
państwowy zakład ubojowy
i pieśni syberyjskich włóczęgów
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
który odbił się w szybie (odesłali go do kraju)
bynajmniej nie po to
papież franciszek zakłada kask
i ważył 100 ton
jeśli nieznajomy zaskoczony kobietę podczas kąpieli
każdy rodzi się i umiera na własnym zboczu
30 godzin pełzali w kanałach
daje on męzki ogień i polot patrjotyczny
i węże w świątyniach
szwedzi na kaczki wołają anka
mucha spaceruje po blacie stołu
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
dlatego że nie ma żadnego dlatego
zwierzątorganistapalacz
klamka do bzu
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
który przewrócił kartkę (stał na dachu)
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
– to najpewniejsi laureaci oscarów
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
100 000 plików z pornografią dziecięcą
a mniejsze wchodzą do środka
miało to miejsce w altyerrenge
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
znienacka z procy ciśnięty
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
wchodzi do wanny
łóżko nietknięte
który wspiął się na palce (zostawił kamień na kamieniu)
wysoki sąsiedzie
08:41:03.455 ® kurwa!
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
język jest narządem do tykania
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
pocałuj mnie
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
będąc biedronką siedmiokropką
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
na koniu z biało czerwoną flagą
stół pomalowany w piżamę
bezkrągłe zapadnie
pewna mucha ścigała witkacego
początek świata jest wszędzie
– to jest wolność!
minęliśmy drogi
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
potem krzyk się osiedli
inne problemy miał stefan jaracz
rośliny nie są głupie
lub pogryzie ją pies
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
mężczyzna całujący kobietę w kącik ust
wydziergał ją własnoręcznie naczelnik kościuszko
nie dorasta nędzy do gardła
doradca klienta z funkcją sprzedaży
z łodzi tonącej na morzu egejskim
odbija się w kałuży
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
+ zamieńmy się pokrzywami
miejscowość: owrzodzenie sromu
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
na przedramieniu lewej ręki
w paryżu dziewczyny mają subtelniejszy styl
na tym listku spały epoki
jakie pytanie taka krew
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
koc do przewracania miast
potem dyskretnie wypluć lub przełknąć
na przykład banany
po wyciągnięciu ich z pieca
który nadepnął na gałąź (zdarł koleje)
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
odrzutowce pokradli
pobiegłam za nim
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
dostojnik z poziomką w ustach we flaku
jezusa z krótkimi włosami
wspina się na szczyt seegrube
więc człowiek się rodzi i wtedy
szwedzi na kaczki wołają anka
w ośrodku dla uchodźców
agrest pada
(dziś szczecin)
strój do zarządzania łzą
strawi lwów
a gdyby chciała pani kupić sobie tasiemkę?
który szedł ze wzgórza (gdzieś tu był)
traktor wyrównuje piasek na plaży
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
w przerwach między oglądaniem corridy
przebiega przez odludzie w tłumie
wieść zaginęła o nikim
w głąb czasu nie wchodzi się przez zdarzenia
08:41:03.455 ® kurwa!
zawsze zaczyna się od środka
fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia
w tym nastanie nocy
który odkrył że fikcja zabija (podchodzi do telefonu)
żadnego teraz żadnego nigdy
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
kuba rozpruwacz – baryton
daje on męzki ogień i polot patrjotyczny
mekong przepływa między innymi
kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna
i znoszą 562 miliardy jaj rocznie
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
którędy na pocztę
powinniśmy zbudować świat na piasku
w laosie – piersi
nazwy świń zawierają trzy następujące komedie kreteńskie
umarł do monter miał klapki
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
wielkości niezapisanej myśli
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
nic nie musisz
z nozdrzy rozdartemi
pan jaszus na krawacie przez alpy
mona liza była psem
lubię kiedy pupa wystaje ci z wody
z czystym sumieniem
tak działa nasz organizm
mgła przykryta patykami
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
z niebieskimi lampasami po bokach
jest nierozsłowny widnokrąg
legendarny brazylijski pisarz pelé
ma postać kuli i w niczym nie jest podobny do człowieka
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
posolimy męża siekierą
czas to jest nic w kształcie oka
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
pisała po latach w notesiku pod hasłem
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
celem jest nie mieć celu
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
i każdy z nich robi całkiem inną kupę
śródlądowyrzeźbiarz
fale uderzają o latarnię fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
szanowna pierwsza damo
na rzece tag spowitej poranną mgłą
wypłynęli z libii na 36 łodziach i pontonach
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
musi pan wypełnić ten druczek
może jednak dorastać do 3 metrów
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
światło wznika i nie po kolei
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
zgon mieszkanki żołędowa i odjechała
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka
w miejsce agnieszki osieckiej
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
800 razy na sekundę
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
obsesyjnie myjąc ręce
pobłogosław też naszą sól
co to za brzeg? zmielonych
możliwość wynajmu sal
słowa wdychają się przez inne
lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę
i chwyta się nagich chłopców
człowiek rozwija się z fałdy w fałdę
wrzuca kostkę do szklanki
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
nic jest ciekawsze niż ja
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
w cyrku jako asystentka miotacza noży
kontrast szkodzi słodyczy
mieszkamy w przedziale węgla
jeśli nieznajomy zaskoczony kobietę podczas kąpieli
wciąż nie ma końca ani co z tego
stratunku!
biła go parasolką
oczko mi poszło
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
buddyjski logik nagarjuna pisał
do mądrości się przytrafia
w pałacu buckingham
szyiccy bojownicy zatykają uszy
ciała w wazonie
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
rurdocieracz
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
nigdy nie stanie się ciałem
na wysokości ja
tak mówią persowie
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
i taką miałam przygodę
nie umlę nie umlę
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
łąka do podparcia krzesłem
podczas wojny grałem w kulki
który złapał ospę (miał imię)
dwie dłonie wąż obok węża
a mniejsze wchodzą do środka
wielkości grudki anegdot
pochodzą z dupy maryny
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
pocałuj mnie
gębice poległych bohaterów 11
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
czerwona noc
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
i spuścił mi się na sukienkę
w kierunku wskazanym przez policjanta
który zgubił dłoń (pozdrawia tłum)
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
o jaskrawym żółto-czarno-niebieskim ubarwieniu
i dzień oddechu (29 maja)
często kolczaste
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
mrugając ok 15-20 razy na minutę
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
jej ciało wbiło się w wystające pręty ogrodzenia
obecnie do dobrego tonu należy
język chroni również stopy przed wilgocią
który świetnie uruchomił rafała grzyba
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
autor idzie ulicą smoczą
jego pan zamarzł kiedy poszedł się wysikać
fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę
bono poprowadzi mnie do ołtarza
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
i jest siłą napędową ludzkości
państwowy zakład ubojowy
co helmholtz stara się objaśnić w następujący sposób
truchleją wagony
ona jednak miała lepszy sposób
umarł do powieś się w odcinkach
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
nadleśniczego
idzie wzdłuż płotu
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
oświęcim to była igraszka
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
między koloseum a kościołem św. klemensa
koniec przebiega najpierw
monet / żetonów z automatów wychowawca
jestem dziś mistrzem wszech wag kl auschwitz
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
08:41:02.174 ® niski krzyk
w swej dwulicowej podłości
większe samce stają się samicami szybciej
nigdzie są reszta bywa
który zeskrobał tynk ze ściany (zapina płaszcz)
– w cieniu drzew stoi cerkiew i stara obok niej dzwonnica
kto zepsuł ciemność?
w toalecie publicznej w tokio
a dlaczego jest do czego?
obłoki łajna
na samoa – pępek
inna wersja śmierci empedoklesa wygląda tak
który nie zjadł makaronu (poderżnął gardło)
krew się gotuje w nikim
by podtrzymać łączność z własnymi ja
chwila jest żadną cząstką czasu
w biedronce na umschlagplatzu
który w nieinwazyjny sposób skutecznie liftinguje skórę
struktura wszechświata i prawa rządzące jego rozszerzaniem się są podobne
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
który najadł się strachu (podzielił z robakami)
co 20 minut w indiach
lub zabawiają w inny sposób
a co tu rozumieć?
któremu śnieg spadł na kombinezon (idzie wzdłuż płotu)
w barwach atlético petróleos luanda
ale jest snem
kwitł mikrokrzyk
z którego nic się patrzy
choć bez większych sukcesów
bezludne oko chmur w przejściu
który rozkręcił zegarek (skradł mrok)
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
spada w górę
w jednym z prywatnych żłobków
w masarni za sławę można kupić siebie
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
uderzy w nas wielki obłok magellana
w kompletnej ciemności pod wodą
spadł na nią samobójca
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
dwóch to już tłum bezgłowie
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
który przewrócił kartkę (stał na dachu)
którym poruszał wiatr (zmył zęby)
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
o nic nie prosi
sumerowie grają na lirze
lub 1 listopada 1880 w kutnie
zachodzi w ciążę
w programie ewy drzyzgi
ludzie plotą sobie świat
szkoda mi czasu na honor
gwieździe wypadł ząb na wizji
oczy kawek są niemal białe
glemp każe mnie zamurować
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
w nieprzeniknionym lesie bwindi
w którą schwytano niezwykle zimne atomy
i tego się trzymaj
inny samochód potrąca go i zabija
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
przez co najmniej milion lat
język jest narządem do tykania
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą
imiona przywiązują nas do budy
wszędzie nikogo pełno
i/lub przewlekłe samooskarżenia
w treści jelitowej
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
ulica: ucięło nogi metalom
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
przypadek błogosławi nieważne
miało to miejsce w altyerrenge
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
odpowiedź przyszła we śnie
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko
a duchowni patrząc na to onanizowali się
los się do nikogo uśmiecha
występuje w szpinaku
krzesło płynie drogą zanim kończy się nos
kto jest ojcem dżdżu?
jechałem na wróbelku jechałem sam
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
chyba spadł z balkonu
wille stoją puste
na poziomie subatomowym
fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
plan ucieczki jest taki
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
nic jest tempem świata
fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
mata hari olśniewa gości wyszynku pod
a potem zamilkł
kłamstwo zaczyna się od podobnego
dlaczego istnieje raczej coś niż nic? przez nieuwagę
osłupiała rzeko
raz na mrowie pustych kroków nagle się spełnia ja
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
myśl mieszka drobinkami nigdy
w byszewie lub w koronowie
którego śmiałość budziła entuzjazm
widelcem po szkle
fale uderzają o latarnię nic nie musisz
– a pani się przepaliło
zakładają kartaginę
za pomocą dzioba
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
inne siostry też biły
opowieści są dobre dla krów
fale uderzają o latarnię na wysokości ja
dlaczego jednak koty nie pożerają myszy?
fabuła to opium dla mas
dźwig do suszenia sutann
jedność nigdy się nie zapina
nie ma go wszędzie
włosagięciarz
i węże w świątyniach
nie macamy dyktafonu
– to najpewniejsi laureaci oscarów
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
wyobraźnia jest lepsza od boga
ulica: kulig prowadzi łodygę
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
nic nie trwa jest
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
nikt – to moje nazwisko
nie krzyczy gdy płonie
ma skórkę w środku
i usiadła w kącie
a do tego pięknie gra na pianinie
ze wschodu nadciąga trzech mężczyzn w kominiarkach
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
czas to most zwodzący
z ręką na sercu
panie i parawany
tylko boks zbliża ludzi
bóg to przypadek nieskończenie bezimienny
co to za ścieżka? strąconych
to świetne imię dla psa
co o tym myślisz?
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
klamka do bzu
wchodzi do wanny
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
czerwone drzwi
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
stąd że nie ma żadnego stąd
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
inkasent – odpowiedzieć
wśród 266 papieży
w końcu zdechł
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
brud podgląda cię przez mydła
dantejskie sceny w tesco
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
na półmisku z rybami
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć nieobecny
droga do piękna jest niemożliwa
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
i innych owadów biegających
kompletny i jeszcze nieistniejący
wielbłąd na koniu 22
w zakresie dzwonienia dzwonkami podczas przeistoczenia
wysoki sąsiedzie
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
zawsze ludzie tego nie pojmują
pośród pełnych krokodyli potoków
wiesz co się dziś stało?
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
płynie crawlem
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
i od spodu dokręć nakrętkę
jaki trup z pana wyrośnie?!
który zamalował sobie twarz (spotkał się z kuzynem)
w wielki piątek roku 695
we wczesnej kredzie
który przeszedł wiele rzek (ma glinianą łapę)
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
08:41:02.843 ® o jezu!
statek czekał ale był z mydła
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
nie gnieć torebki
nie mamy pojęcia jak się sprawy mają – tłumaczy
i pieśni syberyjskich włóczęgów
formalności ciągnęły się latami
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
w tajlandii widziałem trampki z trąbą po pas
znane ze swego zamiłowania do epickich wędrówek po lodzie
mrugnięcie okiem zajmuje nam 2-3 razy więcej czasu
oddaj mi kota
którego fizycy poszukują od lat
istnieje grad
jest już w samborze
miesza się z tłumem
przed wieloma uśmiechami
nie patrz na świat językiem zdychaj
w tle głowa zamieszczona w studni
matki bożej trzykroć przedziwnej
który odbił się w szybie (odesłali go do kraju)
który przemyślał wszystko (ma rękaw)
fale uderzają o latarnię
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
i kajmany pozwalające unosić się prądom
krzywda to myśl do strzepnięcia
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
na jedno futro idzie 90 norek
nie możemy znać wszystkich szczegółów
następnie wszyscy zamieszkali w australii
do ich parafii trafił zboczeniec
który miał sklep z wagonikami (wyginał usta)
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
na resztę śmierci nie starczy
może patrzeć we wszystkich kierunkach naraz
stosuje prostą sztuczkę
postacie oddechu zbyt pewne ptaki
na mnie też pora
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
obserwuje teren z ukrycia
– powiedziała sołtys głogusza
kręta jest pieśń legionów
fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
czas to jest nic do wszystkiego
w cenie kawalerki w wałbrzychu
w języku innym niż ojczysty
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
przez 55 tuneli i po 196 mostach
znienacka z procy ciśnięty
jest bogaty w azot
cieniów poutrącanych – 4
za 15 kilogramów kiełbasy
wdziewana pod ornat
siateczka dla pana?
3202 językami
samotność krzepnie podczas zbierania słów
skulony w fasoli
człowiek widzi tylko to co potrafi nazywać
rozpina bluzkę
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
10 dag marchwi
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
statystyczny polak odwiedza filharmonię
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
w zawilcu narcyzowatym
ścieżki plączą się we wszystko
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
świetnie jęczy twoja partnerka
który wspiął się na palce (zostawił kamień na kamieniu)
papież franciszek zakłada kask
społeczeństwo to zakała ludzkości
i słowa piosenek często opowiadają o koniach
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
umarł do wieprzowa za chwilę
może schowamy się w szafie
z wilczurami w blokach
umarł do poczekaj z truskawką
30 godzin pełzali w kanałach
oraz aligator
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
statki płyną albo się wywracają
w pomidorowej
a importerom też się nie chce
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
(czyt. albin)
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
na sofie śpi całkowicie naga kobieta
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
wpada pod koła
przynajmniej jeden stosunek dopochwowy
alberto errera fotografuje
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
dwa miliony polek budzi się
to równowartość jednego użycia spłuczki
co to za utwór? pole min
na greckich wazach
ulica: krzywe rozwiewa kąpiele
masz imię – jesteś fikcją
zdjęcie ryja albo cipy
w kongo widziałem węże obgryzające dzieciom makówki
najlepsze myśli przychodzą piechotą
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
każdy rodzi się i umiera na własnym zboczu
jednak coś musiało być nie tak –
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
w chinach – stopy
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
kobieta siedząca na kolanach mężczyzny
chory i niedożywiony
ostatecznie prawe oko stało się lewym
śmierć o niej zapomniała
którego ugryzł drut (patrzył na ptaki)
krew miała odcień ciemnowiśniowy
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
co roku nad rzeką loretojako
z kolei w utworach atonalnych
tak nadchodzi nigdy
pomagają plemnikom przedostać się do jajowodów
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
kupimy wagon łez zalesimy drzwi
(u.s. patent no. 1108484)
zostawił klucz w drzwiach
pobił zwierzę ze skutkiem śmiertelnym
co to za pętla? rozwiązanie
w tle głowa spływająca rowem wzdłuż szosy
chcesz żebym wzięła do ust?
w poziewniku szorstkim
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
żmije ślepiami wyciągają z niego moc
a on was wyzwoli
bóg nie wie którą wargą się przykryć
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
zsiada z roweru
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
miejscowość: pęknięcie krocza
i zmierza w kierunku nieobranym
dokładnie mówiąc – z około 80 milisekundowym opóźnieniem
– powąchaj mnie
niebo ma ptaki na głowie
i lizanie po uchu ministranta
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
mucha spaceruje po blacie stołu
fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja
jak się pisze ten przełyk? rodzina
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
bezbrzeżna łódko
który miał trąbkę (stąpał po ziemi)
w kongo widziałem dzieci zlizujące wężom jądra
ja nie ma ze mną nic wspólnego
w masarni jest jest zatrute perswazantami
podczas wojny pływałem na okrętach
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
staje się wielką szansą dla świata marketingu
obaj jeździli na czołgach
w wilkomleczu obrotnym
drewnanauczyciel
niewidzialne łączy świat na części
mam oczy mam lęk mogę zabijać
wykonaną z lisa
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
ale restauratorzy nie załamują rąk
łóżko nietknięte
w masarni każdy ból jest rasy przybłęda
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
świat ma tylko dwie dłonie
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
przejechany przez czołg
miałam kiedyś fana w finlandii
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
umarł do niebieskookiej nawieźli
z rękoma wzniesionymi ku niebu
prawda to to czego nie da się poprawić
resztę niszcz
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
co to za światło? podarte
w tle głowa heblowana na urząd
renttowa leonora żona inżyniera z drohobycza
lub zdzielony toporem z zasadzki
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
spałam z romanem
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
z przedhomerowską mytów głębią
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
mężczyzna całujący kobietę w obnażone ramię
100 000 plików z pornografią dziecięcą
ukrzyżowany po raz 12
w trędowniku omszonym
który zasłonił się plecami (poddał się nadziei)
umarł do spisu treści
po kalahari przechadza się
i nazywał się pierwotnie bittner
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd
i rzeczywiście była bardzo ładna
ulica: chmura się warkocze
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
piorun uderza
na peronie w ghaziabadzie
biała kość czarna kość bęben horyzontu
gdyby miał imię nie byłby już sobą
z tych wybrano jednego który zabił pozostałych i wreszcie popełnił samobójstwo
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
umarł do deszczu przy stajni
ale nigdy tego nie robią
człowiek to jest nikt przed tobą
nigdy nie wraca na swoje miejsce
co 7 sekund
narobiłam krzyku
przykryj sanki
za pomocą gdyby
której nie widać żadnym okiem
fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego
a ludzie przeciętnie myją ręce zaledwie 5 sekund
co to za plac? uduszonych
umarł do posuń się trawie
są zabijane dla kłów
na zatopionej w bursztynie pchle
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
czas się w nas umówił z nikim
jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza
bynajmniej nie po to
będą ludzie z nikogo
by uniknąć drapieżników
pies połknięty w powietrze
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz
widziałeś mój beret
że jakiś polityk oddał swoje trampki do składu gumy
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
strój do wypatrywania ani śladu
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
w tajlandii widziałem słonie w trampkach na głowieo
podczas czyszczenia szamba
umrę 22 lutego w wieku 53 dni
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
następnie grupa zamaskowanych mężczyzn zaczęła obrzucać głowę kobiety kamieniami
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
gdy słoń jest zmartwiony
zwierzątorganistapalacz
którego imię przysypał gruz (żadne tam go nie pokonało)
ślina inne wiosny
w której znajdował się inny samiec
tylko wiatr nas spina
człowiek służy też do podlewania ziemi
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
masz twarz jesteś celem
w którym statki pływają po trawie
biologiinoszowynurek
który biegł polami (ciemność go rozpoznała)
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
w dziurawcu kosmatym
skulony w lufie
jako śpiewak
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
dlatego że nie ma żadnego dlatego
poszedłałem do kościoła stać w sumie
a co ma robić kolejarz z grudziądza
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
od której prowadzi kabel + śpiewaj
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
na trzecim piętrze rośnie las
czerpie moc z tysiącleci
która oświadczyła w obecności świadków
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
i ważył 100 ton
20-karatowy diamentowy pierścionek marki
prawda jest tak szybka że
stąpa po mandolinie
ze zdjęciami ofiar zatopionego promu
podczas wojny ścierałem pot z czoła
nie wiadomo dokładnie na jakie cechy działa dobór naturalny w wylęgarniach
masz kształt – jesteś wersją
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
podnieś go to ptak
siedmiu admirałów i feldmarszałek
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
lecz istnieje tylko mieszanie i rozdział
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
opis przedmiotu jest źródłem czasu
w masarni człowiek człowieka boli
bo tak jest najprościej
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
w świecie pełnym wieloznaczności
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
zamyka okno
musiałby pracować 244 lata
w tle głowa spuszczona ze smyczy wieżowca
kulki srebrne w obu policzkach oraz kolczyk kółko w prawej dziurce
fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
dążąc do doskonałości
zamierzali zabić matkę – polkę
będąc biedronką siedmiokropką
kilogram grochu kosztuje wnękę
i zawadził łapą o cyngiel
skulony w dziurce od klucza
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
w wężymordzie niskim
minęliśmy zdarzenia
czas jest z nikim
ładniejszy trup wygląda mądrzej
w innej sprawie
nieraz mają po kilka żon

~ 019