że jak

leżysz zamknięty w skrzynce na ziemniaki
świat to szczeliny fęże czaski i ty

albo przepychasz się do brze i po nic*
w nadkruchość której nie widać żadnym okiem

(albo przeciąg odkrywa cię w pudle na strychu)

* w ¡do brze możesz się pławić podziwiać wdychać wsłuchiwać klikać we wszystko wnikać

ale nie powtórzy się więcej