że jak

filasofia

albo przeciąg odkrywa cię w pudle na strychu

albo leżysz zamknięty w skrzynce na ziemniaki
świat to szczeliny takzwanii a to my czaski i ty

albo przepychasz się do brze i po nic*
w nadkruchość której nie widać żadnym okiem

* w ¡do brze możesz się pławić podziwiać wdychać wsłuchiwać klikać we wszystko wnikać

ale nie powtórzy się więcej