wieść makówki

wieść zaginęła o nikim 30 godzin pełzali w kanałach

siedmiu admirałów i feldmarszałek wkładał ręce do majtek i dotykał krocza

straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna

– powąchaj mnie jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści

gębice poległych bohaterów 11

wysoki sąsiedzie choć bez większych sukcesów fale uderzają o latarnię

czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele) zawsze ludzie tego nie pojmują

moje imię znaczy ten na którym stały taczki przygnieciony 30-metrowym krzyżem

w kongo widziałem węże obgryzające dzieciom makówki