czeluść indyków

czeluść ma na imię oklaski
panie i parawany
kurz śpi na talerzu i pogrzebie
w tle głowa zamieszczona w studni
szkodników pozbywamy się preparatem
najważniejsze to zwłoki nieistotnego
dostojnik z poziomką w ustach we flaku
oświęcim to była igraszka
jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą
w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego
smród to marka gówna uśmiech człowieka
jako śpiewak
800 razy na sekundę
lubię kiedy tak na mnie patrzysz
nurek składany nikomu
możliwość wynajmu sal
przez co najmniej milion lat
jest taki pociąg dlaczego
i chwyta się nagich chłopców
w obcisłej spódnicy
krążąc wokół ziemi
w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem
na moście brooklińskim podczas śnieżycy
poszedłałem do kościoła stać w sumie
wypełniony treścią ropną
3202 językami
w biedronce na umschlagplatzu
deszcz korbką malowany
w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi
jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza
w hołdzie poległym na wszystkich wojnach
a on was wyzwoli
mrugając ok 15-20 razy na minutę
wartość tuczna i rzeźna
wciąż nie ma końca ani co z tego
sromotnik bezwstydny
nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz
strzępek błyszczący
inną postać tli się w każdej postaci
wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego
na peronie w ghaziabadzie
jakie pytanie taka krew
brud podgląda cię przez mydła
pomachajcie tatusiowi
kolejne dziecko utonęło w strumieniu
co to za utwór? pole min
dziecko i narośl
jabłonki wychodzą z nor
choć bez większych sukcesów
igła w oko puka
czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie
cierń oka szelest
i okazało się że żaba siedzi na kłodzie
czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce
a morze stoi na pietruszkowych nóżkach
w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami
ze stali niepojętej
w halce
a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i
imiona przywiązują nas do budy
minęliśmy drogi
gdy słoń jest zmartwiony
inny samochód potrąca go i zabija
przy wsparciu fundacji im róży luksemburg
po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna
taka jest sprawiedliwość
dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok
żadnego teraz żadnego nigdy
a potem zamilkł
każda rzecz jest żadna
we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe
a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach
nie patrz na świat językiem zdychaj
innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach
w języku innym niż ojczysty
masło się stara
– to najpewniejsi laureaci oscarów
δ
świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu
grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny
pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się
wandale podlewają kwiatki
w masarni człowiek człowieka boli
w trakcie przedrzeźniania mew
wśród 266 papieży
zamierzali zabić matkę – polkę
czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik
ɷ
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki
a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie?
skulony w fasoli
w podmiejskiej kolejce
górując w tym aspekcie nad słowem dupa
albrecht dürer płynie na zelandię
światło wznika i nie po kolei
przez 55 tuneli i po 196 mostach
pośród pełnych krokodyli potoków
węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie
na zatopionej w bursztynie pchle
lub zabawiają w inny sposób
kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno
język chroni również stopy przed wilgocią
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć
pewna mucha ścigała witkacego
nie do odróżnienia od kropek i przecinków
w uśmiechu poręcznym
proszę zamknąć oczy gitarze
pęcherz moczowy o gładkich zarysach
co 7 sekund
bo tak jest najprościej
dantejskie sceny w tesco
najprawdopodobniej jednorazowego użytku
nadleśniczego
jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności
na wysokości ja
tramwajem zarosłe
mieszkamy w przedziale węgla
tylko boks zbliża ludzi
gdyby miał imię nie byłby już sobą
audrey hepburn siedzi przy pustym stole
za pomocą dzioba
w mowie spikerów radiowych w guayaquil
a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem
kuba rozpruwacz – baryton
przygnieciony 30-metrowym krzyżem
w drodze do po nic
spadł na nią samobójca
ciemniejący w światło
słoń na druty tyje
na pokładzie zaginionego samolotu mh370
praca czyni kopią
twarzą ostemplowany
z powodu pandemii koronawirusa
melania trump odwiedza sierociniec
wielkości wiatru zdeptanego z szyby
dziurawy fortepian widzi
spałam z romanem
czas to most zwodzący
co to za pętla? rozwiązanie
ulica: chmura się warkocze
z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski
prześcieradło się po nim lepi
gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni
w miłości najpiękniejsze jest to że mija
w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to
do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych
małpa śpiewająca na drzewie
w kierunku macicy
mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety
gwieździe wypadł ząb na wizji
co o tym myślisz?
wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
i tego się trzymaj
istnieje grad
z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym
∞°
z łodzi tonącej na morzu egejskim
znienacka z procy ciśnięty
chuj odziedziczył naród
może schowamy się w szafie
autor idzie ulicą smoczą
do mądrości się przytrafia
i spuścił mi się na sukienkę
kto zepsuł ciemność?
shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz
wszystko jesteśmy tylko spójnikami
jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący
umarł do niebieskookiej nawieźli
miałam kiedyś fana w finlandii
przed wieloma uśmiechami
(czyt. albin)
krawiec w postaci ulewy
kupiłałem dom będę kroczyć dzieci
największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica
dwóch to już tłum bezgłowie
lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia
ból umarł i życie straciło sens
kilogram grochu kosztuje wnękę
kamień ma miejsce w oku
pod wpływem oczywistego cudu
czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa
na trzecim piętrze rośnie las
moje imię znaczy ten który chowa się za walizką
kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien
lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów
koniec przebiega najpierw
a początek nie ma końca
a importerom też się nie chce
moja jest tylko śmierć jedyne teraz
nieziemskiej urody
masz imię – jesteś fikcją
osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe
na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź
srebrnokulawy
w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę
z zakażonym z łomży
na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych
inne problemy miał stefan jaracz
co 20 minut w indiach
lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy
w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany
w barwach atlético petróleos luanda
zdjęcie ryja albo cipy
do ich parafii trafił zboczeniec
bagnista ujada rzęsa
na mnie też pora
fale uderzają o latarnię wielkości za późno
czas to jest nic do wszystkiego
szpital wszczął odpowiednie procedury
nic nie trwa jest
piłkarzy chorych na aids
do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie
wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie
zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie
wiesz co się dziś stało?
widząc że nie ma nikogo
najlepsze myśli przychodzą piechotą
uderzy w nas wielki obłok magellana
pan jaszus na krawacie przez alpy
na resztę śmierci nie starczy
nie umlę nie umlę
nasz adres:
08:41:02.843 ® o jezu!
pociąg prowadzi grupę wagonów
nie do oderwania od mroku
w milczenie zawinięte
i rzeczywiście była bardzo ładna
a do tego pięknie gra na pianinie
30 godzin pełzali w kanałach
mona liza była psem
niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski
i wszystkie noże posmarowane jodyną
55 milionów lat świetlnych od nas
i od spodu dokręć nakrętkę
to równowartość jednego użycia spłuczki
w masarni jest jest zatrute perswazantami
na szczycie wysokiego źdźbła trawy
co to za brzeg? zmielonych
również wystaje z każdej rzeczy
w zawilcu narcyzowatym
×/:.
marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym
biała kość czarna kość bęben horyzontu
rycerz na koninie
a pan daleko?
nic jest ciekawsze niż ja
czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość
w byszewie lub w koronowie
na przedramieniu lewej ręki
podczas wojny grałem w kulki
umarł do wieprzowa za chwilę
szanowna pierwsza damo
trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru
jeż czyha w zakonie
na poziomie subatomowym
i pieśni syberyjskich włóczęgów
w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż
czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu
w masarni fantazja rozpycha się jak ogień
opowieść to najbardziej trujący konserwant
mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna
występuje w szpinaku
w masarni za sławę można kupić siebie
lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków
skulony w dziurce od klucza
śmigło uderzyło w głowę 4-latka
mam oczy mam lęk mogę zabijać
monet / żetonów z automatów wychowawca
edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna
idiota wyje pomidory
na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku
przez trojańskie pola
są światła widzialne i nie
najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie
siedmiu admirałów i feldmarszałek
ona jednak miała lepszy sposób
o prawidłowej echostrukturze
przemieszcza się kura olbrzyma
justyna żyła
wielkości niezapisanej myśli
wielkości grudki anegdot
nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie
w miejsce agnieszki osieckiej

gdzie popadnie
i drobne konkrementy żółciowe
musi pan wypełnić ten druczek
nie stoimy ze światem twarzą w twarz
obywatele istnieją by służyć państwu
piękno ostatnim człowiekiem na ziemi
425 mln lat temu
nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty
istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy
stalin śpiewał w chórze cerkiewnym
czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele)
kalafiorowe madonny w doniczkach tv
z niegojącą się raną pachwiny
wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba
szwedzi na kaczki wołają anka
społeczeństwo to zakała ludzkości
miejscowość: owrzodzenie sromu
nie gnieć torebki
myśl mieszka drobinkami nigdy
fale uderzają o latarnię
zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo
ja do rzeźni jadę
dwie dłonie wąż obok węża
i zmierza w kierunku nieobranym
przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy
– a pani się przepaliło
porostnica wielokształtna
w ośrodku dla uchodźców
w kompletnej ciemności pod wodą
tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę
bezbrzeżna łódko
który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo
w postaci rosy
kropla przerywa węgorza
wyobraźnia jest lepsza od boga
czas się w nas umówił z nikim
najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis
kompletny i jeszcze nieistniejący
widok od dołu
a dlaczego jest do czego?
sarna spotyka sarnę
drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu
niewidzialne łączy świat na części
dźwig do suszenia sutann
mruga pogrzebacz
obsesyjnie myjąc ręce
nie napotykając oporu
w szyfonowej sukni
stąpa po mandolinie
i węże w świątyniach
co to za plac? uduszonych
tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć
w poziewniku szorstkim
na greckich wazach
100 000 plików z pornografią dziecięcą
historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś
język jest narządem do tykania
w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty
jedno jest pewne
nigdzie dociera wszędzie przed czasem
fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli
but cebulowy nerwicy
08:41:02.825 ® wysoki krzyk
oczko mi poszło
w kierunku wskazanym przez policjanta
wkładał ręce do majtek i dotykał krocza
podczas wojny ścierałem pot z czoła
ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza
która oświadczyła w obecności świadków
co roku nad rzeką loretojako
nie od razu celan rzucił sie do rzeki
jaki trup z pana wyrośnie?!
na placu św piotra
hotel kamienny scyzoryk
08:41:02.174 ® niski krzyk
koza spoglądajaca na drzewo
ζ
jest już w samborze
w swej dwulicowej podłości
we wczesnej kredzie
w pałacu buckingham
ψ
w przebłysku samotności
nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości
czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce
czarna cykada chwyta się gałęzi
szympanse przeglądają się w oknach
ukryty w przymrozku
jamnik tenorem urzędu
zawsze nas coś omija
świat ma tylko dwie dłonie
drogą polna
nie do oderwania od pustki
tocząc rzeki źródłom na pożarcie
pies połknięty w powietrze
postacie oddechu zbyt pewne ptaki
człowiek nie widzi tylko rozpoznaje
jego pierwszym pokarmem są odchody innych
krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta
że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci
stół pomalowany w piżamę
z kolei w utworach atonalnych
z turkusowym kamieniem
a co tu rozumieć?
jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść
agrest pada
innego ratunku nie ma
statystyczny polak odwiedza filharmonię
pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund
masz twarz jesteś celem
pyskaty krucyfiks
pobłogosław też naszą sól
na jedno futro idzie 90 norek
matka z buska z wąsami pod łóżkiem
ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie
józef haller na welocypedzie mknie przez podole
papież franciszek zakłada kask
ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach
odrzutowce pokradli
zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy
w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych
chcesz żebym wzięła do ust?
jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy
aorta brzuszna nieposzerzona
z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę
czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru
biologiinoszowynurek
siateczka dla pana?
większe samce stają się samicami szybciej
z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie
zrozumienie nie jest swojskim doznaniem –
– powiedziała sołtys głogusza
umarł do poczekaj z truskawką
musisz to zobaczyć
koleją 8 tygodni samolotem 12 lat
jeleniogórski sanepid prosi o kontakt
tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne
z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury
w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce
z niebieskimi lampasami po bokach
łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana
po północnej stronie krateru schröter
kobieta na kanapie i mężczyzna obok
na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew
burzy się jagnię zapina szelki
w cenie kawalerki w wałbrzychu
restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka
i kajmany pozwalające unosić się prądom
samotność krzepnie podczas zbierania słów
.•°
jego pan zamarzł kiedy poszedł się wysikać
oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń
dwa miliony polek budzi się
powinniśmy zbudować świat na piasku
krzywda to myśl do strzepnięcia
dziś to baśń bez dna
bóg nie do oderwania od wszy
dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje
przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi
ręka sunie po udzie
nikt – to moje nazwisko
gębice poległych bohaterów 11
to świetne imię dla psa
i/lub przewlekłe samooskarżenia
po kalahari przechadza się
nie możemy znać wszystkich szczegółów
(pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane)
z ręką na sercu
¡¡∅
umarł do posuń się trawie
krew jest potrzebna do barwienia asfaltu
w czasie wytrysku
moje imię znaczy ten na którym stały taczki
to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu
za pomocą gdyby
muskularny zad
by podtrzymać łączność z własnymi ja
w jednym z prywatnych żłobków
każdy punkt widzenia jest tak samo dobry
08:41:03.455 ® kurwa!
plemniki dojrzewają w najądrzach
i taką miałam przygodę
wspina się na szczyt seegrube
lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze
nie drętwieje w jakby
przez cały listopad
brzegiem i krwią
teofan grek maluje koronkowe majtki
świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest
nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy
pisała po latach w notesiku pod hasłem
szklany krokodyl pięknieje w popłochu
świetnie jęczy twoja partnerka
karaluch ciepły jabłkowy
jednej z siedmiu kelnerek albatrosa
łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki
doradca klienta z funkcją sprzedaży
odra zabiła matkę
kosmos ma miejsce w lupie
osłupiała rzeko
której nie widać żadnym okiem
bóg i nic pochodzą z tych samych mięs
księżyc zgasło
pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny
nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki
45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę
mamy siekiery będziemy improwizować
na tylnych łapach
czas to jest nic w kształcie oka
śnieg przyszywa się śniegiem rozcina
w dziurawcu kosmatym
miejscowość: wypadanie macicy i pochwy
dlatego że nie ma żadnego dlatego
niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie
funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia
i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci
łotr na apostole uchylając powiekę
zwierzątorganistapalacz
i nazywał się pierwotnie bittner
w porządku własnym
a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył
jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści
fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu
na linii lewki – hajnówka
są jeszcze wiece do zdrapywania łez
podasz mi wolną wolę?
zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki
czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki
formalności ciągnęły się latami
na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży
kto zdechnie wcześniej?
odpowiedź przyszła we śnie
bono poprowadzi mnie do ołtarza
jak się pisze ten przełyk? rodzina
kto jest ojcem dżdżu?
ścieżki plączą się we wszystko
kręta jest pieśń legionów
pokrzywie dłoń wyrasta
minęliśmy zdarzenia
bądź też bez żadnego tytułu
świat nabiera sensu przez ślepe uczynki
karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną
i usiadła w kącie
zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i
salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie
co to za ścieżka? strąconych
daleko mu do spiewu płetwali
biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej
u którego lęku mieszkasz?
za 15 kilogramów kiełbasy
widłoząb miotlasty
z przedhomerowską mytów głębią
i szczypiące trawę jelenie
na koniu z biało czerwoną flagą
inkasent – odpowiedzieć
kontrast szkodzi słodyczy
tylko wiatr nas spina
i lizanie po uchu ministranta
straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego
pośród lodów arktyki
czas leci z taśmy w mgnieniu oka
następnie wszyscy zamieszkali w australii
zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki
słowo jest miejscem w które czas się przebiera
człowiek służy też do podlewania ziemi
spada w górę
powiesiła się
ma postać kuli i w niczym nie jest podobny do człowieka
w trędowniku omszonym
wysoki sąsiedzie
oczy kawek są niemal białe
kłamstwo zaczyna się od podobnego
mowa ciała sekunda
dążąc do doskonałości
w toalecie publicznej w tokio
statek czekał ale był z mydła
+ zamieńmy się pokrzywami
kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep
mekong przepływa między innymi
jest tylko jak – jak zwał tak zwiał
inne siostry też biły
snu muszlo nasza
śnieg wymiotuje
bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź
szyiccy bojownicy zatykają uszy
kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu
jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver
w nieprzeniknionym lesie bwindi
szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny
o ośmiu wargach
szkoda mi czasu na honor
między koloseum a kościołem św. klemensa
do obrywania liści posągom
jechałem na wróbelku jechałem sam
wielkości za późno
po wyciągnięciu ich z pieca
co to za światło? podarte
człowiek to jest nikt przed tobą
chodziłam po tamtym świecie
jedność nigdy się nie zapina
optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak
będą ludzie z nikogo
mucha spaceruje po blacie stołu
umarł do deszczu przy stajni
strój do zarządzania łzą
każdy szczyt jest wypchany śmiesznością
mistrz olimpijski ściągnął koledze spodnie
wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza
+ 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja
szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki
jest nierozsłowny widnokrąg
a duchowni patrząc na to onanizowali się
jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego
staje się wielką szansą dla świata marketingu
leżał owad w locie
lub zdzielony toporem z zasadzki
w wężymordzie niskim
ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona
w której znajdował się inny samiec
motyl w postaci cielska
w przerwach między oglądaniem corridy
na połamanym krześle
śmierć – długo się na nią czeka ale warto
na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła
słowa wdychają się przez inne
patelnia wyglądająca jak żywa
spotkajmy się jeszcze raz
czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny
na rzece tag spowitej poranną mgłą
jest są bogiem zwyczajnie bezgłowym
w południe drzewa wymieniały się liśćmi
stąd że nie ma żadnego stąd
kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów
lub pogryzie ją pies
bóg nie wie którą wargą się przykryć
świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno
łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę
pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy
w pomidorowej
david attenborough poświadcza
drapieżny zemdlał tygrys
przejechany przez czołg
w czerwonej pieczarze
biegnie przez grząski jesienny las
traktor wyrównuje piasek na plaży
do góry nogami
a co ma robić kolejarz z grudziądza
miejscowość: krwotok z dróg rodnych
i inne niepodobne
czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie?
sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego
światła krwią
widelcem po szkle
kwiaty plują
ulica: kulig prowadzi łodygę
którego fizycy poszukują od lat
ςɔ
jakie to piękne!
znaleźli noworodka przy hurtowni indyków