ból pieszczoty

ból umarł i życie straciło sens sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego zamierzali zabić matkę – polkę świat zaczyna się zawsze więc zjawia za późno zawija zwłoki swoich dzieci w foliowe worki i chowa do lodówki przemieszcza się kura olbrzyma kuba rozpruwacz – baryton włóczka podwórek

δ

i zmierza w kierunku nieobranym człowiek to jest nikt przed tobą umarł do wieprzowa za chwilę jack kerouac wchodzi do łóżka helen weaver dlatego że nie ma żadnego dlatego która oświadczyła w obecności świadków a kiedyś podczas ceremonii zaślubin zgwałcił zarówno pannę młodą jak i widłoząb miotlasty inną postać tli się w każdej postaci gdzie jest dżem? w trakcie rozmowy z trądem przez wannę w milczenie zawinięte na przestrzeni 4 miliardów lat świetlnych kompletny i jeszcze nieistniejący wąs wchodzi do rzeki wraca zadbana kukurydza historia wyzionęła ducha na pastwisku kiedyś stalin śpiewał w chórze cerkiewnym do rutynowej kontroli zatrzymany został kierowca osobowej mazdy w miejscowości kaczki średnie policjant lufcikiem brutalnie zwleka hotel kamienny scyzoryk w cenie kawalerki w wałbrzychu w trakcie przedrzeźniania mew zrozumienie nie jest swojskim doznaniem – z okna uszkodzonego w zamachu samobójczym pozwalający zapłodnić samice w mniej niż jedna trzecia sekundy józef haller na welocypedzie mknie przez podole przez nieszczelne i przestarzałe rurociągi 45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę że robimy kupę jest ważniejsze niż to że rodzimy dzieci z niegojącą się raną pachwiny istnienie jest słowem wszystkie drogi prowadzą w głąb siebie miejscowość: krwotok z dróg rodnych czy mężczyzna może poślubić siostrę wdowy po sobie? kominiarz bez ćwierci na szczycie wysokiego źdźbła trawy jedność nigdy się nie zapina karuzele lodowe były na mazurach popularne przed wojną proszę zamknąć oczy gitarze wiodący producent wyrobów wędliniarskich i mięsa konfekcjonowanego przez 55 tuneli i po 196 mostach przy wsparciu fundacji im róży luksemburg mona liza była psem – powiedziała sołtys głogusza igła w oko puka który prawdopodobnie molestował swoją wnuczkę w gminie miłakowo co to za ścieżka? strąconych i dzień oddechu (29 maja) o ośmiu wargach w podmiejskiej kolejce śmierć – długo się na nią czeka ale warto ukłony fale uderzają o latarnię a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie? i od spodu dokręć nakrętkę ukryty w przymrozku drogą polna w przebłysku samotności z kolei w utworach atonalnych fale uderzają o latarnię wielkości za późno w tle głowa zamieszczona w studni ostentacyjnie demonstrując oszołomionemu widzowi muskularne ramiona kwiaty plują inne siostry też biły jaki trup z pana wyrośnie?! nie jest najgłębszym słowem w ludzkim nie wiedzie nigdzie puszczyk zanurza się śniegu a morze stoi na pietruszkowych nóżkach z zakażonym z łomży z powodu pandemii koronawirusa na przedramieniu lewej ręki kolejne dziecko utonęło w strumieniu lubię kiedy pupa wystaje ci z wody jego pierwszym pokarmem są odchody innych panie i parawany

ζ

na ziemi rośnie obecnie około 3 bilionów drzew najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie choć bez większych sukcesów deszcz korbką malowany dziś to baśń bez dna żadnego teraz żadnego nigdy mam oczy mam lęk mogę zabijać nazwy świń zawierają trzy następujące komedie kreteńskie co o tym myślisz? przygnieciony 30-metrowym krzyżem jego pan zamarzł kiedy poszedł się wysikać dwóch to już tłum bezgłowie but cebulowy nerwicy szczur szczurowi proboszczem zamawia frytki gwieździe wypadł ząb na wizji jako śpiewak na wysokości ja nierzetelny przegląd instalacji przyczyną śmierci sprzątaczki a początek nie ma końca w wężymordzie niskim wymaga pisemnej zgody na mnie też pora nie do odróżnienia od kropek i przecinków traktor wyrównuje piasek na plaży bóg i nic pochodzą z tych samych mięs do ich parafii trafił zboczeniec osłupiała rzeko jakie to piękne! w postaci rosy w paryżu dziewczyny mają subtelniejszy styl jest nierozsłowny widnokrąg masz imię – jesteś fikcją straszną jest rzeczą wpaść w ręce boga żywego brzegiem i krwią łotr na apostole uchylając powiekę wciąż nie ma końca ani co z tego masz kształt – jesteś wersją i drobne konkrementy żółciowe motyl w postaci cielska fale uderzają o latarnię najmądrzejszy z nas jest pustka w atomie co 7 sekund w masarni za sławę można kupić siebie i szczypiące trawę jelenie pośród pełnych krokodyli potoków i przez osiem dni każesz im chodzić po obozach śmierci w tle głowa źle zrozumiana przez wiraż gdy słoń jest zmartwiony krzesło płynie drogą zanim kończy się nos jest też kula kapusty żaden bóg nie ma dość sił by ją unieść albrecht dürer płynie na zelandię mowa ciała sekunda szkoda mi czasu na honor na resztę śmierci nie starczy + 1 0 7 6 0 2 7 0 7 7 9 1 ja świetnie jęczy twoja partnerka w przerwach między oglądaniem corridy lubię kiedy wilk skaleczy sobie nogę i próbuje zniknąć wśród śniegów słowa wdychają się przez inne podasz mi wolną wolę? jest tylko jak – jak zwał tak zwiał ja do rzeźni jadę pan jaszus na krawacie przez alpy ceglane gardło schody głuche na rzece tag spowitej poranną mgłą w której ranny powstaniec bałamuci dziewczynę której nie widać żadnym okiem pamięć rośnie korzeniami w górę rwie się tako rzeczą czamorro czesi kupili sobie bramkarza który gwizdnął im taczki biła go parasolką wszystko się wyjaśni po czasie nikomu fale uderzają o latarnię ścieżki plączą się we wszystko ulica: kulig prowadzi łodygę słowo jest miejscem w które czas się przebiera miejscowość: owrzodzenie sromu spałam z romanem kryjąc się za ścianami i strzelając na oślep ma postać kuli i w niczym nie jest podobny do człowieka po przejściu krasnoludków odkryła się kurtyna zdjęcie ryja albo cipy obelga całkowicie naprężony w wodzie lub pogryzie ją pies tocząc rzeki źródłom na pożarcie mam krew mam głos mogę wyskoczyć z okna osoby z szerszymi ramionami postrzegają drzwi jako węższe siedmiu admirałów i feldmarszałek prawda to to czego nie da się poprawić świat zyskuje wiele dzięki cierpieniu większe samce stają się samicami szybciej pokrzywie dłoń wyrasta lubię kiedy ojciec pochyla się nad zwłokami syna i płacze inne problemy miał stefan jaracz pęcherz moczowy o gładkich zarysach we wczesnej kredzie – a pani się przepaliło i wszystkie noże posmarowane jodyną powinniśmy zbudować świat na piasku zawsze nas coś omija co helmholtz stara się objaśnić w następujący sposób czesi kupili sobie bramkarza który nie rzuca słów na wiatr tylko spokojnie stoi w kolejce z przewagą liter położonych po prawej stronie klawiatury oczy kawek są niemal białe teofan grek maluje koronkowe majtki na jedno futro idzie 90 norek światło wznika i nie po kolei czesi kupili sobie bramkarza który opłynął świat w pudełku po butach baty z kapeluszem słoniny na maszcie idiota wyje pomidory jeleniogórski sanepid prosi o kontakt każda rzecz jest żadna mruga pogrzebacz kalafiorowe madonny w doniczkach tv jeżeli po przekrojeniu wędlina błyszczy się i mieni kolorami tęczy nic jest ciekawsze niż ja człowiek nie do oderwania od smyczy w półmroku 425 mln lat temu szympanse przeglądają się w oknach widelcem po szkle węzły są czymś powszechnym i zawiązują się spontanicznie wielkości niezapisanej myśli mężczyzna leży płasko na brzuchu kobiety czas to jest nic do wszystkiego

×/:.

znienacka z procy ciśnięty a importerom też się nie chce bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź taka jest sprawiedliwość nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości chodziłam po tamtym świecie może schowamy się w szafie szanowna pierwsza damo słoń na druty tyje david attenborough poświadcza stół pomalowany w piżamę czas leci z taśmy w mgnieniu oka w masarni mieszka człowiek z człowieka wydeptany również wystaje z każdej rzeczy sromotnik bezwstydny na tylnych łapach bono poprowadzi mnie do ołtarza w biedronce na umschlagplatzu i usiadła w kącie głaz bezgłowego pilota szkoli w masarni fantazja rozpycha się jak ogień nigdy nie wraca na swoje miejsce zabiłem swojego ojca jadłem ludzkie mięso i dźwig do suszenia sutann fale uderzają o latarnię początek świata jest wszędzie audrey hepburn siedzi przy pustym stole fale uderzają o latarnię autor idzie ulicą smoczą (dziś szczecin) smród to marka gówna uśmiech człowieka człowiek nie widzi tylko rozpoznaje na linii lewki – hajnówka ona jednak miała lepszy sposób kim są ja? przez trojańskie pola o prawidłowej echostrukturze umarł do poczekaj z truskawką w swej dwulicowej podłości ciemniejący w światło 08:41:02.825 ® wysoki krzyk innym razem gdy jechałem przez warszawę w myślach nigdzie dociera wszędzie przed czasem statystyczny polak odwiedza filharmonię na odludziu w wynajętym domku nieopodal plaży jabłonki wychodzą z nor lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę grzech masturbacji jest wśród zwierząt powszechny by podtrzymać łączność z własnymi ja oraz czarny szlak z koniny przez kopę na kudłoń za pomocą dzioba oświęcim to była igraszka w tle głowa wyprasowana osobowym do czeladzi w pomidorowej w uśmiechu poręcznym istnieje grad człowiek służy też do podlewania ziemi uderzy w nas wielki obłok magellana a on was wyzwoli w domu schadzek moje imię znaczy ten który chowa się za walizką w masarni życie jest dodatkiem do anegdoty świat ma tylko dwie dłonie odrzutowce pokradli nie ma sposobu na to co dzieje się tylko raz a co tu rozumieć? spadł na nią samobójca bóg nie do oderwania od wszy jakże próżni są w moich oczach wszyscy pracujący stąpa po mandolinie zgodnie ze wskazówkami zegara i przeciwnie na połamanym krześle w laosie – piersi rycerz na koninie funkcjonariusze wyposażeni w specjalne kombinezony ochronne błyskawicznie pojechali na miejsce zdarzenia ulica: chmura się warkocze obserwuje teren z ukrycia

ςɔ

są światła widzialne i nie i pieśni syberyjskich włóczęgów to zjawisko o fundamentalnym znaczeniu szyiccy bojownicy zatykają uszy (czyt. albin) dzieje kostiumu kąpielowego przez stulecia okrywał mrok jakie pytanie taka krew jesteś dzieckiem chwili a nie konieczności wartość tuczna i rzeźna fale uderzają o latarnię wielkości niezapisanej myśli za pomocą gdyby na pokładzie zaginionego samolotu mh370 lub 1 listopada 1880 w kutnie jest są bogiem zwyczajnie bezgłowym czterech się powiesiło (na plebanii lub w kościele) przed wieloma uśmiechami może patrzeć we wszystkich kierunkach naraz prawda jest tak szybka że w toalecie publicznej w tokio biała kość czarna kość bęben horyzontu w poziewniku szorstkim czas to most zwodzący

ɷ

pisała po latach w notesiku pod hasłem twarzą ostemplowany znaleźli noworodka przy hurtowni indyków w koninkach skręcić w prawo w drugą przecznicę za mostem chwila jest żadną cząstką czasu fale uderzają o latarnię mucha spaceruje po blacie stołu u którego lęku mieszkasz? papież franciszek zakłada kask nagromadzonego stosu danych już nigdy nie uporządkujemy świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki bezbrzeżna łódko śmigło uderzyło w głowę 4-latka górując w tym aspekcie nad słowem dupa zostawił klucz w drzwiach w której znajdował się inny samiec porcelanowa strzelanina w czasie wytrysku i zawadził łapą o cyngiel z ręką na sercu w hołdzie poległym na wszystkich wojnach kurz śpi na talerzu i pogrzebie i nazywał się pierwotnie bittner lubię wznosić wzrok po żebrach głodnych od urodzenia co to za światło? podarte fale uderzają o latarnię z każdymi wyborami w polsce na szczyt dochodzą coraz mniejsi ludzie staje się wielką szansą dla świata marketingu gębice poległych bohaterów 11 lubię kiedy tak na mnie patrzysz a ty z kim rozmawiasz kiedy mówisz do siebie? szkodników pozbywamy się preparatem ręka sunie po udzie najważniejsze to zwłoki nieistotnego pocałunku trwającego zaledwie 10 sekund i/lub przewlekłe samooskarżenia monet / żetonów z automatów wychowawca wszędzie nikogo pełno i inne niepodobne pięknie się wije świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest w drodze do po nic karaluch ciepły jabłkowy nietoperzom pozwolono obserwować inne nietoperze z turkusowym kamieniem z długą historią teleologii a we wsi celiny syn znalazł na polu pod lasem niewidzialne łączy świat na części najlepsze myśli przychodzą piechotą księżyc zgasło strzępek błyszczący zwierzątorganistapalacz łóżeczka z domu dziecka zdejmują majtki zgodnie z kodeksem etycznym komisarzy leżał owad w locie w mowie spikerów radiowych w guayaquil po wyciągnięciu ich z pieca fale uderzają o latarnię nic nie trwa jest najprawdopodobniej jednorazowego użytku umarł do posuń się trawie na zatopionej w bursztynie pchle dążąc do doskonałości szklany krokodyl pięknieje w popłochu to świetne imię dla psa nie do oderwania od pustki w języku innym niż ojczysty lubię zapach domów z których pozostały tylko kominy narobiłam krzyku postacie oddechu zbyt pewne ptaki ale jest snem nadleśniczego krawiec w postaci ulewy a co ma robić kolejarz z grudziądza i węże w świątyniach masło się stara pośród lodów arktyki jeż czyha w zakonie chuj odziedziczył naród pomachajcie tatusiowi umarł do niebieskookiej nawieźli kręta jest pieśń legionów nie możemy znać wszystkich szczegółów tylko oczy patrzące donikąd widzą jasność ponad ich miarę restauracja zatrudni dziewczynę na stanowisko wydawka przenajświętsza jest msza mijania się na ulicy w gruncie rzeczy człowiek dzieje się tylko po to ψ doradca klienta z funkcją sprzedaży lubię kiedy ręcznik zsuwa się na podłogę tylko wiatr nas spina kiedy dziadek odzyskał świadomość natychmiast wyskoczył przez okno ścieżki plączą się we wszystko na peronie w ghaziabadzie a do tego pięknie gra na pianinie społeczeństwo to zakała ludzkości po kalahari przechadza się posolimy męża siekierą doradca klienta z funkcją sprzedaży mrugając ok 15-20 razy na minutę trzonopłetwe robią ostatnie zdjęcia wsiadają do autokaru i rzeczywiście była bardzo ładna mężczyzna całujący kobietę w obnażone ramię 08:41:03.455 ® kurwa! fale uderzają o latarnię jest tylko jak – jak zwał tak zwiał (pomijam totalne rudery i te w których tajki chodzą ubrane) osioł zbankrutowanym kotem pobiegłam za nim będą ludzie z nikogo krowa stół i oklaski to najfajniejsze zwierzęta agrest pada jest już w samborze i kajmany pozwalające unosić się prądom i lizanie po uchu ministranta lub zdzielony toporem z zasadzki porostnica wielokształtna do 717 wzrosła liczba pielgrzymów stratowanych drugie tyle jest własnością pozostałych mieszkańców globu wszystko jesteśmy tylko spójnikami piękno ostatnim człowiekiem na ziemi skulony w dziurce od klucza niemowlęta leciały wielkim łukiem w powietrzu a my strzelaliśmy do nich w locie dantejskie sceny w tesco kura lepka kangur przewrócony władza drań ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach na koniu z biało czerwoną flagą wkładał ręce do majtek i dotykał krocza nie do oderwania od mroku krew jest potrzebna do barwienia asfaltu usunięto mu oczy bo tak jest najprościej widząc że nie ma nikogo na sofie śpi całkowicie naga kobieta gdzie my jesteśmy? u siebie w przenośni w trakcie inspekcji stepów ateńskich fale uderzają o latarnię najważniejsze to zwłoki nieistotnego kłaki na marynarce dowodzą istnienia innych nieujarzmionych światów nie stoimy ze światem twarzą w twarz w masarni człowiek człowieka boli

który świetnie uruchomił rafała grzyba siateczka dla pana? pobłogosław też naszą sól prześcieradło się po nim lepi na poziomie subatomowym to równowartość jednego użycia spłuczki

¡¡∅

w masarni jest jest zatrute perswazantami ze stali niepojętej patelnia wyglądająca jak żywa światła krwią czesi kupili sobie bramkarza który nie patrzy do zlewu i nie komentuje kroju swojego garnituru w kierunku macicy fale uderzają o latarnię na wysokości ja innego ratunku nie ma i tego się trzymaj brud podgląda cię przez mydła pozyskanie drewna w lasach państwowych corocznie zwiększa się w sposób naturalny miejscowość: wypadanie macicy i pochwy niejaka panna serda uwodzi narybek filmowy na sposób lesbijski w barwach atlético petróleos luanda tak nadchodzi nigdy koleją 8 tygodni samolotem 12 lat mieszkamy w przedziale węgla + zamieńmy się pokrzywami samotność krzepnie podczas zbierania słów i spuścił mi się na sukienkę oczko mi poszło co to za utwór? pole min w porządku własnym krążąc wokół ziemi w kierunku wskazanym przez policjanta kartonowa pomarańcz na przedmieściach wanien moje imię znaczy ten na którym stały taczki najważniejszym elementem obrazu jest czytelny podpis wspina się na szczyt seegrube obywatele istnieją by służyć państwu a dlaczego jest do czego? świat nabiera sensu przez ślepe uczynki fale uderzają o latarnię minęliśmy zdarzenia język jest narządem do tykania w zwierzynie osoba nieletnia natknęła się na leżącego w nieprzeniknionym lesie bwindi wrośniak szorstki łóżeczka z domu dziecka gryzą trawę każdy punkt widzenia jest tak samo dobry przez cały listopad optymistyczna panna młoda rozjechana przez ciągnik jednak występuje w szpinaku fale uderzają o latarnię czas się w nas umówił z nikim nie gnieć torebki drapieżny zemdlał tygrys kosmos ma miejsce w lupie dlaczego jednak koty nie pożerają myszy? jej usta są okrągłe całkiem pozbawiane sierści co roku nad rzeką loretojako morze karłów przewozi oliwa czeluść ma na imię oklaski dziecko i narośl wyobraźnia jest lepsza od boga z którego nic się patrzy z prędkością mniejszą niż milimetr na godzinę masz twarz jesteś celem a pan daleko? widok od dołu co to za pętla? rozwiązanie w zawilcu narcyzowatym pies połknięty w powietrze świat ma tylko dwie dłonie dlatego jest taki ludzki jak śmierć inny samochód potrąca go i zabija krzywda to myśl do strzepnięcia potem dyskretnie wypluć lub przełknąć na moście brooklińskim podczas śnieżycy

.•°

śnieg przyszywa się śniegiem rozcina na półmisku z rybami podczas wojny grałem w kulki

∞°

fale uderzają o latarnię moja jest tylko śmierć jedyne teraz 08:41:02.843 ® o jezu! możliwość wynajmu sal czesi kupili sobie bramkarza który śnił im się po nocach wył i skomlał i zaciskał pasa aorta brzuszna nieposzerzona 3202 językami w trakcie włamywaniu zębów nie patrz na świat językiem zdychaj jechałem na wróbelku jechałem sam dwa miliony polek budzi się w pobliżu wybrzeży i dużych cieków wodnych skulony w fasoli życie to nic z tych rzeczy i chwyta się nagich chłopców w czerwonej pieczarze przebiega przez odludzie w tłumie w szyfonowej sukni na sam widok pruskiej piechoty w żelaznym spokoju ruszającej do ataku istoty wyższe mogą być tak małe że nigdy ich nie zobaczymy jedno jest pewne przejechany przez czołg melania trump odwiedza sierociniec w dziurawcu kosmatym wiesz co się dziś stało? biologiinoszowynurek inkasent – odpowiedzieć czesi kupili sobie bramkarza który je wszystko nigdy nie sikał pod ścianę i nawet najgłupsze papiery ma zapięte na ostatni guzik do góry nogami z topoli którą codziennie oglądał miron białoszewski kropla przerywa węgorza gdzie popadnie odra zabiła matkę wandale podlewają kwiatki 30 godzin pełzali w kanałach w pałacu buckingham wdziewana pod ornat miałam kiedyś fana w finlandii tylko po to aby po ułamku sekundy zniknąć z przedhomerowską mytów głębią język chroni również stopy przed wilgocią nie umlę nie umlę z łodzi tonącej na morzu egejskim 55 milionów lat świetlnych od nas i okazało się że żaba siedzi na kłodzie w każdej postaci w trędowniku omszonym cierń oka szelest w jednym z prywatnych żłobków w miłości najpiękniejsze jest to że mija czesi kupili sobie bramkarza który kręci się koło domu jest to nic takiego a jeszcze bardziej tak niczego jej rozwiane włosy splatają się z końską grzywą chcesz żebym wzięła do ust? czas się w nas umówił z nikim małpa śpiewająca na drzewie lśniące od najdroższej prawdy zęby polityków na środku klatki piersiowej blizna w kształcie orła strój do zarządzania łzą minęliśmy drogi ogromny ptak w locie nad czarnymi falami morza edukatorka antydyskryminacyjna i herstoryczna autor idzie ulicą smoczą w środku nocy w windzie zatrzymanej między piętrami człowiek jest w sobie tylko z lotu ptaka biegnie po wewnętrznej powierzchni skalistej kości skroniowej jak się pisze ten przełyk? rodzina plemniki dojrzewają w najądrzach shah jahan ma na sobie gruby różowy płaszcz a pewnego dnia masturbując się na placu targowym oświadczył praca czyni kopią kobra nacina przyjęcie śnieg wymiotuje spada w górę cieniów poutrącanych – 4 w kompletnej ciemności pod wodą muskularny zad zajebiście ubrani robotnicy wychodzą z fabryki nurek składany nikomu stąd że nie ma żadnego stąd tylko błędy są moje tylko szczątki niepowtarzalne pewna mucha ścigała witkacego imiona przywiązują nas do budy wielkości wiatru zdeptanego z szyby do obrywania liści posągom mężczyzna całujący kobietę w kącik ust nie napotykając oporu zawsze ludzie tego nie pojmują musi pan wypełnić ten druczek czas to jest nic w kształcie oka z czystym sumieniem kto zepsuł ciemność? ryba połyskującą w nasłonecznionej wodzie podczas wojny ścierałem pot z czoła a duchowni patrząc na to onanizowali się 08:41:02.174 ® niski krzyk na każde celne pytanie tego świata jest tylko jedna odpowiedź fale uderzają o latarnię nie umlę nie umlę którego fizycy poszukują od lat bóg nie wie którą wargą się przykryć umarł do deszczu przy stajni z niebieskimi lampasami po bokach dziurawy fortepian widzi żywią się tylko bananami i słuchają wodospadów z płyt myśl mieszka drobinkami nigdy za 15 kilogramów kiełbasy bagnista ujada rzęsa koniec przebiega najpierw fale uderzają o latarnię wszystko się wyjaśni po czasie nikomu srebrnokulawy pod wpływem oczywistego cudu obsesyjnie myjąc ręce sarna spotyka sarnę a zastosowanie heteroseksualnej matrycy dodatkowo wali po oczach wielkości za późno mekong przepływa między innymi każdy szczyt jest wypchany śmiesznością dwie dłonie wąż obok węża w ośrodku dla uchodźców wygląda ze smoczej jamy w halce w południe drzewa wymieniały się liśćmi kilogram grochu kosztuje wnękę wysoki sąsiedzie jednej z siedmiu kelnerek albatrosa wśród 266 papieży fale uderzają o latarnię stąd że nie ma żadnego stąd następnie wszyscy zamieszkali w australii po północnej stronie krateru schröter dostojnik z poziomką w ustach we flaku fryzura bez kierowcy tramwajem zarosłe w obcisłej spódnicy nic jest tempem świata statek czekał ale był z mydła nic nie trwa jest opowieść to najbardziej trujący konserwant piłkarzy chorych na aids marek grechuta jest zastrzeżonym znakiem towarowym – to najpewniejsi laureaci oscarów nieziemskiej urody co to za brzeg? zmielonych we wrześniu pracownicy dostają ołówkowe snu muszlo nasza czarna cykada chwyta się gałęzi minęliśmy zdarzenia fale uderzają o latarnię dlatego że nie ma żadnego dlatego dawniej pierogi będą niebieskie i pierzeje kto zdechnie wcześniej? fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź ma miejsce w proszku alpinista w futrze na antenie nasz adres: w byszewie lub w koronowie między koloseum a kościołem św. klemensa daleko mu do spiewu płetwali kobieta w czerwonym skafandrze prowadzi rower wzdłuż płotu czesi kupili sobie bramkarza którego trzeba trzymać w szafce szpital wszczął odpowiednie procedury moja jest tylko śmierć jedyne teraz pociąg prowadzi grupę wagonów tylko boks zbliża ludzi co to za plac? uduszonych ludzie składają się prasują i zanoszą do pracy 100 000 plików z pornografią dziecięcą jest taki pociąg dlaczego a potem zamilkł 800 razy na sekundę kobieta z różami w rękach i całujący ją w policzek mężczyzna sumerowie grają na lirze odpowiedź przyszła we śnie jeśli nieznajomy zaskoczy kobietę podczas kąpieli szefowie z pokaźniejszymi podpisami z większym prawdopodobieństwem doprowadzają firmy do ruiny krzyk zarasta bulwary mamy siekiery będziemy improwizować salony meblowe szczekają w zwolnionym tempie zatrzymuje się przed lustrem w korytarzu ale nie poznaje nikogo fale uderzają o latarnię nic jest ciekawsze niż ja co 20 minut w indiach wielkości grudki anegdot matka z buska z wąsami pod łóżkiem biegnie przez grząski jesienny las koza spoglądajaca na drzewo poszedłałem do kościoła stać w sumie kobieta siedząca na kolanach mężczyzny kupiłałem dom będę kroczyć dzieci jestem królem wysypisk nogi śmierdzą mi jak zorza mucha spaceruje po blacie stołu kamień ma miejsce w oku gdyby miał imię nie byłby już sobą i taką miałam przygodę wypełniony treścią ropną resztę niszcz nie od razu celan rzucił sie do rzeki pyskaty krucyfiks wystaje z lodowca na szczycie wulkanu pico de orizaba na greckich wazach szwedzi na kaczki wołają anka jamnik tenorem urzędu fale uderzają o latarnię nic nie musisz kontrast szkodzi słodyczy burzy się jagnię zapina szelki na trzecim piętrze rośnie las czas się spieszy bo się spóźnił na lekkość łóżeczka z domu dziecka lepią bałwana kto jest ojcem dżdżu? powiesiła się w miejsce agnieszki osieckiej w pobliżu macedońskiej wsi tabanovce kłamstwo zaczyna się od podobnego formalności ciągnęły się latami lub zabawiają w inny sposób największym polskim dzwonem jest maryja bogurodzica a mniejsze wchodzą do środka przez co najmniej milion lat nikt – to moje nazwisko musisz to zobaczyć czesi kupili sobie bramkarza którego życie pisze najpiękniejsze romanse i wydaje resztę co do godziny do mądrości się przytrafia są jeszcze wiece do zdrapywania łez nadzy mężczyźni i kobiety wymieniają pieszczoty