29/kartaginę

sztuka polega na niezasłanianiu niewidzialnego formalności ciągnęły się latami masz imię – jesteś fikcją szpital wszczął odpowiednie procedury fale uderzają o latarnię bo nie zadaje się pytań tylko rozrywa odpowiedź człowiek to jest nikt przed tobą lubię kiedy tak na mnie patrzysz do ich parafii trafił zboczeniec kurz śpi na talerzu i pogrzebie w toalecie publicznej w tokio a samobójstwa wśród zwierząt? słowa wdychają się przez inne imiona przywiązują nas do budy tylko wiatr nas spina matka z buska z wąsami pod łóżkiem zakładają kartaginę