30/lisa

umarł do posuń się trawie tylko boks zbliża ludzi 45 ciosów w głowę cegłą zawiniętą w pończochę biła go parasolką prześcieradło brzmi hodowlą i tego się trzymaj nie potrafimy odróżnić fikcji od rzeczywistości istnienie jest słowem któremu (dziś szczecin) w kierunku wskazanym przez policjanta gdy słoń jest zmartwiony w kompletnej ciemności pod wodą na trzecim piętrze rośnie las jamnik tenorem urzędu przebiega przez odludzie w tłumie wykonaną z lisa